"Kto by nie chciał mieć psa?" - przyspieszony kurs opieki nad pupilem:)

Pieski to niesamowicie wdzięczny temat! Spójrzcie na swoje biblioteczki - ile tam tomów, w których psy odgrywają pierwszoplanową rolę. W bibliotece znajdziemy ich jeszcze więcej (na szczęście, bo inaczej trzeba by było kompletować serię "Zaopiekuj się mną", co z rozmaitych powodów byłoby bolesnym przedsięwzięciem...). Chyba większość małoletnich czytelniczek sięga po te historie o nieszczęśliwym zwierzątku, którym trzeba się zaopiekować. Może się mylę, bo Młodsza jednak parę lat temu po te tytuły sięgała, ale na ogół sportretowano w nich dziewczynki i zwierzątka już na pierwszych stronach się pojawiają - zagubione, osamotnione, potrzebujące domu - i często malutkie. To taki sprawdzony schemat i choć jest w tych historiach przekaz dotyczący odpowiedzialności, troski o pupila, empatii, to zamiast którejś książki z tamtej serii, polecę Wam powieść Marty Guśniowskiej "Kto by nie chciał mieć psa?'.

Ostatnio podczas pewnego wydarzenia kulturalnego spotkałam znajomego pana, a choć to luźna znajomość, zwierzył się z problemu z siostrzeńcem. Choć może "problem" to słowo na wyrost. W każdym razie chłopiec chciał mieć psa, a zapytany o to, jak wyobraża sobie opiekę nad nim, powiedział, że będzie z nim bawić. I chyba to dość powszechne przekonanie, że zaadoptowane zwierzątko to będzie taka "żywa zabawka". Nierzadko i dorośli żywią takie nierealistyczne przekonania o tym, jak to jest mieć w domu czworonożnego pupila, co skutkuje wysypem postów rozmaitych funacji: piesek wrócił z adopcji, bo coś pogryzł, kotek podrapał bawiące się z nim dziecko, szczeniak hałasuje, zwierzak chodzi cały czas za nowym właścicielem i to denerwuje... 

Dobrze jest zatem uświadomić najmłodszych, że opieka nad zwierzęciem nie ogranicza się do zabawy w momencie, gdy mały właściciel ma na to ochotę. Znudzone zwierzę potrafi coś zniszczyć, więc trzeba dbać o rozrywki, rzecz jasna karmić, leczyć, wykonywać zabiegi higieniczne. I najważniejsze - kochać! Bo to podstawa relacji z naszym psem, kotem, z papużką, rybką czy żółwiem. 

O tym właśnie opowiada Marta Guśniowska tworząc historię Henryka Ósmego Mydłkiewicza, chłopca, który marzy o sznaucerku - i właśnie wyobraża sobie opiekę nad nim jako chwile wspólnej zabawy. Jego ojciec jest bardzo dystyngowanym, majętnym człowiekiem, samotnie wychowuje syna, ale jest zapracowany, więc opieka nad nim zostaje scedowana na liczną służbę. Chłopiec ma to, o czym zamarzy i to w wielu egzemplarzach. Ale z pewnych powodów ojciec nie kupuje rasowego pieska i Henryk Ósmy Mydłkiewicz kieruje swe kroki do schroniska, by tam znaleźć wymarzonego pupila. 

Większość powieściowych perypetii rozgrywa się jednego dnia, a akcja może przypominać "Ulissesa";) - bo Henryk wraz z dwoma pieskami wziętymi "na spacer" rusza przez miasto, by znaleźć to, czego pragnie - w końcu gdzieś musi być ten wymarzony sznaucerek! Podróż ta obfituje w przygody, pościgi, zabawne sytuacje, nieoczekiwane spotkania, szczęśliwe i mniej fortunne zbiegi okoliczności. A wszystkie te zdarzenia uświadamiają chłopcu, czym tak naprawdę jest opieka nad zwierzęciem. I choć to tylko kilka godzin, to Henryk okazuje się być mądrym chlopcem z potencjałem... Ale to tym przeczytajcie sami! 

Humor tej opowieści wynika ze zderzenia świata bohatera przyzwyczajonego do dobrobytu i luksusu ze "zwykłym światem", realiami znanymi nam zdecydowanie lepiej - mieszkaniami w blokach, codziennymi problemami, obowiązkami. Autorka ponadto oddaje głos zwierzętom - dzięki faktowi, że bezproblemowo Henryk i jego zwierzęcy towarzysze wyprawy mogą się porozumiewać, książka zyskuje nie tylko walor edukacyjny, także bawi, wzrusza, skłania do refleksji. 

Uroczym dopełnieniem są przezabawne ilustracje, których autorem jest Daniel de Latour. I autorka, i ilustrator prezentują nam swoich czworonożnych przyjaciół, zatem w tym temacie są specjalistami - i to się ceni, czego dowodem może być choćby wyróżnienie książki nominacją do Nagrody im. Ferdynanda Wspaniałego. 

Gorąco polecam!

Katarzyna 


(egzemplarz książki wypożyczony z biblioteki)






"Kto by nie chciał mieć psa?"

Autorka: Marta Guśniowska

Ilustrator: Daniel de Latour

Wydawnictwo: Wilga

Oprawa: twarda

Liczba stron: 224

Format: 15,9x19,8 cm 

ISBN 978-83-838-7569-9


 

Komentarze