facebook

Kobietnik - inna bajka

"Pociągi, statki, samoloty", "Koparki, traktory, samochody" - odkrywamy tajemnice środków transportu

22:00


Mądra Mysz to seria lubiana z wielu powodów - rodzice doceniają wartości edukacyjne, najmłodszych zjednuje poważne traktowanie młodego odbiorcy, rzeczowe, ale i przystępne przedstawienie "dorosłych" treści. Wiedza jest aktualna, zatem sięgając po książki należące do tego cyklu mamy okazję zdobyć wiadomości ciekawe, potrzebne i przydatne. 

Dobrze wyważone proporcje między tekstem a ilustracjami pozwalają zaciekawić młodych odbiorców, w przyjemny sposób wyjaśniać wszelkie trudne zagadnienia, obrazowo pokazywać zagadnienia specjalistyczne, tak intrygujące dzieci. "Jak to działa?", "Jak to jest zrobione?" - na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź dzięki autorom umiejętnie przekazującym treści poważne, tak by zaspokoić ciekawość, zainteresować, nie znużyć, a może nawet rozbudzić wielką pasję.

Najmłodsi mają zatem okazję dowiedzieć się, jak pojazdy spotkamy na naszych drogach, w jaki sposób się one poruszają, co je wyróżnia, jak pracują. Transport drogowy, wodny, powietrzny, pojazdy poruszające się na kołach i po torach, pojazdy prywatne i transport publiczny, maszyny wykorzystywane do rozmaitych działań - tak wiele tematów znajdziemy w tych dwóch niewielkich pozycjach. 

Tytułowe trzy środki lokomocji to nie jedyna treść obu książek - widzimy pojazdy w działaniu, w akcji, służące człowiekowi do rozmaitych celów. Ilustracje pozwalają porozmawiać o tym, co przed chwilą zostało odczytane, utrwalić pewne wiadomości. Na rysunkach mamy też objaśnienia zatem trudne pojęcia zostały zobrazowane, opisane.

Najtrudniejszą kwestią w przypadku wszelkich środków lokomocji jest odpowiedź na pytanie, jak to działa, w jaki sposób i co sprawia, że ważący 560 ton Airbus A380 może poruszać się z prędkością niemal dziewięciuset kilometrów na godzinę? Skąd elektryczny pociąg czerpie prąd? Młodzi pasjonaci tego typu zagadnień zaspokoją swoją ciekawość w tej materii - w ciekawy i przyjemny sposób.

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki









"Pociągi, statki, samoloty", "Koparki, traktory, samochody"
Autor: Frank Littek
Ilustrator: Jörg Hartmann
Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: miękka
Liczba stron: 24
Format: 19,2x19,2 cm
ISBN:
978-83-8008-285-4, 978-83-8008-286-1


Read On 0 komentarze

"Magiczna dżungla" - dodajmy barw egzotycznej scenerii!

23:00


To naprawdę magiczna dżungla! A to dlatego, że na kolejnych kartach spotkamy przeróżne okazy fauny: tygrysy i słonie, okapi i lemury, hipopotama, pandę, krokodyla, leniwca... To oczywiste, że dżungla niejedno ma imię, a na kartach tej urokliwej pozycji została ona twórczo przefiltrowana przez wyobraźnię autorki, połączona w niebanalną, tętniącą życiem, nieco baśniową całość. 

Chyba dla wielu osób pierwsze skojarzenie łączące się ze słowem "dżungla", pierwszy obraz, który przywodzi ono na myśl, to gęstwina roślin, nieprzebrane bogactwo flory w jej najprzeróżniejszych przejawach, mnogość odcieni zieleni, ale i barwne kwiaty - wizja hipnotyzująca i zachwycająca. Zatem i zieleni, i roślin wszelakich na stronach "Magicznej dżungli" nie zabraknie!

A skoro to taka niezwykła dżungla, to i wiele rysunków nas zaskoczy - wyrastające z rozłożonej księgi drzewo, misterne domki-pałacyki, słoń zamknięty w butelce... Niektóre zwierzęta mają bardzo realistyczną fizjonomię, inne są zdobne w desenie, wzory, jakby zbudowane z liści, kwiatów, proponują, byśmy puścili wodze fantazji i stworzyli oryginalne, nasze własne, wyjątkowe rysunki.

To przepiękna pozycja jest niezwykle urozmaicona - czasem dominującym akcentem jest portret zwierzęcia, czasem mamy dodać barw scenerii, w której wiele okazów fauny i flory zostało zebranych, są i kwiatowe mandale, roślinne kompozycje, wspomniane już fantazyjne wizerunki zwierząt złożone z rozmaitych drobnych elementów zdobniczych.

"Magiczna dżungla" spodoba się miłośnikom zieleni, bo bardzo często trzeba będzie sięgać po przybory w rozmaitych odcieniach tego koloru. A właśnie - ci, którzy lubią sięgać po flamastry, pisaki, cienkopisy, ale obawiają się efektu końcowego i zepsucia rysunku po drugiej stronie kartki, w tej pozycji znajdą miejsce na swoje twórcze próby - umieszczona w niej "Paleta kolorów" to strona na testowanie, sprawdzanie, kolorystyczne eksperymenty.

Jak zwykle autorka przygotowała coś dla fanów wyszukiwanek - tym razem mamy odnaleźć mnóstwo mieszkańców dżungli - te największe okazy, ssaki  wskazać nietrudno, ale odszukanie sześćdziesięciu czterech motyli lub trzynastu chrząszczy z pewnością zajmie nas przez czas jakiś;)

Książka została pięknie wydana: ozdobne złocenia na okładce, przyjazny format, solidne klejenie to niewątpliwe plusy. Mała wada, którą może wskażą perfekcjoniści, to niemożność pokolorowania niektórych elementów umieszczonych tuż przy miejscu klejenia (ale może jest na to jakiś niezawodny patent?).

Polecam
Katarzyna







"Magiczna dżungla"
Autor, ilustrator: Johanna Basford
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 88
Format: 24 x 24 cm
ISBN: 978-83-10-13045-7




Read On 0 komentarze

"Trendy i owędy" - zachwycająca pozycja o pięknych strojach - i nie tylko!:)

19:05


Choć jak przekonują autorki, mody nie należy utożsamiać jedynie z luksusem, ekskluzywnością i artyzmem, to przecież w pewnym stopniu taka właśnie ona jest, a w stu procentach te określenia pasują do niniejsze lektury: wydana w Serii Artystycznej pozycja zachwyca starannością wydania, dopracowaniem szczegółów, ciekawym sposobem przekazania bardzo bogatej wiedzy. 

Moda jest obecna w naszym życiu już od najmłodszych lat, już przedszkolaki mają swoje ubraniowe fiksacje;) Starsza przez rok odżegnywała się od spodni, bo trafiła do przedszkolnego oddziału, w którym była grupa takich strojących się panienek, a teraz, jako poważna uczennica pierwszej klasy, nie nosi już żadnych ubrań z wizerunkami bajkowych postaci, bo w szkole to nie przystoi;) Na razie preferencje tej materii dotyczące wynikają z obserwacji najbliższego środowiska, dlatego tym bardziej warto już w najmłodszych osóbkach zaszczepiać dobry smak, umiar, ale też pokazywać inne opcje niż tylko naśladowanie tego, co wokół.

Autorki postanowiły w niespełna stustronicowej pozycji pokazać nam modę na przestrzeni wieków, charakterystyczne style, znane postaci świata mody, osoby z rozmaitych kręgów artystycznych, które stały się ikonami mody. A jako że strój to nie wszystko - bardzo istotne są dodatki - im także poświęcony został rozdział szczegółowo przybliżający rozmaite fryzury i nakrycia głowy, prezentujący biżuterię, bieliznę, obuwie, torebki, okulary...

Pomysł Alicji Budzyńskiej i Katarzyny Olech-Michałowskiej na stworzenie modowego kompendium jest niezwykle ciekawy: autorki w krótkich, esencjonalnych tekstach przekazują to, co najistotniejsze, a później "przemawiają" rysunki - rozmaite stroje typowe dla epok, oryginale modele znanych projektantów, wzory, które rozpalały chęć posiadania u babć czy mam dzisiejszych młodych czytelników. Na sześciu stronach znajdziemy wizerunki męskich i kobiecych idoli znanych z filmu, dokonań muzycznych, modelingu. Niezwykle ciekawy i rzadko pojawiający się temat został przedstawiony w rozdziale "Kanon" - stroje królewskie i sportowe, karnawałowe i wojskowe - to tylko niektóre z zagadnień tu poruszonych i zobrazowanych ciekawymi przykładami z różnych okresów historycznych. 

Każdy z rozdziałów rozpoczyna krótkie wprowadzenie, dalsza jego część to już ilustracje - barwne, dokładnie prezentujące krój i formę ubrań, opatrzone podpisem, czasem z bardziej rozbudowanym komentarzem zwracającym uwagę na detale stroju, przybliżającym nam obcobrzmiące słowa: surcot, mantua, kruseler, mucet... 
 
Piękne, zdobne stroje, bogactwo form, rozmaite deseń, awangardowe połączenia, zabawa kolorem i wzorem, prostota i skomplikowanie - świat mody jest niezwykle bogaty! Niniejsza pozycja sprawi, iż stanie się nam on zdecydowanie bliższy, na pewno zainspiruje do własnych poszukiwań, rozbudzi ciekawość i zainteresowanie tym jakże wdzięcznym aspektem naszej codzienności. 

Polecam
Katarzyna










"Trendy i owędy, czyli czego nie wiedzieliście o modzie, a chcielibyście wiedzieć"
Autor: Alicja Budzyńska, Katarzyna Olech-Michałowska
Ilustrator: Agata Raczyńska
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Liczba stron: 96
Format: 24x27 cm
ISBN: 978-83-281-0569-0
Read On 0 komentarze

"My Little Pony. Artystyczny świat" - kompendium dla fanek - i fanów!:)

19:40


Ach, jak dawno nie oglądałyśmy przygód kucyków! Wprawdzie było to w tym roku... szkolnym;), zdaje się, że w październiku, ale dla fanów to naprawdę spora przerwa! Ratujemy się filmami dostępnymi w sieci, dziewczyny tworzą własne historie, bo arsenał figurek mamy spory; co prawda takiej multiplikacji, jaka spotkała Pinkie Pie zrekonstruować nie damy rady, ale jest ich naprawdę wiele. No i oczywiście wybawieniem są książki! O kucykowych przygodach świetnie się czyta, a choć ta pozycja jest nieco inna, to równie ciekawa, bo zaglądamy za kulisy serialu!

Pewnie najmłodsi posiadacze przeróżnych kucyków sami doskonale wiedzą, że bardzo różnie te figurki wyglądają - jeśli zastanawiacie się, skąd te rozbieżności, to warto zajrzeć do tej książki! To solidnie przygotowane, bardzo rzeczowe i niezwykle ciekawe kompendium wiedzy o serialu. Jest tu wszystko: cała galeria postaci, świadectwo tego, jak ewoluowały, sylwetki twórców, wywiady z nimi. A oprócz tego wszelkie lokalizacje, przedstawione i za pomocą słowa, i za pośrednictwem rysunków. 

Główne bohaterki każdy fan wymienia bez zająknięcia, ale serial jest tak bogaty w postacie, tyle kucyków, mnóstwo ich sprzymierzeńców, lecz i cała drużna wrogów - jak spamiętać ich wszystkich? Niniejsza pozycja jest doskonałym wsparciem dla pamięci;) Przewracamy kolejne strony i od razu przypominamy sobie daną historię, zabawne sceny, emocje towarzyszące tej przygodzie ożywają. 

Kolejne rozdziały prowadzą nas poprzez świat szlachetnych, dzielnych, zabawnych kucyków, z których każdy mógłby się stać bohaterem osobnego serialu - zgodnie ze słowami Jima Millera, reżysera i scenarzysty. I choć mówi niejako o swoich "dzieciach", zatem jego ocena jest zabarwiona bardzo ciepłymi uczuciami do postaci, to przecież trudno się z tym nie zgodzić! Jeśli spojrzycie na strony poświęcone Twilight Sparkle, Rainbow Dash, Pinkie Pie, Fluttershy, Applejack czy też Rarity, na bogactwo emocji, rozmaite powiązania, doświadczenia i pasje, wówczas zgodzimy się bez wahania z opinią twórcy. Choć z drugiej strony - to taka zgrana, doskonale się uzupełniająca i niebanalna grupa przyjaciółek, że trudno sobie wyobrazić brak którejkolwiek! 

Dla równowagi, by pokazać w kontrastowym zestawieniu pozytywne cechy bohaterek, ich niezwykłe umiejętności, odwagę i wielką przyjaźń, mamy też bardzo liczne grono antybohaterów. Mogłoby się wydawać, że wyrastają oni jak grzyby po deszczu;), bo rozdziały im poświęcone są naprawdę obszerne, a jako że opisy wzbogacono o ilustracje, to nie możemy wyjść z podziwu, że kucyki poradziły sobie z takimi stworami!

Cloudsdale, Canterlot, las Everfree,  Manehattan - i mnóstwo innych lokalizacji: to tu rozgrywają się dramatyczne i zabawne, emocjonujące i przerażające przygody bohaterek. Każde z tych miejsc zobaczymy w kilku wersjach, z różnych perspektyw, poznamy panoramę i detale - miło jest przenieść się za pośrednictwem lektury do tego czarodziejskiego świata!

Aby jeszcze lepiej przypomnieć nam szczególne chwile tego serialu, następne strony poświęcone zostały przywołaniu części odcinków. Krótkiemu streszczeniu towarzyszą kadry, niekiedy scenopis obrazkowy - ciekawe spojrzenie za kulisy powstawania serii.

Jeśli sądzicie, że to pozycja dla kilkuletnich dziewczynek - macie rację! Ale do fanów serialu należą też znacznie starsi mężczyźni;) I to mnie wcale nie dziwi: najpierw sceptycznie podchodziłam do przygód kucyków (może roztrzepana i rozkrzyczana Pinkie mnie nieco zraziła;)) - lecz były to dosłownie chwile. Jednak gdy już raz zdarzyło się nam nie przełączyć od razu... wybuchła wielka miłość!:) Namawiamy nieprzekonanych - to naprawdę genialna produkcja! A Wydawnictwo Egmont ma więcej propozycji dla fanów serialu - sprawdźcie sami.


Polecamy
Katarzyna i dziewczynki












Autor: Mary Jane Begin
Ilustrator: Hasbro
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda
Liczba stron: 216
Format: 25x22,6 cm
ISBN: 978-83-281-2209-3
Read On 0 komentarze

"Hania Humorek i Smrodek. Świetne święta" - magia i urok grudniowych dni:) (I mnóstwo humoru!;))

15:00


Już za chwilę święta! Ha, któż tego nie wie;) Jesteśmy świadomi, czekamy, planujemy, marzymy, przygotowujemy się... Te plany - jak to często bywa w życiu - weryfikuje rzeczywistości. Nie każde marzenia się spełniają, przygotowania idą jak po grudzie albo żyją swoim życiem;)

O tym wszystkim, a także o tym, iż mimo tych przeszkód święta będą cudownym czasem przekonamy się dzięki naszej ulubionej bohaterce - Hani Humorek, dziewczynce, która ma mnóstwo pomysłów i konsekwentnie dąży do celu. A ten tom przygód jest wyjątkowy - bo równie ważną postacią okazuje się być młodszy brat Hani, żartobliwie nazywany przez nią Smrodkiem. 

Mamy zatem przyjemność towarzyszyć rodzeństwu w rozmaitych okołoświątecznych perypetiach: Hania wreszcie doprowadza do końca swoją listę wymarzonych prezentów, którą zapisuje na... papierze toaletowym;) - jak domyślacie się, jest bardzo obszerna! W przeciwieństwie do niej jej brat ma tylko jedno pragnienie: chce żeby spadł śnieg... "Marzenie ściętej głowy!" - zakrzykniecie zapewne - wszak u nas prawdziwa zima jednak choć na czas jakiś się pojawia, a jednak białych świąt nie było już... ho, ho - sporo lat! A w Wirginii, jak tłumaczy Smrodkowi siostra, śnieg nie padał od miliona lat!;) Położenie geograficzne - klimat podzwrotnikowy morski - i wszystko jasne: śnieg to raczej ewenement, a nie norma... 

Jednak Smrodek żywi coś więcej niż cichą nadzieję, ba - ma nawet pewność, że tego roku w święta będzie biało! Źródłem tej wiary jest... nowy listonosz! Ktoś, kto nazywa się Jacek Mróz (czyli Jack Frost), jest chyba osobą mającą spore rozeznanie w temacie zimy i śniegu - tak sądzi mały brat Hani i wszelkie próby przekonania go, że w Wirginii biały puch pojawia się bardzo rzadko, nie dają rezultatów. Ale czy jeżeli ktoś ma tylko jedno życzenie, to musi się ono spełnić?! Przekonajcie się sami:) Będziecie też mieli okazję towarzyszyć rodzeństwu podczas świątecznych występów w szkole, a pomysły rodzeństwa na pewno wprowadzą Was w doskonały humor!

Polecamy tę uroczą lekturę - przeczytajcie koniecznie! Nas tak wciągnęła, że połknęłyśmy ją jednego wieczoru - ale niewątpliwie przeczytamy ją kolejny raz - bo bawi, wzrusza i genialnie wprowadza w świąteczny nastrój!:)

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki




"Hania Humorek i Smrodek. Świetne święta"
Autor: Megan McDonald
Ilustrator: Peter Reynolds
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Liczba stron: 96
Format: 13,5x18,5 cm
ISBN: 978-83-281-1458-6
Read On 0 komentarze

"Gang fałszywych Mikołajów" - twórczy pomysł na przedświąteczny czas!:)

23:00


Nie do wiary, jak podstępni bywają ci, którzy zamiast w najbardziej logiczny sposób pozbyć się śmieci (ograniczyć ich produkcję, segregować, oddać je w wyznaczonym miejscu), wolą oszpecać nimi okolicę - i to oczywiście raczej tę dalszą, bo gdzieś nieopodal miejsca zamieszkania taka wątpliwa dekoracja zdecydowanie kłuje w oczy... 

Na szczęście takie rzeczy nie zawsze uchodzą na sucho - wszak dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie; zatem trafiła kosa na kamień - i tym bezmyślnym osobom utarto nosa! Tak tu przysłowia przywołuję, siląc się na oryginalność, bo zainspirował mnie tekst tej książki;) Jest niesamowicie zabawna, błyskotliwa, pełna niebanalnych pomysłów ubranych w niecodzienne sformułowania - tak ciekawie przekazana historia bohaterskich demaskatorów i ukaranych zaśmiecaczy bawi, intryguje, emocjonuje. 

Kibicujemy pozytywnym postaciom, które tworzą bardzo nietypową grupę. Zwierzęcy bohaterowie często pojawiają się w książkach dla najmłodszych, ale tym razem nie perypetie psów, kotów czy konie będziemy mieć okazję poznawać, ale najbardziej chyba kojarzących się z zimą, a już na pewno najszybciej przychodzących na myśl w związku ze świętami przedstawicieli fauny - czyli reniferów! Jak zapewne pamiętacie, najsłynniejszy renifer - czerwononosy Rudolf, miał spore grono towarzyszy, z którymi wspólnie ciągnął (czy to dobre określenie skoro właściwie to latali?!;)) sanie Świętego Mikołaja, ale czasem i mniej liczna załoga poradzi sobie z odpowiedzialnym zadaniem: tak jest w przypadku tej opowieści - dwa dzielne zwierzaki sumiennie i starannie wypełniają swoją misję... Stop! Właściwie to nie do końca tak idealnie, bo zapominają zabrać ze sobą jedną Ważną Osobę...;) Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi - zatem niezarażone renifery chcą naprawić swój błąd. I można powiedzieć, że to nie był błąd, ale szczęśliwe zrządzenie losu... A dlaczego? Sprawdźcie sami! 

Pozytywnym bohaterom, czyli świątecznej załodze oraz dzielnemu gajowemu udaje się rozwiązać naprawdę grubą sprawę! Choć może lepiej byłoby powiedzieć - brudną sprawę... 

Ale te emocje, te zabawne chwile, morał z tej historii wynikający to przecież nie wszystko! Autorka proponuje odbiorcom współtworzenie tej opowieści - zwłaszcza pod względem ilustracyjnym - i naprawdę trudno oprzeć się pokusie skorzystania z tej sposobności. Możemy stworzyć jedyną w swoim rodzaju publikację - naszą własną po części, w którą włożymy nasze umiejętności, serce, pomysłowość. Niekiedy do nas należy dopracowanie detali, ale niejednokrotnie będziemy odpowiedzialni za wykreowanie bohaterów, zaaranżowanie scenerii, ba - stworzymy także alternatywne zakończenie tej opowieści. 

Świetne zadanie na chwile oczekiwania na święta, na te najbliższe grudniowe dni! Przekonajcie się, że pomaganie Mikołajowi to miłe i wciągające zadanie!:)

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki 











"Gang fałszywych Mikołajów"
Autor i ilustrator: Nika Jaworowska-Duchlińska
Wydawnictwo: Widnokrąg
Oprawa: miękka, zeszytowa
Formaty: 29,7 x 21  cm
Liczba stron: 56
ISBN: 978-83-944971-4-9


Read On 0 komentarze

Logopedyczne wierszyki - by ćwiczenia były miłe i dały wyniki!:)

12:00


Tyle jest na rynku książek, że się odbiorca rozbisurmanił;) Piszę tu o sobie, a konkretnie o moim kręceniu nosem na publikacje logopedyczne. Wiadomo, że są to pozycje mające określone zadanie, zatem może czasem na tym cierpi strona graficzna, powtarzalność zadań, poleceń nuży, entuzjazmu brak - niestety, urozmaicanie ćwiczeń nie rysuje się w różowych barwach...

Może nie można inaczej? Liczba tych publikacji, które "nie zachwycają" do takich wniosków skłania... A jednak można! Są na to piękne, ciekawe, zajmujące dowody w postaci publikacji autorstwa Elżbiety i Witolda Szwajkowskich.

Spójrzcie tylko na zdjęcia - jak zachęcająco się prezentują! Rysunki są po prostu urocze, przywodzą mi na myśl moją ukochaną encyklopedię dla najmłodszych - w megarozmiarze, wyjaśniającą użycie wyrazów w formie zdań, z bardzo podobnymi, pięknymi ilustracjami.

Ale w końcu to nie książka obrazkowa, zatem wróćmy do treści! Autorzy proponują bardzo ciekawy pomysł na naukę wymowy - przyznam, że przy pierwszym zetknięciu byłam nastawiona nieco sceptycznie, bo czy powtarzanie sylab może być kluczem do sukcesu? Dodatkowe obawy związane były z faktem, iż Młodsza ma tendencję do powtarzania końcowych sylab wyrazów (wciąż czekamy na wizytę do foniatry...) A jednak działa! Czytamy wierszyki i ćwiczymy, powtarzamy, próbujemy, szlifujemy wymowę - także przy ćwiczeniach zaleconych przez naszą panią logopedę, gdy mamy jakiś problem, pomaga nam ten patent: jeśli zamiast "wytoczy" wciąż wychodzi "wytoczi", wówczas wymówienie "oczy-oczy-oczy" bardzo pomaga! 

Kolejny ciekawy aspekt, to pytania umieszczone pod wierszykami - dotyczą przeróżnych kwestii: znaczenia słów, wyglądu rozmaitych rzeczy, uczą spraw ważnych w codziennym życiu, a jednocześnie nawiązując do tekstów prowokują do użycia wyrazów z problematycznymi głoskami. Czasem trzeba będzie zajrzeć do rozmaitych źródeł - by pokazać wydrę, brytana, tarantulę czy pierożki ravioli, niekiedy autorzy odwołują się do pomysłowości najmłodszych, ich wiedzy o świecie, maluchy naśladują zwierzęta, ich głosy i zachowanie - to sprawia radość, bawi, intryguje.

Te dwie pozycje stanowią spójną, przemyślaną, starannie opracowaną całość: teksty z pierwszej części są dostosowane do pracy już z trzyletnimi pociechami. Zawierają jedynie te głoski, które dzieci w tym wieku powinny umieć wymawiać i zestawieniach nieco łatwiejszych, niż ma to miejsce w drugiej publikacji, nie bez kozery noszącej taki właśnie tytuł. Obie książki rozpoczynają się wskazówkami dla rodziców. Znajdziemy propozycje gimnastyki narządów artykulacyjnych, pomysły na wykorzystanie tekstów, informacje ułatwiające ćwiczenia, tak by były one przyjemnością, a przy tym i dawały oczekiwane efekty.

Młodsza uwielbia te książki - ogląda je i "czyta"/opowiada różne historie, z chęcią powtarza teksty, a jako że obie dziewczynki uwielbiają nowe słowa i chętnie ich używają, zatem z przyjemnością wplata do swoich wypowiedzi takie wyrazy jak "obły", "dać dyla", "podzamcze" czy "lura" (choć w jej ustach to brzmi jeszcze "lula", pracujemy na "r" i wierzymy, że dzięki tym wierszykom będzie to owocne działanie!).

Polecamy
Katarzyna i Młodsza
















"Sto wierszyków do ćwiczenia głosek w trudnych zestawieniach"
Autorzy: Elżbieta i Witold Szwajkowscy
Ilustrator: Karolina Dziewa
Wydawnictwo: Wilga
Oprawa: twarda
Liczba stron: 112
Format: 18,5 x 22,5 cm
ISBN: 978-83-280-3980-3

"Sto wierszyków nowych do ćwiczeń wymowy"
Autorzy: Elżbieta i Witold Szwajkowscy
Ilustrator: Karolina Dziewa
Wydawnictwo: Wilga
Oprawa: twarda
Liczba stron: 98
Format: 18,5 x 22,5 cm
ISBN:  978-83-280-2522-6




Wpis w ramach projektu Przygody z książką.
Sprawdźcie, co się tam dzieje!:)  

Read On 3 komentarze

"Galeria dzikich zwierząt" - ciekawe i zachwycające portrety fauny

23:00



Dla najmłodszych, trochę starszych, dorosłych (będą uradowani, gwarantowane!), dla tych, którzy z przyrodą za pan brat i bez zająknięcia wymieniają gatunki z północy, jak i z południa;), ale też dla raczkujących w temacie, dla wielbicieli sztuk plastycznych - bo to piękne i niebanalne portrety braci mniejszych;) - to najbardziej uniwersalny prezent, jaki mógłby Wam przyjść do głowy! Zatem  nie gryźcie się i nie łamcie głów - przeliczcie dobrze, ile osób macie obdarować i zaopatrujcie się w "Galerię"!:)

Jakie są te książki? Piękne, mądre, wciągające, zachwycające... Zresztą można byłoby zrobić listę wg liter alfabetu: ambitne, bezcenne, cudowne, doskonałe... Można też nie ograniczać się do jednego określenia na każdą literę: artystyczne, błyskotliwe, ciekawe, dowcipne etc. - nie przesadzam ani odrobinę! Trudno się nie zachwycać publikacjami, które są wydane z wielką starannością, a przede wszystkim - stworzone przez artystę doskonale znającego świat przyrody. 

Treścią tych pozycji są rzecz jasna portrety zwierząt - o tym informuje nas sam tytuł. Kolejne strony "Galerii" to okazja do spotkania oko w oko z gatunkami północy i południa, do bliższego poznania ssaków, ptaków, gadów, płazów, owadów. Dominujący element tego przedstawienia to wizerunek zwierzęcia - nieco zgeometryzowane kształty, bogactwo odcieni, by jak najpełniej oddać obraz zwierzęcia, charakterystyczna sceneria lub właśnie jakby "portretowe" ujęcie na białym tle - fizjonomia każdego okazu jest oddana z pietyzmem, ale i rozmachem, zachwyca niebanalnością i pomysłowością. 

Nie znajdziemy tu mnóstwa informacji - czasem sylwetka zwierzęcia opatrzona nazwą w języku polskim i po łacinie to wszystko, niektóre wizerunki wzbogacone zostały o krótką charakterystykę, a choć nie jest to ujęcie statystyczne obejmujące długość życia, wagę, rozmiary, to przekazane fakty zdecydowanie lepiej zapadają w pamięć i chyba więcej nam mówią o danym gatunku. Lapidarny opis umiejętności rosomaka tundrowego i jego zwyczajów związanych ze zdobywaniem pożywienia pozwala nam wyrobić sobie wyobrażenie tego okazu. Taka pozycja przyciąga uwagę i intryguje, potrafi rozbudzić żyłkę zoologa nawet w osobach do tej pory nieco obojętnych na uroki fauny.

Prace Dietera Brauna przywodzą mi nieco na myśl twórczość Charley'a Harpera, choć to dalekie skojarzenia, bo autor "Galerii" nie tylko na geometrycznych formach się opiera, wprowadza szeroką gamę barw, niuanse kolorystyczne, bardziej realistyczne tło. Na obwolutach książek (które nota bene stanowią swego rodzaju wartość dodaną, bo możne je wyeksponować w ulubionym miejscu - po rozłożeniu ich powstaje spory plakat!) czytamy entuzjastyczne rekomendacje Mikołaja Golachowskiego i Tomasza Samojlika, a to cenna wskazówka dotycząca wartości tych pozycji (a my, zwykli odbiorcy, również jesteśmy zachwyceni!).

Dodam tylko, że takie piękne publikacje budzą ochotę na więcej - Starsza spytała: "A nie może być jeszcze Wschód i Zachód?!" - w sumie... Czemu nie?!;) Jak czytamy we wstępie: "naszą planetę zamieszkuje wiele milionów rozmaitych gatunków zwierząt", jest co przedstawiać, można choćby skupić się na rybach, które w tych tomach zostały nieco po macoszemu potraktowane. Zresztą - takie piękne publikacje powinny pojawiać się na półkach księgarni jak najczęściej!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki 













"Galeria dzikich zwierząt. Północ", "Galeria dzikich zwierząt. Południe"
Autor, ilustrator: Dieter Braun
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Liczba stron: 144
Format: 23x30 cm
ISBN: 978-83-281-1363-3, 978-83-281-1244-5


Read On 0 komentarze

"Żubr Pompik. Kolory jesieni" - zabawnie i pouczająco: nowe przygody młodocianego króła puszczy:)

22:40



Prawem serii trzecia część przygód Pompika została powitana wielką radością, od razu zaciekawione, co też się przydarzyło sympatycznym żuberkom, pochyliłyśmy się nad lekturą. I spodobała się nie mniej - a może bardziej! Może dlatego, że tak dużą rolę w tych historiach wyznaczył autor Polince, a dziewczęca solidarność sprawia, że u nas wszystkie pluszaki są teraz "dziewczynkami";), więc i ta bohaterka bardzo ucieszyła słuchaczki.

Poza tym tęsknimy trochę do jesieni, lata - a te właśnie chwile utrwalił autor w opowieściach o żubrzej rodzinie. Zwłaszcza gdy śniegu jak na lekarstwo, bezlistne drzewa, deszcz zacina, ponuro i ciemno, wszystkie te radośniejsze momenty pogodowe to jak miód na nasze serca:) 

A do tego fanki przyrody - przede wszystkim Młodsza, która od razu spytała: "Czy to może być moja książka?" - ze skupieniem i wielkim zainteresowaniem słuchają opowieści o tym, jak żubrza młodzież poznaje otaczający ich świat fauny i flory. Ciekawią bardzo zwyczaje zwierząt, nieraz zaskakują nowe wiadomości, choć i przyjemny bywa moment, gdy można zakrzyknąć: "Tak, wiem to, pani nam w szkole/przedszkolu mówiła!" - swoją drogą jak to miło, że panie tak wiele wiadomości przekazują, wyjaśniają, prezentują ilustracje, opowiadają (w dobrym kierunku to ewoluuje - stwierdzam przypominając własne przedszkolne doświadczenia). 

Niedługie rozdziały zostały zilustrowane w sposób, który pozwala najmłodszym zdobyć informacje na temat opisywanych gatunków, zapamiętać ich wizualną stronę, rozpoznać w przypadku kolejnego zetknięcia. 

Sympatyczny jest także obraz rodziny wyłaniający się z tych opowieści - choć to żubrza familia, to może ona inspirować - rodzice są troskliwi, opiekuńczy, boją się o swoje pociechy, ale rozumieją, że dorastanie to większa niezależność, zatem pozwalają na odrobinę wolności;) Brat i siostra odnoszą się do siebie z sympatią, wielką serdecznością, Pompik dba o młodszą Polinkę, wyjaśnia wątpliwości, cierpliwie znosi jej psoty. 

Podoba się nam koncepcja poznawania przyrody za pośrednictwem fabularnych historii - są one łatwiejsze w odbiorze, nieprzesycone faktami, dawkujące je, osadzające w kontekście, który pozwala na asocjacje, wywołanie emocji, dzięki którym i wiadomości o puszczy i jej mieszkańcach zapadną w pamięć. 

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki










"Żubr Pompik. Kolory jesieni"
Autor, ilustrator: Tomasz Samojlik
Wydawca: Media Rodzina
Oprawa: twarda
Liczba stron: 56
Format: 24,5x22 cm
ISBN: 978-83-8008-251-9
Read On 1 komentarze

"Rasmus i włóczęga" - cel: szczęśliwy dom!

18:15


Miło się czyta te opowieść - bo dzieje się latem, zatem w opozycji do niskich temperatur za oknem mamy możliwość lekturowego przeżywania przygód małego bohatera kąpiącego się, pływającego, obserwującego przyrodę, maszerującego przez łąki... Jak uroczo to brzmi! Ale powód podjęcia tej wyprawy ma już zupełnie inne barwy. Rasmus ma dziewięć lat i niebawem będzie musiał zarabiać na siebie, bo sieroty przebywające w domu dziecka już od trzynastego roku życia podejmują pracę. Jednak nie tylko obawa przed tym obowiązkiem popycha go do ucieczki - Rasmus pragnie mieć dom, być dla kogoś kimś ważnym, mieć rodziców, którzy będą o niego dbali. Ale czy chłopiec i to do tego mający proste włosy może marzyć o takim szczęśliwym wydarzeniu?! 

Poruszający opis chwil w domu dziecka budzi współczucie. Kibicujemy Rasmusowi, który jest jak inni chłopcy w jego wieku: lubi bawić się, czasem działa nieco pochopnie, potrzebuje bliskości, ciepła. Szczęśliwe chwile przeplatają się w jego życiu z trudnymi zdarzeniami - gdy popada w tarapaty postanawia nieodwołalnie wziąć przyszłość w swoje ręce: sam znajdzie mamę i tatę! 

Bardzo szybko znajduje towarzysza podróży - włóczęga Oskar potrafi pięknie śpiewać i wykorzystuje swój talent, by zdobyć coś do jedzenia, nieco pieniędzy. Niespodziewanie ta dwójka znajdzie wspólny język: chłopca oczaruje pogoda ducha Oskara, jego wielkoduszność. Okaże się, że dobrze jest mieć kogoś, kto nas wesprze - i choć wiąże się to z odpowiedzialnością za drugą osobę, to jednocześnie możemy liczyć na czyjąś pomoc, serdeczność, towarzystwo. 

Oskar obiecuje małemu kompanowi, że pomoże znaleźć dom, ale czy uda się zrealizować tę obietnicę? Wszak Rasmus to uciekinier, Oskar jest tylko włóczęgą, a na dodatek przyjaciół prześladuje pech - wplątują się w aferę kryminalną - i to sporego kalibru! 

Choć i dom dziecka to niezbyt radosne miejsce, i po drodze Rasmusa i jego kompana spotykają rozmaite przygody, nie brak dramatycznych zwrotów akcji i chwil mrożących krew w żyłach, to cała opowieść napawa nas optymizmem: pokazuje, jak ważne są więzi przyjaźni, uświadamia, że bliska osoba to nieoceniony skarb, z którym nie mogą się równać żadne dobra materialne. Historia ta jest też dowodem na to, że stan posiadania nie świadczy o wartości człowieka, że bycie uczciwym i empatycznym daje więcej zadowolenia niż jakiekolwiek bogactwo. Jakie to krzepiące, że tytułowi bohaterowie myślą o innych, śpieszą z pomocą, zachowują się godnie, choć brakuje im często środków nawet na jedzenie...
Zakończenie tej historii zaskakuje i wzrusza. Piękna, ciepła opowieść - nie tylko na ten chłodny czas!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki



"Rasmus i włóczęga"

Autor: Astrid Lindgren
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda
Liczba stron: 232
Format: 12,2x19 cm
ISBN: 978-83-10-11550-8

Obecnie dostępne wydanie jest w okładce broszurowej.


Read On 0 komentarze

"Sztokholm. Znam to miasto" - magiczny spacer pełen niespodzianek:)

21:00


Książki-wyszukiwanki to sztandarowa pozycja niemieckich wydawnictw - to właśnie z języka niemieckiego pochodzi termin "Wimmelbuch" określający tego typu publikacje. Najczęściej lokalizacja jest uniwersalna - jakieś miasto, wieś, ale bywa też inaczej - tak jak w przypadku niniejszej pozycji:  Judith Drews proponuje najmłodszym (i starszym zresztą też;)) wyprawę do stolicy Szwecji. I bez wahania przyjmijcie to zaproszenie, bo czeka Was mnóstwo ciekawych chwil - gdy będziecie tropić bohaterów (niemal trzydzieści postaci), odnajdywać znane motywy i osoby. 

W tej niezwykle oryginalnej pozycji na kartach spotykają się osoby, które w rzeczywistości zobaczyć by się nie mogły - bohaterowie znani i lubiani, pisarze, ludzie filmu, naukowcy, władcy, ożywają rzeźby, święta Łucja wciąż wpada do wody, Pippi bawi nas swoimi pomysłami... Są tu miejsca znane szczęśliwcom, który Sztokholm już odwiedzili, zatem z przyjemnością je zidentyfikują, przypomną sobie swoje chwile w tym pięknym mieście. Ale nie tylko do ożywienia wspomnień może książka posłużyć - równie dobrze zaplanować sobie możemy wycieczkę, a na pewno - wzbogacić swoją wiedzę o kraju, z którego pochodzą ulubieni autorzy najmłodszych - Astrid Lindgren, Selma Lagerlöf, Elsa Beskow i mnóstwo współczesnych twórców (o czym wiedzą wszyscy wielbiciele Zakamarkowych publikacji:)).

Taka książka to pewna historia - na kolejnych stronach nowe zdarzenia, bohaterowie w nowych sytuacjach. Możemy tropić ich ścieżki, odkrywać urok stolicy Szwecji w ciepłych, letnich miesiącach, gdy w mieście zielono, wesoło, radośnie. A choć właśnie dużo tu zieleni, choć jest bardzo kolorowo, to w ciekawy sposób zostały podkreślone barwy kojarzące się ze Szwecją - dominuje niebieski i żółty. 

Jaki zaskakujący jest świat ukazany przez Judith Drews! Tu postacie rzeczywiste i fantastyczne sąsiadują ze sobą, wchodzą w interakcje; spotkamy i zwierzęta, i duszki, krasnoludki, trollicę, która po dachu prowadzi wózek. Wiele rzeczy nas zaskoczy - to z kim tańczyć będzie Wodnik, to, jak wygląda Marc, król Karol XVI Gustaw stojący tuż przy piaskownicy z butelką ze smoczkiem, gotów podać ją spragnionemu maluchowi radośnie spędzającemu czas na placu zabaw... 

Wimmelbuch to książka nasycona szczegółami, zatem choć sama pozycja jest niedługa, to zajmie najmłodszych na długo - i wielokrotnie będą po nią sięgać. Co więcej - kolejne pochylenie się nad tą książką pozwoli poznać miasto lepiej, bo naprawdę wiele jest do zobaczenia i odkrycia!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki






"Sztokholm. Znam to miasto"
Autor, ilustrator: Judith Drews
Wydawnictwo: Zakamarki
Oprawa: twarda
Liczba stron: 14
Format: 25,5 x 33 cm
ISBN: 978-83-7776-117-5





Read On 0 komentarze

Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Mgnienie oka" (Muchomor)

- "Dlaczego sztuka jest pełna golasów?" (PWN)
- "Dom nie z tej ziemi" (Nasza Księgarnia)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Chłopiec z Lapedusy" (Literatura)
- "Husarskie skrzydła. Zdarzyło się w Polsce" (Literatura)



Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *