facebook

Kobietnik - inna bajka

Tere-fere kuku. Stare i nowe wyliczanki

14:58



Ciekawą dla nas pozycją na rynku wydawniczym jest książeczka zbierająca wiele wyliczanek – „Tere-fere kuku”. Rodzicie z lat swojej młodości zapewne pamiętają niejedną jak „ Trąf trąf…” czy „Pan Sobieski”. Gdyby komuś uciekł z głowy tekst, zawsze może wspomóc się tą książeczką :)

Pozycja zawiera także całkiem nowe wyliczanki, ze słowami używanymi współcześnie przez nasz dzieci jak np. komputer. Wyliczanki łączą pokolenia i to jest wspaniała myśl.  Bo przecież, czasy się zmieniają a dzieci ciągle potrzebują sposobu na wyłonienie zwycięzcy, na rozstrzygnięcie sporu, a na to najlepsza wyliczanka!



Poziom wyliczanek zawartych w tym zbiorze jest różny – od prostych, po trudniejsze i „doroślejsze”, z czasami, mocniejszymi słowami. Wszystko jednak w granicach przyzwoitości i ubarwione wesołymi rysunkami. Więc, kto z Was zaczyna wyliczać?

Ojciec Polak z Matka Polką
Pojechali deskorolką,
Przewrócili ciocię Klocię,
Ciocia Klocia leży w błocie.
Co z nią zrobić, nie wiadomo,
Upierz ciocię w proszku OMO!

Poleca Gosia


Tytuł -Tere-fere kuku. Stare i nowe wyliczanki
Autor - Natalia Usenko, Danuta Wawiłow
Wydawnictwo - Papilon
Oprawa - twarda
Rok wydania - 2011
Numer wydania - 1
Liczba stron - 48
Długość [mm] -247
Szerokość [mm] - 170
ISBN 978-83-245-71-604





Read On 1 komentarze

Nie taki orzech twardy do zgryzienia, na jaki wygląda!

12:26



Często nazwisko autorki/autora to pewnik, że książka jest warta zakupu. I tym razem podpisujemy się pod tym twierdzeniem. Opowiadania Pani Renaty Piątkowskiej bardzo przypadły nam do gustu. Tym razem czytamy „Twardy orzech do zgryzienia”. Dziesięć opowiadań o przygodach dzieci, które są jak nasze pociechy - pełne emocji, wrażliwości i tak ciekawe świata.


W jednym z opowiadań poznajemy Adasia, super bohatera. Nie nosi peleryny jak ci komiksowi bohaterzy, ale piżamka w krokodylki jest także doskonała. Chłopczyk jednym telefonem na pogotowie ratuje życie swojej sąsiadki. Inna historyjka mówi o Kubie, który nastraszony przez kolegę bał się szczepienia. Okazało się, że to wcale nie takie straszne i, że tak można uzupełnić kolekcję resorówek. Z kolei złośnica Julka zostaje ujarzmiona… kawałkiem kartki i kredkami.



Wszystkie opowiadania utrzymane są w takim pogodnym nastroju. Bohaterzy mają swoje problemy, tak zwane twarde orzechy do zgryzienia. Ale z pomocą dorosłych, albo i z mądrym własnym podejściem do sprawy, fenomenalnie radzą sobie z każdym kłopotem.

Pięknie wydana, w twardej oprawie książeczka powinna zagościć na półkach naszych maluchów. Obrazki autorstwa Artura Nowickiego doskonale uzupełniają treść opowiadań. Jesteśmy w stanie wyobrazić sobie każdą z tych historyjek.

Polecamy serdecznie
Mama Gosia i dzieci, Kuba oraz Weronika

Twardy orzech do zgryzienia
Renata Piątkowska
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 56
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Debit
Wymiary: 17.5 x 25.0 cm
ISBN: 9788371678097




Read On 0 komentarze

Czas na naukę!

11:24



Są wakacje! Dzieci zadowolone, a rodzice? I tak, i nie.  Szkoła zapewnia dzieciom zajęcia przez sporą część dnia, a we wakacje to rodzice muszą się częściowo tym zająć. Czy wakacje trzeba spędzać tylko na zabawie? Niekoniecznie. Segregator „Czas na naukę” wydany przez Wydawnictwo Olesiejuk zachęci do nauki nawet największych przeciwników zdobywania wiedzy. Atrakcyjna forma i wiele gadżetów to atut tej pozycji.

Ćwiczenia podzielone są na działy tematyczne. W pierwszym jest czytanie – podział na części zdania, ubarwione kolorowymi obrazkami. Druga część to pisanie. Tutaj jest dużo miejsca tam, gdzie należy coś napisać, połączyć wyrazy i poznać budowę wyrazów. Matematyka to kolejny temat. Działania na liczbach do liczby 20. Ciekawym działem jest przyroda, poznać można tam proste przykłady z dziedzin pokrewnych jak biologia, chemia i fizyka.


Dzieci z pewnością zainteresują ostatnie strony segregatora. Załączonym pisakiem można na stronach specjalnie do tego przeznaczonych rysować rysunki trójwymiarowe, a potem obejrzeć je przez także dołączone okulary trójwymiarowe.  To nie koniec atrakcji! Kolejne strony do ćwiczeń są ścieralne, można więc poprawiać do woli.


Naklejki, szablony i brudnopis kończą zbiór. Czy trzeba jeszcze drodzy rodzice Was zachęcać ? Zakup tej pozycji wypełni Waszym dzieciom niejedną chwilę.

 Gosia

praca zbiorowa
Czas na naukę!
Strony: 100, Format: 26,5x29 cm
ISBN: 978-83-7770-913-9
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Olesiejuk


Read On 0 komentarze

Paluszki, czyli o dziesięciu takich, co nigdy się nie nudzą

09:54



Bohaterem opowiadania Renaty Piątkowskiej jest Marcinek… a raczej jego paluszki. Autorka przedstawia cały dzień z ich życia. Rano, gdy jeszcze dobrze się nie obudzą, schowane pod ciepłą kołderką. Ciepła woda w łazience budzi je i zaczyna się pełen wrażeń dzień! Paluszki lepią kulki z chleba, potem docierają do cukiernicy… oblepione, no cóż, które dziecko ma czyste rączki podczas śniadania? A któremu wystarczą do wycierania spodnie? :)

Rączki Marcinka razem z nim samym wędrują do przedszkola. Na pożegnanie trzymają się kurczowo maminego płaszcza… a zaraz potem nie mają czasu na sentymenty. Trzeba układać puzzle, lepić plastelinę, budować z klocków, ciągnąć za warkocze koleżanki. Malować lubią, a i podłubią w nosie.

Autorka w tekst i obrazki włożyła wierszyk Joanny Kulmowej „Gdybym miał dziesięć rąk”:

Gdybym miał dziesięć rąk
to jedną drapałbym się w głowę.
Drugą jadłbym lody czekoladowe.
Trzecią grałbym w guziki.
Czwartą szarpałbym dziewczyńskie warkoczyki.
Piątą sprałbym tych dwóch od sąsiadki.
Szóstą skubałbym kwiatki.
Siódmą od niechcenia kierowałbym ulicznym ruchem.
Ósmą łapałbym muchę.
Dziewiątą waliłbym w ogromny bęben.
A dziesiątą?
Dziesiątej używać nie będę.
Bo co?
Bo rzecz wiadoma.
Straszniem się napracował tamtymi dziewięcioma.

A Marcinek swoimi rączkami robi jeszcze wiele rzeczy: myje je a potem je obiad. Czasem sztućcami… a czasem paluszkami. Rączki nigdy się nie nudzą. Marcinek po drodze z przedszkola zerwie kwiatek, ech te paluszki, są takie ciekawe świata!

W domu paluszki w ramionach taty w skrzydła się zmieniają. Tata podrzuca Marcinka hop w górę, a Marcinek udaje, że lata… a może nie udaje? Bardzo zabawnie jest na brzuchu  taty, który pokazany na obrazkach jest jako wielka góra. Dziecko ustawia  na nim klocki,  a paluszki łaskoczą tate po nosie. Apsik, kicha tata i budowle na jego brzuchu spadają. A rączki Marcinka klaszczą z radości.



Paluszki lubią kąpiel, i wiedzą kiedy się pomarszczyć, by ją zakończyć. A potem zasypiają z Marcinikiem pod kołdrą, śniąc o wielkim ponurym smoku, którego łaskoczą po brzuchu.

To wspaniała książeczka dla przedszkolaka. Kolorowa, wesoła. Świetna!

Nie sposób w kilku zdaniach recenzji opisać, jak wesołe są paluszki i ile mają pracy. Ale można za to na końcu książki odrysować lub odbić swoje rączki. Zapieczętować – to moja książeczka, bo moje paluszki także nigdy się nie nudzą!

Gosia

Tytuł - Paluszki czyli o dziesięciu takich, co nigdy się nie nudzą
Autor - Renata Piątkowska
Ilustracje - Jola Richter- Magnuszewska
Oprawa: Twarda
Ilość stron: 32
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Bis
Wymiary: 16.4 x 21.6 cm
ISBN: 9788375512267


Read On 0 komentarze

Na wyprawę ruszaj z mapą!

12:14



Na przygodę, na wędrówkę kiedyś zabierało się ze sobą mapy. Dziś może nam pomagać GPS. Jednak nie każdy ufa takim sposobom nawigacji. I dlatego warto uczyć nasze dzieci korzystania z  map i planów papierowych. 

Dla rodziców dzieci kilkuletnich bardzo ciekawą propozycję przygotowało Wydawnictwo Debit. „Wędruj z mapą”  na pierwsze przygody ze szlakami nadaję się idealnie.



Książeczka podzielona jest na rozdziały, w każdym inny rodzaj porad i wskazówek do nauki czytania map. Znaki są tutaj dostosowane na potrzeby młodego czytelnika. Treść książeczki wypełniają poszukiwania psa Maksa i kota Rudusia. Dzieci szukają swoich pupili w okolicy, potem w mieście i na wsi. Przyglądają się zmianom pogody i jej oznaczeniom. Odkrywają tajemniczą wyspę i odnajdują drogę do skarbu… ale ciągle nie kotka i pieska. Wędrują po górach, bawią się w wesołym miasteczku. Nie zapominają o Maksie i Rudusiu,  patrzą na model kuli ziemskiej i zastanawiają się na jakim kontynencie mają ich szukać.  Wpadają także na pomysł poszukania w kosmosie… na szczęście pora na obiad i odnajdują się zguby. Cały czas spały pod drzewem ;)

Na końcu, z pomocą książki, można narysować plan swojego pokoju.

Książka jest ładnie wydana, obrazki wesołe. Opisy czytelne i bardzo jasne. Z książki :
- dowiemy się jakie są najważniejsze części mapy, takie jak legenda, symbole, kompas z kierunkami świata ;
- poznamy mapę topograficzną i mapę pogody ;
- przyjrzymy się podziałce ;
- odkryjemy zasady tworzenia mapy.

A to wszystko na wyciągniecie ręki każdego dziecka...Każdy może przecież podróżować… palcem po mapie! :)

Gosia

Tytuł - Wędruj z mapą
Autor - Scot Ritchie
Tytuł oryginału: Follow That Map!
Wydawnictwo: Wydawnictwo DEBIT , Lipiec 2011
ISBN: 978-83-7167-800-4
Liczba stron: 32
Wymiary: 260 x 215 mm
Tłumaczenie:Patrycja Zarawska






Read On 0 komentarze

Hip hop zegar stop

18:00



Jeżeli macie w domu dziecko, które ciągle pyta: „mamo, która godzina?”, „mamo, o której wróci z pracy tato?”,  to kupcie mu książeczkę o króliczku. Nie jest to kolejna bajka o zwykłym zjadaczu marchewek! Królik ma pewne pory dnia, kiedy wykonuje różne czynności. Zupełnie jak nasze dzieci. I to dobry pomysł by wspólnie z nim uczyć się odczytywania godzin na zegarze wskazówkowym.

Książeczka jest bardzo ładnie wydana. Kartonowe kartki przetrwają „czytanie” nawet młodszych dzieci. Ale głównym celem książeczki jest ćwiczenie godzin z dziećmi, które potrafią liczyć do 12. W bajce solidnie zamocowano zegar. Jego wskazówki można, bez obaw urwania, ruszać do przodu i tyłu. Dodatkowo tykają one pod ręką, co sprawia, że zabawa i nauka jest jeszcze ciekawsza!



Na każdej stronie nasz bajkowy króliczek wykonuje inne czynności – wstaje, je śniadanie, kąpie się i spędza czas z przyjaciółmi. Pod zegarem, wspólnym dla wszystkich stron, jest opis co dziecko ma zrobić, aby przestawić zegar na pasującą do zadania godzinę. Zabawa z bajką kończy się o 5, a to dla rodziców i dzieci znak, że od teraz  sami mogą wymyślać, co jeszcze królik może zrobić i o jakiej godzinie. 

Gosia

Tytuł: Hip hop zegar stop
Wydawnictwo: Jacek Olesiejuk
Oprawa: całokartonowa
Wymiary: 240x240
Ilość stron: 14
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-7844-172-4





Read On 0 komentarze

Reksio - Księga wiedzy

12:00



Doskonałym pomysłem, według mnie i moich dzieci, jest zaangażowanie do zabawy i nauki małego bohatera bajek, znanego każdemu dziecku Reksia :) Tego pieska kocha każdy rodzic i dziecko. Dlatego poznawanie świata z Reksiem i Adasiem staje się tak przyjemne.

To zbiór zadań i ćwiczeń na wiele godzin, co ogromnie nas cieszy. Książka została podzielona na cztery pory roku. W każdej części są fakty, eksperymenty do wykonania bez specjalnych urządzeń, przepisy kulinarne, ciekawostki, zagadki, ćwiczenia na spostrzegawczość. To wszystko przypisane jest do warunków klimatycznych panujących o danej prze roku. Dalszą część stanowi opis zmienności pogody, pory dnia i kalendarium. Na ostatniej stronie gra planszowa.




Nie sposób w recenzji wymienić jakie atrakcje czekają dzieci przy czytaniu. Książeczka jest doskonała na wyjazdy wakacyjne i na prezent!

Seria o Reksiu zawiera wiele ciekawych pozycji. Ćwiczenia, czytanki, wycinanki, kolorowanki i inne księgi, takie jak ta. Cała seria jest dla dzieci w rożnym wieku: dla takich, które jeszcze nie piszą same i dla takich, które uczą się już ortografii.

W imieniu wydawcy, Grupy Wydawniczej Publicat, zapraszamy na stronę serii www.reksioprzyjaciel.com.pl Na pewno Wam się tam spodoba :)

Gosia

Tytuł - Reksio. Księga wiedzy
Autor- Beata Dawczak, Izabela Spychał
Wydawnictwo -Papilon
Oprawa- twarda
Rok wydania- 2010
Liczba stron- 96
Długość [mm]- 290
Szerokość [mm] - 205
ISBN 978-83-2457-1-635


Egzemplarz do recenzji przekazała nam:





Read On 1 komentarze

Chyba jestem nieśmiały

11:31



Niejeden rodzic zna to uczucie, które towarzyszy niepewności i nieśmiałości. Zapytać? Nie zapytać?  A jak mnie wyśmieją? A może lepiej nie? Nieśmiałość, może pozostać z dzieckiem na długie lata. To utrudnia w przyszłości kontakty z ludźmi. Dlatego lepiej młodemu człowiekowi, jakim jest nasze nieśmiałe dziecko, pomóc. Można na wiele sposobów i o tym właśnie można przeczytać w książeczce „Chyba jestem nieśmiały”. Ponieważ pozycja została wydana przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, możemy, oprócz dobrze przygotowanego opowiadania, liczyć na obszerny komentarz psychologa. 

Bohaterem książeczki jest Staś Wileński i jego pies Wigorek. Staś sam o sobie mówi „chyba jestem nieśmiały”. Historia zaczyna się, gdy mama chłopca proponuje dziecku spacer do cukierni. Staś zabiera ze sobą swojego psa i idzie z mamą. Po drodze mijają sąsiadów – Panią Sadowską, Pana Górskiego i Panią Polar. Dziecko nie jest skore do rozmowy z nimi, spuszcza głowę. Przy cukierni przywiązuje do drzewa  Wigorka i idzie na lody. Wybiera ulubione, czekoladowe. I nawet zmusza sam siebie do głośnego podziękowania panu sprzedawcy. Za co dostaje gratis posypkę, bo opłaca się być miłym, uprzejmym. My, dorośli to wiemy :) 



Zadowolony Staś wychodzi przed cukiernię i widzi, że na smyczy przy drzewie nie ma już uwiązanego Wigorka. Moje dzieci słuchają przejęte, o tym co się stało.  A  Staś pędzi szukać pieska. I teraz nie myśli o swojej nieśmiałości - pyta i Panią Sadowską, i Pana Górskiego, i Panią Polar. Nawet zupełnie nieznanych ludzi w parku. Piesek odnajduje się i radości nie ma końca. A Staś ma odnajduje nowych przyjaciół, w tych, którzy pomogli mu znaleźć pieska. 

Na zakończenie bardzo pomocny komentarz o tym, czym jest nieśmiałość, jak korzystać z tej książeczki oraz jak rodzice mogą pomóc swoim nieśmiałym dzieciom.

Książeczka jest ładnie wydana, obrazki zachęcają do oglądania :)

Baaardzo polecam!

Nieśmiała, ale ciągle próbująca być śmielszą Gosia ;)

Autor: Barbara Cain
Wydawca: GWP
Data Wydania: 2002
Ilość stron: 32
Okładka: twarda
ISBN: 978-83-60577-07-3
Seria: POMAGAMY W WYCHOWANIU
Format : 206x206 mm
Numer Wydania: pierwsze

Egzemplarz do recenzji przekazało nam:



Read On 0 komentarze

Wszyscy mają psa tylko nie ja

20:15

Książeczka " Wszyscy mają psa tylko nie ja" to zbiór trzech opowiadań, których bohaterką jest mała Julka. Historyjki są niedługie, w sam raz na jedno czytanie.

W pierwszym, tytułowym opowiadaniu, Julka chce mieć psa. Na spacerze ze swoim tatą, pokazuje, że każdy ma psa, co oczywiście nie jest prawdą. Rozmowa z tata daje rezultaty, bo na końcu rodzic deklaruje, że kupi dziecku czworonoga.

W drugim opowiadaniu dziewczynka boi się ciemności. Mama chce posiedzieć przy niej póki mała nie zaśnie. Julka przechytrza mamę i zakrada się do łóżka mamy, gdy ta myśli, ze dziecko smacznie śpi w swoim  łóżku. 

Ostatnie opowiadanie jest idealne na letni czas. Julka jedzie z rodzicami nad morze, ale nie to samo co rok temu. To inne morze jest we Włoszech. Tak realistycznie opisane jest to, jak wyglądają wyjazdy letnie. To, że wszyscy mają nowe kąpielówki, tylko tata te same co rok temu... mewy, plaża... 

Opowiadania są miłe do słuchania, tekstu jest w sam raz. Obrazki zachęcają do lektury. Wydawnictwo Muchomor ma ciekawą ofertę dla dzieci.

Polecam :)

Gosia

Tytuł : Wszyscy mają psa tylko nie ja
Autor: Jarosław Mikołajewski

Wydawca: Muchomor
Typ okładki: okładka twarda
Liczba stron: 28
Wymiary: 20.5x17 cm
EAN: 9788389774330
Data wydania: 20-08-2009
Wiek: od lat 4

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu:




Read On 0 komentarze

Współpraca z wydawnictwami

23:02

Oto lista Wydawców, z którymi nawiązaliśmy współpracę:
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomomierzu
- Wydawnictwo Zakamarki
- Wydawnictwo Esprit
- Wydawnictwo Bis
- Wydawnictwo Nasza Księgarnia
- Wydawnictwo Olesiejuk
- Grupa Wydawnicza Publicat
- Wydawnictwo Debit
- Wydawnictwo Media Rodzina 
- Wydawnictwo W.A.B.
- Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res
- Wydawnictwo Literacki Egmont
- Wydawnictwo Skrzat


Jeżeli prowadzicie Państwo wydawnictwo i chcecie, abyśmy recenzowali wybrane przez nas pozycje Waszego wydawnictwa prosimy o kontakt z naszą redakcją 

Wszystkim Wydawcom dziękujemy za przesłane nam egzemplarze recenzenckie. Dokładamy starań, by nasze opinie były wartościowe.

Redakcja.






















Read On 0 komentarze

Anime i Anibe, czyli gdzie szukać rozumu

11:31

Bardzo nam do gustu przypadła historyjka o kózce Anime i owieczce Anibe, które to szukały rozumu. 
A zaczęło się tak...

Mama koza Melania Meczyńska urodziła śliczna córeczkę Anime, a mama Beata Beczyńska Anibe. Ten wstęp już jest zapowiedzią ciekawej opowieści. Kózka i owieczka zaprzyjaźniły się. Razem spędzały całe dnie na zabawie na łące. I byłyby tak beztrosko bawiły się wiele lat, gdyby nie obowiązek szkolny, który i je także czekał. Poszły więc dwa rozbrykane zwierzęta do szkoły, po to by nauczyciel potwierdził, że nic nie potrafią. Nauka nie szła im dobrze, ba, w ogóle nie szła, bo zamiast słuchać mądrości wypowiadanych zza wielkich okularów, wolały gonić za motylami, patrzeć na ptaki i wszystko to, co dla nich zdawało się być ciekawsze niż lekcje. I tego już dosyć miał nauczyciel - kazał im nabrać rozumu do głowy i bez niego nie wracać. 

Anime i Anibe wyruszyły w świat. Napotkały krowę, według której rozum to takie proste... żreć trawę, dawać mleko i cieszyć się, gdy już ją wydoją. Koń wskazał im, że rozum to praca i jedzenie. Świnia, jak to świnia, obżartuch i amator kąpieli błotnych, rewelacji im nie dała. Zając mówił coś o oczach, uszach i nogach. Jeż tylko skulił się w sobie, jak to jeż. Kot mówił o łapaniu myszy, mysz o uciekaniu przed kotem. A wilk, byłby zjadł owcę i kozę. Te jednak umknęły mu i wpadły do rzeki i to w niej znalazły swoją mądrość.

To rzeka przekazała im, to czego nie przekazały zwierzęta domowe i leśne. Rozumu trzeba szukać we własnej głowie. I, że nauka nie idzie w las. To dzięki własnym głowom, kózka i owieczka wyszły na ląd. Wróciły do szkoły i już wiedziały po co trzeba się uczyć.

Zwierzęta, które dawały rady to dla mnie doskonała forma przekazania tego, jak niektórzy ludzie używają swoich rozumów. Bo przecież są tacy, którzy jak koń ciężko pracują, a i tacy którzy jak świnia nie robią nic.  To cenna nauka dla dzieci, by używały rozumu... a efekty tego będzie widać zawsze.

Polecam serdecznie tą bajeczkę.

Gosia

Tytuł: Po rozum do głowy
Autor: Witkowski Wojciech
Wydawnictwo: BIS
Rok wydania: 2011
Miejscowość: Warszawa
Liczba stron: 32
Format: 21.5x24.0cm
Oprawa: Twarda
ISBN: 9788375511871

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu:



Read On 0 komentarze

"Tosia i karteczka", czyli o tym, jak karteczka zawalczyła o siebie!

23:12


Bohaterem bajeczki, którą właśnie mam przed sobą, jest karteczka. Nie chłopczyk czy dziewczynka, ani zwierzątko, ale karteczka z rodzaju takich, jakich każde dziecko w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, każdego dnia, zużywa mnóstwo. Jednak ta karteczka nie jest, ot, zwykłą karteczką! Poznajcie ją - oto Duda! 

Historia Dudy, karteczki, zaczyna się zwyczajnie, na stoliku. Czeka na to jak zrobią z niej rysunek. Tosia rysuje piękne różowe oczy i od tej chwili karteczka widzi Tosię. Jednak jeden ruch autorki obrazka niszczy wszystko... i karteczka zmięta ląduje w śmieciach. Jak to możliwe? Już nic jej nie czeka? To koniec?! Ale Duda nie chce, razem z flamastrem i innymi śmieciami, wylądować na wielkim wysypisku. O nie! Duda ma marzenia. Gdyby trafiła do śmieci ze swojego sortu, skończyłaby może jako papier toaletowy. Ale nie! To nie jest szczyt aspiracji Dudy!



Karteczka o różowym spojrzeniu chce być obrazkiem, który powieszą na ścianie albo nawet na lodówce.
Zamierza zawalczyć o swoje marzenia. Wychodzi z kosza na śmieci, ale wpada w ręce młodszego brata Tosi. Ten męczy ją, podrzuca... Duda walczy, chce uciec....Bardzo kibicujemy karteczce, chcemy by jej się udało... i wtedy Tosia zauważa karteczkę i woła...
"to moja, moja karteczka".

I dla nas już jasnym jest, że karteczka, swoim uporem, dopięła swego!

W pierwszej chwili, wydawać dziwnym się może to, że autorka dała karteczce cechy charakteru - uparta, silna, z marzeniami. Jednak ma to sens. Jeżeli dziecko o każdej karteczce, z którą zaczyna artystyczną przygodę, pomyśli wyjątkowo, to wtedy wiele rysunków będzie  udanych. I tym samym będzie mniej śmieci. A to zamierzenie tej książeczki - oszczędzanie papieru i co za tym idzie, dbanie o środowisko naturalne. Na rysunkach mamy kolorowe kontenery - warto wyjaśnić dziecku, który kolor oznacza poszczególne odpadki. Drodzy rodzicie, czy wiecie? :)

Papier, z którego wykonano bajkę nie jest kredowy, bajeczka nie "błyszczy", a raczej jest szara. To także pasuje do treści książeczki. 

Nauka ekologi, od najmłodszych lat naszych dzieci, może się udać, gdy poznamy Dudę :)

Polecam :)
Gosia

Autor: Agata Loth-Ignaciuk
Wydawnictwo: Muchomor
ISBN: 978-83-89774-46-0
EAN: 9788389774460
Oprawa: broszurowa
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 24
Format: 21 x 27,5 cm

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu:





Read On 0 komentarze

Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Mgnienie oka" (Muchomor)

- "Dlaczego sztuka jest pełna golasów?" (PWN)
- "Dom nie z tej ziemi" (Nasza Księgarnia)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Chłopiec z Lapedusy" (Literatura)
- "Husarskie skrzydła. Zdarzyło się w Polsce" (Literatura)



Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *