facebook

Kobietnik - inna bajka

Proszę wsiadać, drzwi zamykać!

16:59
Proszę wsiadać, drzwi zamykać... zapraszamy na przejażdżkę, poprzez stulecia, pociągami!

Wpadliśmy w zachwyt nad starymi i nowymi pociągami, jakie możemy obejrzeć w albumie Wydawnictwa Debit " Legendarne podróże - Pociągi". Piękne wydanie nie może ominąć półki żadnego fana kolejnictwa :) 

Gdyby każdy rozdział traktować jako stację kolejową to, nasza podróż będzie mieć ich 28. Na każdej z nich wspaniałe zdjęcia pociągów z opisami oraz otwieranymi okienkami. A pociągi są długie i dlatego książka rozciąga się na boki. Bo kto z nas nie liczył nigdy wagonów w pociągu?


Po wygodnym usadowieniu się w pociągu, pora na drugą stację kolejową - to prastare koleje. Młody czytelnik może być zadziwiony, że zanim pojawiły się znane mu elektrowozy, pociągi wyglądały zupełnie niepociągowo! Bliżej im było do dyliżansów. Na kolejnej stacji opis powstawania pierwszej kolei transkontynentalnej w USA. Następna przerwa to opis sygnalizacji kolejowej oraz układania torów. Przeczytamy także o kolei pod ziemią. Dowiemy się jak rozwijała się kolej na całym świecie. Poznamy zasady ruchu pociągów na stromych podjazdach w terenie górskim.


Kolejne miejsce to informacje o przewozie materiałów ciężkich czyli pociągi towarowe. A zaraz potem wsiądziemy do "Orient Expresu" - ekskluzywnego pociągu, a towarzyszyć nam będzie Agatha Christie! Dojedziemy do tajemnicy silniku spalinowego, a zaraz potem do pociągów napędzanych prądem - elektrowozów, które dziś jeżdżą po szynach całego świata. Pędzą nawet, bo przecież  prędkość 581 km/h, jaką rozwijają pociągi w Japonii jest zawrotna, pędzą niczym pociski!

Gdy już zwolnimy możemy pokontemplować piękne hale i ozdobne dworce kolejowe. 

Książka jest przeznaczona dla czytelnika od lat ośmiu, ale i młodszy może dorastać do niej. Wpierw oglądając tylko pociągi i słuchając czytających ojców. Potem zagłębiając się samodzielnie w fascynujące opowieści o słynnych kolejach i ich taborach :)

Do podróży zachęcała
Gosia

Tytuł  - POCIĄGI
Podtytuł - LEGENDARNE PODRÓŻE
Autor: Gaby Goldsack
Ilość stron:  32 + wysuwane ilustracje
Format 210 x 297 mm
Oprawa Twarda foliowana perforowana
ISBN 978-83-7167-771-7


Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękujemy Wydawnictwu:

Read On 1 komentarze

Miodzio Nulek, palce lizać!

13:17



Pięciolatek Nulek, to chłopak wesoły i pomysłowy. Czasem niegrzeczny, ale gdy ma się te pięć lat, takich sąsiadów jak Nulek, nie może być nudno. Na ulicy Marchewkowej 5 w Dobrzanach jest więc zabawa na całego! I do niej autorka zaprasza czytelników.

Książka składa się z dwóch części. W pierwszej są opisane przygody Nulka i jego sąsiadów: Nusi, Minia, Tyciej Edyci, Tośka i Bertranda. To świat dzieci, pełen fantazji i zwariowanych przygód - zabaw w rycerzy, zawodów na trawie. Parskamy śmiechem czytając o kolejnych historiach :) A dorośli? Przez przydomki i nazwiska stworzone przez autorkę, także zyskują naszą sympatię. Pan Bambercjusz? Babcia Majbuna? :)

Druga część to przepisy kulinarne. Nie, to nie są zwykłe przepisy - mają zjawiskowe nazwy. Kto z Was jadł Gluty nosorożca z bitą śmietaną? Hę? :) I my skusiliśmy się... nie, nie na gluty. Zrobiliśmy "Bezkonkurencyjną pizzę taty"! Banalnie prosta a jaka pyszna! A oto fotorelacja z przyrządzania i konsumowania :










Wiemy, że pociekła Wam ślinka. Przepis znajdziecie w książce :)

Dużą zaletą książeczki jest większa czcionka. Dla początkujących czytaczy idealna. Nulek zaczyna zerówkę, a więc niebawem i przygodę z czytaniem. Troszkę się denerwuje szkołą, ale może liczyć na wsparcie rodziców. Książka przypomina nasze czasy dzieciństwa i dlatego także warta jest uwagi.

Polecam serdecznie!

Gosia

Tytuł: Miodzio Nulek, czyli przepyszna książka dla niejadków
Autor: Ewa Skarżyńska

Wydawca: Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu
Data wydania: 2010
Ilustrator: Suren Vardanian
Format: 20 x 20 cm
Liczba stron: 132
Oprawa: twarda


Z tej serii ukazały się już książki:
- Nulek,
- Nulek kontra Tosiek
- Ożeń się ze mną, Nulek


Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękujemy 
Wydawnictwu Diecezjalnemu i Drukarni w Sandomierzu



Read On 0 komentarze

To, co najbardziej lubię... Rodzina

12:00


Kto wspiera w trudnych chwilach? Na kogo zawsze można liczyć? Kto kocha bezinteresownie? Kochający rodzice :)


Mam przed sobą książeczkę wyjątkową, bo poruszającą serduszka małe i duże :) Gdy w grę wchodzą relacje rodzinne, to nie trzeba długo namawiać do lektury. I tak nasza Weronika pokazuje paluszkiem kto jest kim na obrazkach, co robią bajkowi bohaterzy i dlaczego to robią. Rodzina króliczków spodobała się i  naszej małej sąsiadce :) Śmiała się i patrzyła na milutkie króliczki.




Bardzo nam się podoba to, że jest kolorowo i wesoło. Czuć, że ta rodzina królicza jest szczęśliwa.  Że oni mogą liczyć na siebie. I te hasła, o których mowa w bajeczce, nie są czczym pisaniem - RODZINA, daje siłę! Uczenie tego naszych dzieci to nasze zadanie. Ta pozycja z Wydawnictwa Debit, to doskonała propozycja do pomocy przy budowaniu relacji rodzinnych.

Polecamy książeczkę z serii "To, co najbardziej lubię..."  - Rodzina. Taką oraz dwie inne możecie wygrać w konkursie Wydawnictwa Debit. 

Gosia

Tytuł : TO, CO NAJBARDZIEJ LUBIĘ...  - RODZINA
Autor: Trace Moroney
Wydawca : Wydawnictwo Debit
Ilość stron:  24
Format 150 x 250 mm
Oprawa: Twarda
ISBN 978-83-7167-701-4

W serii ukazały się:
- To, co najbardziej lubię... - Rodzina
- To, co najbardziej lubię... - Przyjaciele
- To, co najbardziej lubię... - Gdy idę spać
- To, co najbardziej lubię... - W sobie samym
- To, co najbardziej lubię... - W przedszkolu
- To, co najbardziej lubię... - Podczas zabawy


Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękujemy Wydawnictwu:


Read On 0 komentarze

Czas na Mleczko

15:05




Czas na Mleczko...


Aż mi się oczy zaśmiały, gdy otworzyłam przesyłkę od Wydawnictwa Prószyński i S-ka! Patrzę - na okładce SMOK! Jak żywy! Narysowany tak dobrze znana mi kreską Pana Mleczko. Moja skromna biblioteczka zawiera tylko jego Pornografikę, a Hanka za młoda jeszcze... Ale to, co trzymam w dłoniach, to przecież dla dzieci - myślę sobie - Mleczko dla dzieci. 

Aj tam- też jestem dzieckiem, a przy okazji Hanka się załapie na bajkę.
Czytamy. 
Smok Marian to młodzian, ma niemal cztery lata i marzy, by już zionąć ogniem. Przyjaźni się z jaszczurką, krokodylem, żółwiem i pająkiem. Ich przygody i problemy są jednak bardzo ludzkie. 

Co zachwyca mnie w tej bajce? Prostota języka, a jeśli już autorka używa trudniejszego słowa to zaraz je wyjaśnia. Bo nie napisałam, że Smoczka Mariana z Drakosławic stworzyła Ewa Mleczko, a jej tata, wybitny rysownik Andrzej Mleczko go narysował. 


Czyta się to świetnie - Hanka jest zachwycona:) Tylko myli jej się na rysunkach zielony Smok, zielony Krokodyl Wiesiek i zielona Jaszczurką Lucyna:) Czytamy non stop, tak się nam podoba. Po cichu się pochwalę, że po przeczytaniu jednego z rozdziałów Hania nauczyła się dziękować po każdym posiłku:) Jedynym minusem bajki o Marianie jest to, że kończy się za szybko. Pozostaje mi jedynie czekać na kontynuację. Polecam te publikację.




Autor: Ewa Mleczko
Ilustracje: Andrzej Mleczko
Okładka: twarda
Stron: 112
ISBN 978-83-7839-154-8
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Warszawa 2012

Read On 1 komentarze

O stworkach ukrytych w kolorkach

12:36



"Książka to nie byle jaka
o płochliwych dość zwierzakach,
które dziwny zwyczaj miały,
że w kolorkach się chowały!
Lecz kto szuka, znaleźć może...
Gdzie? W poezji i w kolorze!"


Dzieciom, które są na etapie poznawania kolorów polecamy książeczkę wyjątkową, poruszającą wyobraźnię. Ciekawie wydana, bo w koło zeszycie, z foliami, które zmieniają obrazki, szybko staje się ulubioną spośród wszystkich książeczek naszych pociech, traktujących o barwach.

Co jeszcze nam się podoba? 

Wierszyki, które doskonale przekładają się na rysunki. Możemy dostrzec w drzewach kasztanowca słonie,  pomarańczowe drzewa zmienić w krowy, w liliowych wyspach krokodyle... Nasze dzieci doszukują się w obrazkach zwierzątek. Nawet bez czytania ta pozycja zadowala maluchy.



Na pochwałę zasługuje także pokazanie kolorów innych niż podstawowe. Srebrny, beżowy, bury, złoty i liliowy mają równie ważne znaczenie wśród kolorów :)

po lewej obrazek bez folii, po prawej z nałożoną folią 



Jak dobrze, że są autorzy, którzy w taki sposób pobudzają wyobraźnię dzieci. Przez zabawę do nauki. Jesteśmy zdecydowanie na tak!

mama Gosia i jej dzieci :)

Tytuł: O stworkach ukrytych w kolorkach
Autor i ilustrator : Eliza Piotrowska
Wydawca: Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu
Numer wydania: 1
ISBN: 9788325702038
Rok wydania: 2011
liczba stron: 32
oprawa: twarda
format: 20x20 cm

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu Diecezjalnemu i Drukarni w Sandomierzu:



Read On 2 komentarze

Bajki przez telefon

19:48


Dobrze pamiętam czas kiedy byłam mała i chodziłam z moim rodzeństwem do pracy mojego taty.. bo tam był telefon! Wykręcaliśmy numer na bajki i słuchaliśmy stojąc blisko słuchawki. To były popularne bajki... a mimo to przypomniały mi się teraz, gdy w ręku trzymam zbiór bajek niebanalnych autorstwa Gianni'ego Rodari. Bo bajki, drodzy rodzice, można opowiadać zawsze i wszędzie, a zwłaszcza przez telefon :)

"Bajki przez telefon" wspaniałe ćwiczenie dziecięcej wyobraźni. Pan Bianchi, tata, który co wieczór dzwoni z dalekiej podróży związanej z jego pracą, do swojej córki, to przykład tego, że dbać o relacje z dzieckiem można zawsze... Każdego wieczoru opowiada jej nową, niesamowitą historię. Zwykle są niedługie, bo księgowy nie może zapłacić zbyt dużo za rozmowę. Ale i po to by każdy rodzic, nawet bardzo zmęczony dniem codziennym, mógł przeczytać je przed snem swojemu dziecku. A o czym są? O "Maślanych ludziach", "Niebieskim świetle", "Miasteczku psów" i całych dziesiątkach napisanych z fantazją zjawiskach, zwierzątkach czy miejscach.

Oto jedna bajeczka :



Zachwyca atmosfera włoskich miasteczek, jakie opisuje autor. Przyznam, że sama przeczytałam samej sobie kilka, bo nawet teraz, gdy jestem dorosła lubię bajkowy świat.



To wydanie zilustrowała Katarzyna Bajerowicz. Rysunki te pasują do tekstu ; jest on spójny z grafiką.

Polecam :)
Gosia

Gianni Rodari - Bajki przez telefontytuł oryginału: Favole al telefono
przekład: Ewa Nicewicz-Staszowska
ilustratorzy:  Katarzyna Bajerowicz
wydanie: 1
format: 145x205
oprawa: twarda
stron: 208
ISBN: 978-83-62836-26-0
Wydawnictwo Bona

Read On 0 komentarze

Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Husarskie skrzydła. Zdarzyło się w Polsce" (Literatura)



Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *