facebook

Kobietnik - inna bajka

"Mały zbój. Tuzin wierszy dla urwisów" - wiersze "dla urwisów" i dla grzecznych pociech, i dla rodziców!:)

10:30


Jeśli komuś (tak jak nam) wyjątkowo spodobały się ilustracje w książce, którą niedawno polecałam, to powinien zajrzeć na noszącą wdzięczną nazwę stronę ich autorki: www.krolewnakasia.pl, a jeżeli jesteście fanami bardziej "namacalnych" obiektów do podziwiania, w takiej sytuacji radzimy sięgnąć po cudowną książkę "Mały zbój. Tuzin wierszy dla urwisów". Wszystkie złe humory pryskają, gdy patrzy się na te wielobarwne prace pełne fantazji, łączace różne techniki, z rozmachem zajmujące całe strony!

Roześmiane dzieci, mnóstwo zwierząt, a wśród nich nawet smoki, niezwykłe zdarzenia i zagadkowe postacie - wszystko przedstawione w sposób wywołujący uśmiech na twarzach - a przecież te radosne obrazy towarzyszą nie mniej zabawnym wierszom! 

Anna Dmytruszyńska zdradza, że inspirują ją do tworzenia "wierni adiutanci - Hania, Iga i Przemek", zatem odnaleźć w tych wierszach można wiele dziecięcych pomysłów, niesamowitych historii, które przydarzają się najmłodszym, gdy bawią się, marzą, puszczają wodze fantazji czy też snują domysły na temat przeróżnych spraw. W wierszach tych spotkamy zatem i czarodzieja, i tytułowego małego zbója, dowiemy się, czemu droga do szkoły zabiera kwadrans, a powrotna trwa osiem razy dłużej, poznamy nietypowe zwierzę hodowane przez pewnego chłopczyka pod łóżkiem i... zatęsknimy zapewne - my, dorośli, czytający te utwory, za beztroskim, radosnym, magicznym czasem, gdy wszystko było możliwe. Dzieciom także podobają się te wiersze - dodam tylko, że cieszę się, iż nie mamy psa, bo utwór "Hokus pokus" o znikającym obiedzie bardzo zaintrygował nasze dziewczyny.

Tuzin wierszy to mnóstwo radości, wiele oczarowań, zabawne pomysły i inspiracje. A także uspokajające wyjaśnienia: po przeczytaniu "Gdzie migrują skarpety" Młodsza odetchnęła nieco, bo ostanio zaginęła jej skarpetką z pewną sympatyczną świnką, zatem ta sprawa nieco ją smuciła, ale - jak wspomniałam - do czasu;)

Piękna książka w twardej oprawie bez szwanku zniesie wielokrotne czytanie, a gwarantuję, iż po wielokroć będziecie po nią sięgać!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki








"Mały zbój. Tuzin wierszy dla urwisów"
Autor: Anna Dmytruszyńska
Ilustracje: Katarzyna Kołodziej
Wydawnictwo: OVO
Oprawa: twarda
Liczba stron: 24
Format: 18,5x18,5 cm
ISBN: 978-83-935709-1-1


Książki Wydawnictwa OVO można nabyć na stronie dystrybutora: motyleksiazkowe.pl



Read On 0 komentarze

"Ula i Urwisy. Nowi sąsiedzi" - o obawach, które rozwiała przyjaźń!

10:40



Ciemne włosy dziewczynki oraz pasiasta koszulka, w której została Ula sportretowana na okładce, przypomniają nam Basię (autorstwa Zofii Staneckiej). Można parę zbieżności jeśli chodzi o te bohaterki zauważyć: są w podobnym wieku, miewają problemy, które dorośli pomagają rozwiązać. Ale i różnic jest sporo. Basia ma dwóch braci, Ula jest jedynaczką. Ba, w najbliższej okolicy nie ma innych dzieci - zatem jej kontakty z rówieśnikami są bardzo ograniczone. I dlatego z pewną obawą przyjmuje wiadomość o planowanej przeprowadzce "Urwisów". Jako dziewczynka ciekawa świata, nie ogranicza się w zabawach do typowo dziewczęcych zajęć. Niedawno dostała wspaniały zamek z klocków i teraz przeprowadza jednoosobowe ataki Wandali na ów obiekt, a potem jako również jednoosobowa "drużyna" Rzymian odbudowuje go. I właśnie od sąsiadki, u której wnuki mają zamieszkać, słyszy, że są oni ni mniej, ni więcej - tylko... Wandalami!

To zabawne nieporozumienie staje się przyczynkiem do podjęcia przeróżnych działań, byle ustrzec się szkód przed owych Wandali spowodowanych. Poza tym są przecież miejsca szczególnie drogie, ale i ogólnie dostępne - jak choćby kryjówka Uli w rosnących na podwórku krzakach. Jak obronić swoje terytorium? Jak zmotywować rodziców do pomocy w tym dziele? Ula jest niestrudzona w podejmowaniu kolejnych wysiłków, a my - czytelnicy - choć ze śmiechem czytamy o tych zabawnych perypetiach, to jednocześnie mali słuchacze uświadamiają sobie wiele istotnych spraw. Taka nauka dzięki lekturze jest znakomitym sposobem, po przekazać najmłodszym zasady empatii, nauczyć dzielenia się, wyrobić właściwy stosunek do posiadanych rzeczy, by ich materialna wartość nie stała się barierą nie do pokonania i nie psuła przyjemności z zabawy.

Korzyści z tej lektury jest o wiele więcej: może mali słuchacze przekonają się, że dziewczynki mogą doskonale bawić się z chłopcami, że nowe znajomości mogą przynieść wiele dobrego, zatem warto poznawać inne dzieci, zamiast upierać się, że we własnym towarzystwie jest nam najprzyjemniej;)

Tej sympatycznej historii ze szczęśliwym finałem towarzyszą zabawne ilustracje. Widzimy na nich bohaterów książki, ale są i rysunki pokazujące wyobrażenia Uli odnośnie różnych prawdopodobnych, "groźnych" sytuacjach, które mogą zaistnieć - i te ilustracje sprawiają, że uśmiechamy się, a nawet śmiejemy głośno. 

Bardzo spodobała się nam ta historia, zatem cieszymy się, że niebawem będzie można nabyć kolejny tom o przygodach Uli - "Ula i Urwisy. Dzieciństwo jest super!", jest też zapowiadany następny! To świetna wiadomość!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki








"Ula i urwisy"
Autor: Katarzyna Majgier
Ilustrator: Katarzyna Kołodziej
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: miękka
Liczba stron: 98
Format: 13x19,2 cm
ISBN: 978-83-10-12433-3





Read On 0 komentarze

"Pałac Prezydencki dla dzieci" - szczególna wizyta w wyjątkowym miejscu z niebanalnym przewodnikiem

13:00



W rozmowach z najmłodszymi bardzo często pojawiają się ważne pytania: dlaczego ptaki nie rozmawiają z ludźmi? Ile jest ziarenek piasku na świecie? Czym zajmuje się prezydent? U nas właśnie Starszą sprawy związane z istotą państwa, jego władzami i symbolami zaczęły bardzo interesować. Z wielkimi emocjami oglądała ceremonie wręczenia medali polskim sportowcom, bo na maszcie pojawiła się flaga Polski, zabrzmiał hymn - radość udzieliła się i najmłodszym. 

Dlatego lektura książki autorstwa Michała Rusinka z ilustracjami Joanny Rusinek jest u nas często ponawiana. Ważki temat książki - przeszłość i teraźniejszość Pałacu Prezydenckiego - zyskał w tej pozycji piękną oprawę. Imponujące rozmiary książki, stonowane barwy okładki z lakierowanymi elementami, stylowy wzór wklejek - to wszystko wprowadza czytelnika w odpowiedni nastrój. Do lektury zaś zaprasza osoba szczególna - Anna Komorowska, małżonka prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego (tekst ten znajduje się na pierwszym zdjęciu poniżej). Naszym - czytelników - przewodnikiem też będzie ktoś nietypowy - a mianowicie... lew!

Jest to jeden z lwów wyrzeźbionych w 1821 r. z piaskowca  przez włoskiego rzeźbiarza Camilo Laudiniego. Towarzyszący nam podczas poznawania historii i kolejnych pomieszczeń czworonóg jest doskonale zorientowany w tych kwestiach. Opisuje inicjatora budowy pałacu, jego kolejnych właścicieli, losy obiektu w czasie rozbiorów, podczas II wojny światowej, a także po odzyskaniu niepodległości - i wreszcie decyzję o przeznaczeniu pałacu na siedzibę polskiego rządu. Opowieść ta jest ilustrowana obrazami szczególnych, znaczących chwil i ważnych dla dziejów pałacu osób. Kolejne strony przyniosą nam odpowiedź na pytanie, które nasunie się wielu małym czytelnikom: co też kryją te imponujące mury? Co znajduje się za rzędami okien? Odwiedzimy zatem pomieszczenia pałacowe, w których podejmowane są ważne decyzje, gdzie spotykają się głowy państw, w których wydawane są uroczyste obiady, gdzie wręczane są medale dla osób zasłużonych dla naszego kraju. Tu chciałabym wspomnieć o szczególnej osobie - bardzo skromnej, niezwykle utalentowanej i niedawno właśnie odznaczonej Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - to Franciszek Racis. Pochodzący z Jasionowa w gminie Rutka-Tartak muzyk od kilkudziesięciu lat chroni i przekazuje innym tradycyjne wartości kultury ludowej, wraz z czworgiem wnucząt prowadzi rodzinną kapelę (tu można zobaczyć krótki materiał dokumentujący to wydarzenie - choć warto dodać, iż uroczystość ta miała miejsce w Belwederze - w którym obecny prezydent zamieszkał, odmiennie niż jego poprzednicy mieszkający właśnie w Pałacu Prezydenckim). Wydarzenie to miało miejsce podczas uroczystego rozpoczęcia Roku Oskara Kolberga. 

Pałacowy lew zna mnóstwo sekretów, zatem wyjawi, kto spotyka się w Sali Rokoko, co wiąże Jurka Owsiaka, twórcę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z Pałacem Prezydenckim, a także jak się zmienia żarówki w Sali Kolumnowej, w żyrandolu liczącym 156 żarówek. A to tylko kilka intrygujących wiadomości, które poznamy dzięki lekturze "Pałacu Prezydenckiego dla dzieci".  Interesująca, pięknie zilustrowana i pomysłowa książka to pozycja obowiązkowa - polecamy!

Katarzyna i dziewczynki

PS. Warto lekturę zaplanować sobie w okolicach godziny jedenastej, wówczas doskonale wpiszemy się w zamysł autorski związany z oprowadzaniem przez pałacowego lwa!











"Pałac Prezydencki dla dzieci"
Autor: Michał Rusinek
Ilustrator: Joanna Rusinek
Wydawca: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
Format: 21,5 x 30 cm
ISBN: 978-83-937318-5-5


Read On 0 komentarze

"Świeci gwiazdka", "Kto się tu ukrył?", "Kto robi hu-hu?" Akademia mądrego dziecka - świetne książki dla najmłodszych

11:00



Mogłoby się wydawać, że niewiele w materii ksiązek dla najmłodszych można wymyślić. A przecież warto, bo choć prawdą jest, iż najmłodsi uwielbiają to, co znają;) - zatem mogą po kilka razy słuchać tych samych wierszy, przeglądać wciąż ulubioną książeczkę, to jednak warto urozmaicać lekturowe seanse, tym bardziej gdy ta odmiana jest tak atrakcyjna, jak to się ma w przypadku nowych propozycji Egmontu.

Sześć tytułów łączy osoba autora wierszy. Zbigniew Dmitroca opisuje wieczorną wędrówkę liska, który nie może zasnąć ("Świeci gwiazdka"), dokumentuje niezwykle aktywny dzień małego chłopca i jego taty spędzony na przeróżnych zabawach ("Kto tu się ukrył?"), w zabawny sposób zapoznaje maluchy z odgłosami różnych zwierząt ("Kto robi hu-hu?").

Wiersze opisują świat bliski dzieciom, uczą - odgłosów zwierząt, ich nazw (książeczka o wędrówce liska), mogą posłużyć do poznawania liczb, kolorów, kształtów. Rymowane czterowiersze opowiadają o tym, co przedstawione na ilustracjach. A te są bardzo radosne, przyciągają uwagę najmłodszych. Laura Crema w książeczce "Kto się tu ukrył?" intensywnymi barwami i zabawnymi przedstawieniami znakomicie odtwarza nastrój pełnego przeżyć dnia, Carlo Alberto Michelini w "Kto robi hu-hu?" skupia się na wizerunkach zwierząt - to kolorowe wycinanki zachęcające do własnych prób w tej materii, z kolei jakby pastelowe, nieco zamglone ilustracje tego autora w książe "Świeci gwiazdka" wyciszają, wprowadzają w atmosferę snu, doskonale pasują do nieco bajkowej peregrynacji liska obserwującego mieszkańców "obórki i chaty".

Książki na dodatek mają coś, co intryguje najmłodszych - wycięte w kolejnych stronach otwory dają efekt trójwymiarowości, zaciekawiają - co też kryje się na kolejnej stronie, czego elementem będzie to koło ("Kto robi hu-hu?"), czyją twarz ozdobi ten radosny uśmiech widoczny na okładce ("Kto się tu ukrył?").

Także "kwestie techniczne" są tu bardzo dobrze rozwiązane: twarde kartki, dobre klejenie, zaokrąglone rogi, nieco większy niż "standardowo" format - to wszystko sprawia, że rzeczywiście, tak jak to jest podane na okładce - to książki, które sprawdzą się już w przypadku najmłodszych "czytelników";) Ale i nieco starsze pociechy intrygują te pozycje. Oczywiście maluszki będą podziwiać kolorowe ilustracje, roczniak nauczy się odgłosów zwierząt czy kolorów, jeszcze "poważniejsi"/starsi odbiorcy będą z uwagą słuchać o przygodach bohaterów. A książka na pewno przetrwa te długie zainteresowanie, bo to nie tylko ładne, ale i trwałe wydanie.

Polecam
Katarzyna













"Świeci gwiazdka"; "Kto się tu ukrył?"; "Kto robi hu-hu?" Akademia mądrego dziecka
Autor: Zbigniew Dmitroca
Ilustrator: Carlo Alberto Michelini; Laura Crema; Carlo Alberto Michelini
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda
Liczba stron: 12
Format: 21 x 19 cm
ISBN: 978-83-237-6112-9; 978-83-237-6107-5; 978-83-237-6106-8





Read On 2 komentarze

"Jak pokonać duchy?" - niezawodne sposoby na walkę z duchami i dobry humor:)

21:00


O ile zagrożenia ze strony wilków można w pewnym sensie uniknąć, bo przecież po pierwsze trzeba się jednak udać do lasu, by je spotkać, poza tym według badań ich liczebność to około sześćset osobników, a zaatakować mogą zwierzęta chore na wściekliznę, to duchy wydają się być o wiele bardziej wszędobylskie, bo przecież na dobrą sprawę mogą pojawić się w każdym miejscu: w mrocznych zakamarkach domu, czyli w piwnicy czy na strychu, na podwórku, w parku, lesie, w ruinach zamków - literalnie - wszędzie! 

Jak walczyć z takim zagrożeniem? Wszak jak wiemy po lekturze książki "Jak pokonać wilki?", te niesympatyczne czworonogi można przestraszyć właśnie udając ducha! Co zatem posłuży do pokonania duchów?!?! Czy jest to w ogóle rzecz do zrobienia? 

O dziwo i na szczęście - tak! To bardzo dobra wiadomość dla najmłodszych. Chyba niewiele osób nie odczuwało nigdy obaw przed duchami! Schodząc do piwnicy, idąc po zmroku przez ciemne okolice często spodziewamy się nagłego pojawiania się tej niematerialnej, a przecież tak przerażającej postaci!

Autorzy książki podsuwają nam sprawdzone sposoby walki z tymi nieproszonymi gośćmi. Co ciekawe - są to takie pomysły, które przynoszą dodatkowe korzyści! Otóż nie warto sprzątać, bo pajęczyny bardzo przydają się w walce z duchami! Te złowrogie osobniki nie znoszą zapachu czekolady - to chyba doskonała wiadomość dla wszystkich nieletnich;) Okaże się wreszcie, że duchy także się boją... I to boją się - ni mniej, nie więcej - tylko ludzi! Na dodatek w wielu sytuacjach możemy zasugerować, że to duchy schowały/zabrały/zniszczyły jakieś przedmioty - to dość wygodny pomysł, nieprawdaż?;)

Niebanalnym pomysłom towarzyszą zabawne ilustracje. Obrażone, przerażone i poskromione na wiele sposobów duchy nie wyglądają zbyt przerażająco. Zaczyna nam być nawet ich trochę żal, w końcu lubimy czasem dreszczyk emocji towarzyszący mrocznym opowieściom... 

Catherine LeBlanc i Rolland Garrigue stworzyli jeszcze inne zaskakujące, zabawne poradniki: "Jak pokonać dinozaury?" oraz "Jak pokonać pająki?". Zaopatrzeni w taki zestaw bez wątpienia możemy stawić czoła wszelkim strachom. A na dodatek lektura dostarczy mnóstwa radości!

Polecam
Katarzyna






"Jak pokonać duchy?"
Autor: Rolland Garrigue, Catherine LeBlanc
Wydawnictwo: Wilga
Seria: Strachy na lachy
Oprawa: twarda
Liczba stron: 24
Format: 25 x 27 cm
ISBN: 978-83-280-0238-8





Read On 0 komentarze

"Jak pokonać wilki?" - genialne pomysły i świetne ilustracje!:)

11:40



Zaskakujące pomysły i świetne ilustracje to niezaprzeczalne atuty tej książki. Dużego formatu publikacja, z twardą okładką, na której przedstawiono mnóstwo wilków jest książką, która wbrew dość groźnemu tytułowi jest niezwykle zabawna.

Jej temat jest bardzo aktualny w przypadku wielu małoletnich - Młodsza właśnie przeżywa frustrację z powodu możliwego ataku wilków... Zatem już nawet nie oglądamy "Akademii Pana Kleksa", bo obawy są i tak spore. A przecież w sumie to poczciwe i lubiane misie są bardziej niebezpieczne! Jednak wilki mają zdecydowanie bardziej czarny PR;) - bo przecież jeden z nich Czerwonego Kapturka i jego babcię spałaszował z całości, inny zasadzał się na trzy świnki, kolejny próbował oszukać łatwowierne koźlątka... Mnóstwo czarnych charakterów jest w rodzie wilczym! Jak zatem się ich nie bać?

Autorzy książki przekonują nas jednak, że nie jesteśmy bezbronni w zetknięciu z wilkami, ba - wprost przeciwnie - dysponujemy sporym zasobem działań, które te nielubiane czworonogi wykurzą gdzie pieprz rośnie, "na drugą stronę nocy", bo przecież wiemy doskonale, że wilki raczej ciemność lubią i po zmroku można oczekiwać spotkania z nimi... Na szczęście one też nie są wolne od strachów! Boją się różnych odgłosów, nie gustują w nietoperzach, łatwo się obrażają. Na dodatek to dość prostolinijne zwierzęta, zatem łatwo je nabrać, są podatne na wpływy i to je gubi. Zdziwicie się, jak wiele jest możliwości, by wystraszyć/zniechęcić wilka! Okaże się także, że zamiłowanie do cukierków może się przydać i przynieść wymierne korzyści w walce z tytułowymi zwierzętami!

Ukazane na ilustracjach przerażające wilki, choć wyposażone w okazałe zęby i ostre pazury, choć bardzo mroczne - jeśli chodzi o ich wygląd, to także budzą uśmiech. Nie da się ukryć, że w zetknięciu z najmłodszymi popadają w spore tarapaty... Zabawne ilustracje (także na wklejce i okładce!) dostarczą wiele radości i przyciągną na dłużej. 

To pomysłowy sposób na przełamanie dziecięcych lęków przed wilkami czy innymi ewentualnymi groźnymi gośćmi. Nie da się ukryć, że są one irracjonalne, zatem takie nieco absurdalne, zaskakujące pomysły, jak te przedstawione w książce "Jak pokonać wilki?" świetnie się sprawdzą. Mogą stać się także inspiracją do poszukiwania własnych niebanalnych rozwiązań w walce z różnymi lękami.

Polecam
Katarzyna








"Jak pokonać wilki?"
Autor: Catherine Leblanc
Autor: Rolland Garrigue, Catherine LeBlanc
Wydawnictwo: Wilga
Seria: Strachy na lachy
Oprawa: twarda
Liczba stron: 24
Format: 25 x 27 cm
ISBN: 978-83-280-0239-5


Read On 0 komentarze

"Brzydkie kaczątko" Hans Christian Andersen - poruszająca baśń w pięknym wydaniu

10:30


Baśnie czasem bywają dość kontrowersyjną pozycją czytelniczą. Rodzice niezbyt chętnie sięgają po utwory autorstwa braci Grimm, bo krew się tam dość często leje, a rozwiązania fabularne czasem przerażają nawet i dorosłego czytelnika... Baśnie Andersena wydają się być bardziej "przyjazne", choć z drugiej strony i w nich wiele dramatycznych wydarzeń, losy bohaterów nie zmierzają do radosnego finału, a schemat nagradzania dobra i karania zła nie zawsze ziszcza się. Ale "odrzucenie" tego typu utworów jest w pewnym sensie unikiem, zatem warto choćby podjąć próbę lektury. Poza tym okazuje się często, że znajomość tych tekstów to swego rodzaju podstawa, pisarze czy filmowcy nierzadko nawiązują do kanonu baśni, zatem trudno się obejść bez zetknięcia się z tymi utworami. Zresztą wiele z nich budzi mniej kontrowersji niż "krwawe" baśnie Grimm'ów - choćby właśnie "Brzydkie kaczątko" Hansa Christiana Andersena. 

Baśń w przekładzie Jarosława Iwaszkiewicza jest pięknym utworem, obrazowo pokazującym urok zakątka ogrodu, najbliższego otoczenia gniazda pewnej kaczki, której los wyznaczył rolę matki brzydkiego kaczątka. Autor świetnie charakteryzuje ptactwo zamieszkujące to gospodarstwo i w paru słowach, w opisie tonu oraz sensu ich wypowiedzi celnie zawiera prawdę o ich usposobieniu. Cechą wyróżniającą utwory Andersena jest pewien dramatyzm losów postaci. I w tym przypadku biedne brzydactwo znosi wiele upokorzeń, cierpi, jest odtrącone, zanim nadejdzie upragniona choć jednocześnie i nieoczekiwana odmiana losu. Warta przeczytania opowieść z krzepiącym finałem w wydaniu sygnowanym przez Festina Lente została wzbogacona o ciekawe ilustracje. Ich autorką jest Diana Karpowicz. Na każdej z rozkładówek jedną stronę zajmuje tekst, sąsiednią zaś - ilustracja, zatem to lektura nawet dla dość młodych odbiorców, którzy bardzo cenią wizualną stronę książek. To oczywiście sprawa ważna zawsze, jednak takie rysunki zaciekawiają, skupiają uwagę, zapadają w pamięć. Tu też kreska i barwa stanowią element charakterystyki, dlatego można powiedzieć, że to wydanie znakomicie skomponowane, zaplanowane.

Zwracają uwagę i takie "techniczne" jeszcze zalety: twarda okładka, solidne szycie. Barwy okładki przyciągnęły jak magnes Starszą, która z rosnącym zainteresowaniem słuchała baśni. Spodobała się jej bardzo, no i teraz doskonale już wie, co oznacza wyrażenie "brzydkie kaczątko". A to tylko jedna z propozycji Fundacji Festina Lente - możemy także nabyć wersję wzbogaconą o zagadki i kolorowanki, jest również bezpłatna wersja audio - w języku polskim oraz  baśń po angielsku.

Polecam
Katarzyna






"Brzydkie kaczątko"
Autor: Hans Christian Andersen
Ilustrator: Diana Karpowicz
Wydawnictwo: Fundacja Festina Lente
Liczba stron: 52
Oprawa: twarda
Format: 20 x 16 cm
ISBN: 978-83-7904-155-8



Read On 0 komentarze

"Cudowna studzienka" - zbiór pięknych, polskich baśni

10:30



Mój ukochany zbiór baśni, którym zaczytywałam się "wieki temu";) to "Baśnie polskie" wybrane i opracowane przez Tomasza Jodełkę-Burzeckiego. Opasły tom ceglastego koloru, w płóciennej oprawie, z wizerunkiem diabła opuszczającego w pośpiechu jakiś zamek, towarzyszył mi przez długi czas (to piąte wydanie z 1974 roku, bo wizerunki na okładkach są różne). Nie były to opowieści dla najmłodszych, zatem pamiętam, że już sama je czytałam; solidny zbiór dostarczał mnóstwa lektury, bo ilustracji - które stworzyli Teresa Wilbik-Stanny oraz Janusz Stanny - było w stosunku do tekstu niezbyt wiele. Niektóre baśnie na końcu wieńczył niewielki ozdobny wizerunek, były też kolorowe, nieco sztywniejsze, wklejone kartki z ilustracjami. A same baśnie bardzo mnie wówczas zachwycały, pamiętam, że nie była to lektura typu "przeczytać, odłożyć", ale ukochana książka do której po wielokroć wracałam.
Pamiętam jeszcze jeden ulubiony zbiór - "Klechdy domowe" zebrane przez Hannę Kostyrko. Ilustracje to drzeworyty Zbigniewa Rychlickiego - idealnie ta technika pasuje do tekstów. 

Dlatego też "Cudowna studzienka" to książka, którą pochłonęłam;) Niektóre z baśni wysłuchała Starsza, bo "odziedziczyła" chyba po mnie zamiłowanie do tego typu opowieści. Na kartach tego zbioru odnalazłam dobrze znanych bohaterów - także moją ulubioną baśń z lat dzieciństwa - "Ucieczkę" Jana Kasprowicza, niedługą, lecz tak pełną emocji, dramatycznych momentów, bogatą w magię, ze szczęśliwym zakończeniem. Ale oczywiście wiele tekstów czytałam po raz pierwszy: Wandy Chotomskiej przetworzoną wersję opowieści o smoku wawelskim czy baśń "Żelazne trzewiczki" autorstwa Hanny Januszewskiej.  

"Cudowna studzienka" wydana przez Media Rodzina to kolejny, ósmy już tom baśni sygnowanych przez to wydawnictwo. Wyboru tekstów dokonała i opracowała je Joanna Papuzińska. Jak czytamy w posłowiu, pisownia tekstów została uwspółcześniona, ale znajdziemy także nieco archaizmów - jak pisze autorka zbioru: "żeby czytelnik mógł poczuć smak staropolskiej mowy". Archaiczne czy gwarowe wyrazy wyjaśnione zostały w słowniku umieszczonym na końcu książki. Współtwórczynią sukcesu tej pozycji jest niewątpliwie autorka ilustracji - Elżbieta Wasiuczyńska. Piękne, barwne prace są malarską interpretacją wydarzeń w tekstach opisanych; oczarowują bogactwem barw, nastrojem, symboliką. I jest ich tak wiele! Rozkładówki, całostronicowe ilustracje lub choćby niewielki obrazek - mało stron jest pozbawionych takich akcentów. Dla najmłodszych - to urozmaicenie lektury, dla wszystkich - obiekt zachwytów. 

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Pięknie sformułowaną odpowiedź znajdziemy w baśni autorstwa Romana Zmorskiego "Przeklęte jezioro" - "podania i powieści (...) zostawszy spisanymi, niejedną zajmującą kartą księgę legend narodowych wzbogacić by mogły" - i spisane, przekazane - wzbogacają, zachwycają. To opowieści pełne emocji i gorących uczuć, a ich bohaterowie to postacie, które zmagając się z przeciwnościami losu, własną słabością, zawiścią ze strony innych osób dążą uparcie do celu. Potrafią wiele poświęcić, zatem często i los im sprzyja. Są tu naznaczone piętnem magii zdarzenia, cudowne zrządzenia losu, zaczarowane przedmioty, a wśród bohaterów i osoby mające szczególne umiejętności, ale gros postaci to "zwykłe" osoby, chłopi, kmiecie, a miejsce wydarzeń to wieś, okoliczne pola, łąki, lasy.
Ta piękna księga być może rozbudzi apetyt, by poznać więcej naszych tradycyjnych opowieści - z całą pewnością warto ją czytać i oglądać!

Polecam
Katarzyna










"Cudowna studzienka"
Autor: Joanna Papuzińska
Ilustrator: Elżbieta Wasiuczyńska
Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: twarda
Liczba stron: 368
Format: 17x19 cm
ISBN: 978-83-7278-908-2




Read On 0 komentarze

"Zielona encyklopedia, czyli wszystko, co musisz wiedzieć o ekologii"

11:00




Od setek tysięcy lat Ziemie dostarcza nam wszystkiego, czego potrzebujemy: powietrza, wody, pożywienia, budulca, paliw. Jednak człowiek żąda coraz więcej, a możliwości planety są ograniczone i szybko się wyczerpują. W związku z naszym szkodliwym oddziaływaniem na przyrodę, a co za tym idzie ogromnych jego negatywnych skutkach, trzeba nam świadomego i wyedukowanego, szczególnie na tej płaszczyźnie społeczeństwa. „Zielona encyklopedia, czyli wszystko, co musimy wiedzieć o ekologii” jest prostym pierwszym krokiem do uświadomienia sobie szkód wyrządzanych przez człowieka Ziemi, a tym samym zmiany myślenia i postępowania każdego z nas.

Książka ta jest dla wszystkich ekoczytelników od 10 lat wzwyż. To świetny sposób do przekazania dziecku ekologicznych przekonań przy użyciu konkretnych argumentów, a przy okazji wspólne pogłębiania wiedzy dziecka i rodzica na temat ziemi, jej zasobów naturalnych, życia i działalności człowieka. Pozycja ta zaciekawi i zaspokoi chęć zdobywania informacji niejednego ciekawskiego, a także pomoże rodzicom znaleźć odpowiedzi na niekiedy trudne pytania pociech ;)

Z ciekawostek, czy wiecie że?:
- Oddychając, wciągamy do płuc około 10 000 litrów powietrza dziennie.
-Antylopa adaks potrafi wytrzymać rok bez picia. Nawet wielbłąd, który pije raz na tydzień, obok adoks wygląda na nieustannie spragnionego. Jak to możliwe? Po prostu adoks znajduje w swoim pożywieniu wystarczająco dużo cieczy i może przez dłuższy czas obejść się bez wody. Ten gatunek antylopy żyje w najbardziej suchych regionach Sahary i przemieszcza się tylko po to, żeby znaleźć kolejne pastwisko.
- Każdy Polak zużywa codziennie około 150 litrów wody. Tylko 1% z tego wykorzystuje się do picia, reszta służy do mycia, gotowania, prania…
-Codziennie każdy z nas produkuje około 1kg śmieci.







Z pełnym przekonaniem stwierdzam, iż to niezwykle wciągająca pozycja.
Gorąco polecam
Magda

Wydawnictwo:  Papilon
Oprawa:  twarda
Format:  
255x210mm
Liczba stron:  96






Read On 0 komentarze

"Chory kotek" - wydanie na szóstkę z plusem!:)

12:20




Wspominałam już, że koty mają szczególne względy u naszych córek. A i "Chorego kotka" od dawna lubimy, ale to wydanie jest pod wieloma względami warte nabycia! W ostatnio czytanym przez nas zbiorze wiersz ten zajmuje dwadzieścia dwie strony, to wydanie ma ich nieco więcej, bo każdy dwuwiersz umieszczony został na oddzielnej rozkładówce. Zatem ilustracji jest wiele, a mali odbiorcy mogą stać się współtwórcami własnej, unikatowej wersji książki - bo na jednej ze stron jest barwny wizerunek bohaterów wiersza, a sąsiadująca - to ten sam obrazek, ale jako kolorowanka. Najmłodsi mogą zainspirować się kolorystyką zaproponowaną przez autorkę ilustracji, bądź też sami dobrać kolory, narzędzia rysownicze. Ludwika Micińska oczarowuje intensywnymi barwami, oryginalną techniką - ilustracje są zabawne, a duża w tym zasługa "epizodycznych" bohaterek wiersza, czyli myszek, które tu pojawiają się na wielu stronach, zajęte przeróżnymi zabawnymi czynnościami. 

Dodatkowa zaleta to dwujęzyczność publikacji. Wiersz przełożyła na język angielski Antonia Lloyd-Jones. Będzie to zatem także miły prezent dla dzieci mieszkających poza granicami Polski, w krajach anglojęzycznych czy też uczących się tego języka. 

Sam wiersz jest doskonale znany - zatem jeszcze słowo o tym wydaniu - książka ma poręczny format, świetnie nadaje się do własnych twórczych prób najmłodszych. Dziewczyny często narzekają, że "kolorowanka się zamyka" - w tym przypadku skarg nie będzie, bo grubsze karty i zszycie ułatwiają małym artystom pracę;) 

Wydawca - Fundacja Festina Lente działa od dziewięciu lat, a jej celem jest inicjowanie i wspieranie przedsięwzięć służących rozwojowi kultury, a szczególnie propagowanie czytelnictwa wśród dzieci.
Fundacja udostępnia "ożywione książki", gdyż docenia znaczenie i możliwości mediów elektronicznych. Dlatego warto zajrzeć na portal iCzytam - są tam do pobrania bezpłatne audiobooki i ilustrowane e-booki, między innymi tej właśnie pozycji - "Chory kotek" (wersja polska oraz wersja angielska).

Polecam
Katarzyna







"Chory kotek"
Autor: Stanisław Jachowicz
Ilustrator: Ludwika Micińska
Wydawnictwo: Festina Lente
Liczba stron: 28
Oprawa: miękka
Format: 19,5 x 20 cm
ISBN: 978-83-7904-123-7


Read On 0 komentarze

"Zabawa w teatr" - odkryj teatr na nowo

19:45





Teatr. Co to takiego? Czy w dobie nieustająco napływających informacji i ciągłych nowinek technologicznych nie zapomnieliśmy o tym miejscu? Kiedy po raz ostatni w nim byliśmy? Czy nasze dziecko wie co to teatr? Czy uczestniczyło kiedyś w spektaklu? 

Jeśli ktoś z Was pozwolił zakurzyć się nieco temu miejscu to mamy dla Was sposób jak łatwo do niego powrócić i zaprzyjaźnić z nim dziecko. „Zabawa w teatr” to książka, która pomoże Wam odkryć to miejsce na nowo razem z dzieckiem w niezwykle przyjemny, interesujący i twórczy sposób.

Teatr nie jest dla dziecka tylko doznaniem estetycznym, jak to często bywa w przypadku dorosłych, ale głębokim doświadczeniem, i to w pełnym tego słowa znaczeniu. I o tym powinny pamiętać osoby pragnące bawić się z maluchami w teatr. Dlaczego bawić? Bo zabawa to najlepsza forma edukacji. (Lucyna Winkel-Sobczak)

To książka przeznaczona głównie dla nauczycieli przedszkola i klas początkowych, ale sądzę, że również wiele rodziców znajdzie tu sporo inspirujących pomysłów na twórcze spędzenie czasu z dzieckiem i wprowadzenie go w magiczny świat teatru, w czym z pewnością pomoże owa książka.

Możemy wyodrębnić w niej dwie części: 
I część dotycząca wiedzy o teatrze 
oraz 
II część zawierająca gotowe scenariusze przedstawień wraz z propozycjami sposobu przygotowania stroi dla aktorów i rekwizytów.

W I części znajdziemy między innymi takie rozdziały, treści i informacje jak:
- Wprowadzenie, czyli co powinniśmy wiedzieć o teatrze, gdzie dowiemy się czym jest teatr, jak działa, na czym polega oraz zapoznamy się podstawowymi pojęciami takim jak scena, widownia, aktorzy, bez których to ciężko mówić o teatrze.
- Co z tym teatrem, czyli skąd się wziął? Rozdział ten przybliża krótką historię teatru w niezwykle ciekawy i prosty sposób, tak by zaciekawić nią dziecko.
- Co jeszcze powinniśmy wiedzieć o teatrze? Tu znajdziemy ogrom z pewnością interesujących dziecko informacji na temat szczegółów funkcjonowania teatru i jego budowy oraz oczywiście fachowe słownictwo takie jak; kulisy, sufler, proscenium, kanał dla orkiestry itp., a także wiele ciekawostek.
- Porady dla małych aktorów wraz z przykładami ćwiczeń dotyczących ekspresji, dykcji, emisji głosu oraz wyobraźni. Znajdziemy tu także kilka praktycznych rad jak przygotować przedstawienie w domu.
- Na koniec Część dla nauczycieli i rodziców, zawierająca treści; jak przygotować się do wystawienia przedstawienia, terapia przez sztukę oraz słownik podstawowych pojęć teatralnych.

W II części mamy 23 propozycje krótkich scenariuszy wraz z podpowiedziami jak przygotować ciekawe rekwizyty i stroje dla dzieci. Scenariusze te oparte są o utwory znanych autorów, np. Danuta Gellnerowa „Wiosna i kwiatki”, Maria Konopnicka „Komedia przy myciu”, Julian Tuwim „Spóźniony słowik”, Jan Brzechwa „Wrona i ser” i inni.









Sądzę, iż książka ta będzie pomocą i inspiracją za równo dla młodych zaczynających swój starz pracy nauczycieli, jak i dla tych już bardziej doświadczonych, ale także dla rodziców pragnących spędzić kreatywnie czas z swoimi pociechami i odkryć z nimi teatr, być może na nowo.
„Zabawa w teatr” w pewnością pobudzi Waszą wyobraźnię i wyzwoli Waszą twórczość, a także porwie w magiczny świat teatru.

Polecam
Magda


Tytuł:  "Zabawa w teatr"
Autor:  praca zbiorowa
Wydawnictwo: Papilon
Oprawa:  twarda
Format:  260x195 mm
Liczba stron:  120 




Read On 0 komentarze

Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Dwór" (Widnokrąg)
- "Proszę słonia" (Wilga)




Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *