facebook

Kobietnik - inna bajka

"Poldi i Poli na wielkim przyjęciu urodzinowym" - pomoc babci to ważna sprawa, a wyszukiwanka to świetna zabawa!:)

19:15



Nie pomylę się chyba, że jak Polska długa i szeroka każdy szuka kawałka cienia, odrobiny wody, po prostu - ochłody! Ależ się pięknie wakacje zaczęły! Choć chwilami... No właśnie - te odrobinę zbyt egzotyczne upały mogą być nieco męczące.  Zatem warto gdzieś w plenerze szukać bardziej sprzyjających warunków niż oferują rozgrzane mury miasta. Mamy też niezachwianą pewność, że sprawdzą się doskonale lektury o nieco chłodniejszym "klimacie";) - zapewne urocza, bardzo liczna czeredka pingwinów to bohaterowie, którzy mogą przynieść nam nieco orzeźwienia;)

Ach, pingwiny! Jakże lubiane są w naszym domu - począwszy od zamierzchłych czasów, gdy to nazywane były "pibinami";) Do dziś gorące uczucie do tych pochodzących z bardzo zimnych stron ptaków nie słabnie. Bo też są niezwykłe te ptaki tak zabawnie poruszające się na lądzie, a tak sprawne, pełne gracji i energii w wodzie. Zachwyca troska z jaką opiekują się swoim potomstwem - i to w bardzo partnerski sposób - bo nie tylko mamusie, ale i tatusiowe dbają o jajko trzymając je i wysiadując na stopach, a potem o malucha - puchatą, wzruszająco nieporadną kuleczkę;) 

Proponujemy Wam zatem bardzo dużą porcję orzeźwienia!:) To naprawdę imponująca rozmiarami pozycja, ale nic w tym dziwnego - w końcu zmieszczenie całej olbrzymiej rodziny pingwiniej to nie lada wyzwanie. Dlatego i dom musi być duży, i książka pokazująca go również! 

Okazja jest szczególna - nestorka rodu świętuje dziewięćdziesiąte urodziny, dlatego na uroczystość tę przybyło mnóstwo gości. Jak się okazuje, pingwiny to bardzo energiczne, pełne pomysłów istoty, zatem w oczekiwaniu na początek imprezy, pamiątkowe zdjęcie, które ma być zrobione oraz wizytę burmistrza mającego złożyć jubilatce życzenia goście zajmują się przeróżnymi sprawami: sprzątają i bałaganią, bawią się, czytają, uprawiają sporty, śpiewają, jedzą, przebierają się... O, właśnie - to bardzo istotny element przygotowań do wielkiej urodzinowej imprezy - jej uczestnicy oraz najważniejsza osoba - kończąca dziewięćdziesiąt lat babcia Poldiego pragną wybrać niebanalne, kolorowe, oryginalne, zaskakujące stroje. A nie jest to łatwe, zwłaszcza dla jubilatki, która musi skompletować swój piękny ubiór - bo jego barwy są niezwykle kuszące także dla cioci Esmeraldy... 

Na szczęście mały Poldi z wielkim poświęceniem szuka kolejnych elementów garderoby babci, o których starsza pani sobie co i rusz przypomina. Na dodatek nie jest osamotniony w swych poczynaniach - dzielnie pomaga mu mieszkający po sąsiedzku krokodylek Poli, który przynosi wrzucony przez pomyłkę do jego skrzynki pocztowej list adresowany do babci pingwinowej. Od przedpokoju, poprzez kuchnię, salon, przydomowy ogród, pokój muzyczny, strych, bibliotekę, łazienkę, jadalnię i piwnicę prowadzą drogi poszukiwaczy sukienki, skarpetek, kaloszy, korali, torebki... My też wśród tego mnóstwa postaci, szczegółów, przedmiotów, zabawnych scenek możemy odszukać ciocię Esmeraldę, która o krok wyprzedza bohaterów i znajduje kolejne części urodzinowego stroju babci. Na szczęście oddaje je, babcia może wystroić się zgodnie z planem, a ciocia znajduje inny, bardzo intrygujący, niezwykły ubiór;) 

Nas oczarował pokój Poldiego - ileż tu niezwykłych rzeczy, jakie możliwości wymyślania ciekawych zajęć! Dziewczyny stwierdziły zresztą, że w całym domu widać, że pingwiny świetnie się bawią (to specyficzne określenie na przedurodzinowy bałagan;)), ale szczególnie dobrze tę świetną zabawę widać w pokoju Poldiego!:) 

Cała historia kończy się pomyślnie, możemy poznać przeróżne pomysły dotyczące pingwinich przebrań - może i zainspirować się nimi;) Zabawna książka, z mnóstwem szczegółów, zaskakujących nawiązań, intrygujących scenek - spodoba się Wam na pewno. A sądzimy - w myśl słów Henryka Sienkiewicza: Gdy się ktoś zaczyta, zawsze albo się czegoś nauczy, albo zapomni o tym, co mu dolega, albo zaśnie – w każdym razie wygra. - że lektura ta pozwoli zapomnieć o tropikalnych upałach, bo o zaczytanie/zapatrzenie/pochłonięcie w tym przypadku nietrudno!:)

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki










"Poldi i Poli na wielkim przyjęciu urodzinowym"
Autor: Christian Jeremies, Fabian Jeremies
Wydawnictwo: Czarna Owieczka
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Format: 27,5 x 34,5 cm
ISBN: 978-83-63010-56-0


Read On 0 komentarze

"Krasnale i olbrzymy" - niezwykły przewodnik po Warszawie sprzed lat

10:15



Pełne dramatyzmu wydarzenia opisane w "Moim tacie szczęściarzu" - to już przeszłość, wojna skończyła się, mała Asiunia jest już nieco większą dziewczynką, czy zatem teraz rozpoczyna się pasmo radosnych chwil? W pewnym stopniu, w pewnym sensie, choć i nie dla wszystkich... 

Już nie trzeba było obawiać się o swoje życie - ale też nie do końca, bo niektórzy właśnie po wojnie zostali aresztowani, "po prostu znikli". Wojenne problemy z aprowizacją, z nabyciem czegokolwiek wprawdzie odeszły w przeszłość, ale wolny handel stał się solą w oku "Władzy Lodowej", a nowe sklepy-"sklepiszcza" onieśmielały, przerażały, zaś ich pracownicy demonstracyjne okazywali niechęć do klientów. Zrujnowana Warszawa powoli zmieniała swe oblicze, chociaż niekoniecznie zawsze w sposób, który się mieszkańcom podobał... 

Joanna Papuzińska przywołując swe wspomnienia z tużpowojennych lat pokazuje młodym czytelnikom nieco inne oblicze codzienności końca lat pięćdziesiątych. Owa Władza Lodowa-Ludowa oraz straszący w snach Front - odrażający olbrzym niszczący wszystko, co napotkał na swojej drodze, to obrazowe, symboliczne przedstawienia, które przemówią do najmłodszych. Przypominają mi one moje wyobrażenie Partii z olbrzymimi uszami, bo tak się właśnie kiedyś mawiało - że "partia wszystko słyszy". 

Kilka obrazów codzienności - zakupów, relacji w szkole, rodzinnych dramatów aresztowanych teraz wrogów systemu, zmieniającej się stolicy - to krótka wycieczka w czasie. Autorka zachęca małych odbiorców jej opowieści do rozmowy z rodzicami i dziadkami, uzupełnienia jej wspomnień o relacje najbliższych, bo to najcenniejszy, najmilszy sposób poznawania przeszłości.

Najmłodszym spodoba się na pewno warstwa ilustracyjna książki - rysunki Macieja Szymanowicza, zdjęcia. Ciekawa, niebanalna lekcja historii bliskiej, czasem niełatwej do zrozumienia dla młodych czytelników. 

Polecamy!
Katarzyna i dziewczynki 











"Krasnale i olbrzymy"
Autor: Joanna Papuzińska
Ilustrator: Maciej Szymanowicz
Wydawnictwo: Literatura
Oprawa: twarda
Liczba stron: 36
Format: 21,5x21,5 cm
ISBN: 978-83-7672-386-0




Read On 0 komentarze

"Nils Paluszek i inne opowiadania" - dajcie się oczarować tym magicznym opowieściom!

23:40



Dwie dziewczyny mające wspólną szafę i determinację, by forsować własne pomysly w kwestiach ubierania to gwarancja niełatwych przygotowań do wyjścia;) Tak też było i dziś: a to coś nie pasowało, a to obie musiały ten sam element garderoby włożyć, ukochana bluza nie została jeszcze uprana, rodzice postawili stanowcze veto jeśli chodzi o liczbę spinek... Dramaty największego kalibru - według mniemania córek. Zatem dość donośnie zaczęły protestować i wyrażać dezaprobatę dla tak okropnego ciągu przykrych zdarzeń... Na szczęście miałam przebłysk geniuszu;) - w laptopie umieściłam płytę "Nils Paluszek i inne opowiadania", wybrałam piąte nagranie zatytułowane "Mirabella" i po krótkiej chwili już tylko pociąganie nosem świadczyło, że niedawno działo się tu bardzo źle;) A potem wysłuchałyśmy jeszcze "Majowej nocy" (dziewczyny uwielbiają okołourodzinowe tematy, zatem zaciekawione były bardzo), a na koniec - "Najukochańszą siostrę" - bo zauroczył nas tytuł, a dziewczyny choć nie zawsze się dogadują, Starsza oczywiście chce, by działo się wszystko po jej myśli, a Młodsza wykorzystuje fakt, że jest "taka mała" i trzeba jej ustąpić - to jednak kochają się bardzo. I choć planowana pora wyjścia musiała ulec przesunięciu, to jednak osiągnięty konsensus i poznanie niezwykłych opowieści w pełni usprawiedliwiło tę zmianę.

Bo też rzeczywiście niezwykłe są te historie! Wyznam, że oczywiście uwielbiałam "Dzieci z Bullerbyn" i przeczytałam tę książkę siedemnaście razy (sic!), że Pippi była kolejną bohaterką, która mnie urzekła, że polubiłyśmy i łobuziaka Emila, i pomysłową, zabawną Lottę oraz inne dzieciaki z ulicy Awanturników, to jakimś trafem nie dane nam było - ani mi, ani dziewczynkom - zetknąć się wcześniej z tymi opowiadaniami Astrid Lindgren. A są tak piękne! Świat rzeczywisty przeplata się tu z magią, fantastyczne postacie, niezwykłe zdarzenia, historie, które tak działają na dziecięcą wyobraźnię przywodzą mi na myśl niegdyś wydany przez Naszą Księgarnię "Mały pokój z książkami" Eleanor Farjeon - moją ukochaną lekturę z lat dziecięcych. Elfy, niezwykłe zdarzenia, niewidoczni dla innych osób (na ogół dorosłych;) przyjaciele, możliwość dokonywania rzeczy wielkich - w krainie fantazji, gdzie rządzą inne prawa, ożywające przedmioty, cudowne wydarzenia - jakże miło się słucha tych opowiadań - tak bliskich dziecięcej fantazji, nieskrępowanej wyobraźni najmłodszych. 

Do tego teksty opowiadań czytają znakomici aktorzy: Teresa Lipowska i Marian Opania. Oboje są bardzo przekonujący, czujemy niezwykłość przygód spotykających małych bohaterów, dzielimy z nimi emocje, dajemy się porwać i oczarować. Piękne interpretacje niezwykłych, niebanalnych, magicznych historii na pewno nie raz będą nam towarzyszyć - także wieczorami, bo to idealne opowiadania także do posłuchania na dobranoc. Wiemy to doskonale, bo dziewczynki wspominając poranny seans słuchania poprosiły o włączenie tej płyty wieczorem!:) 

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki 





"Nils Paluszek i inne opowiadania"
Autor: Astrid Lindgren
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Forma wydania: AUDIOBOOK CD
Format: CD
Przedział wiekowy: 6-10
ISBN: 978-83-10-12893-5



Read On 0 komentarze

"Legendy polskie dla dzieci w obrazkach" - niebanalnie, zabawnie i kształcąco!

10:00



Niektórych legendarna przeszłość niezwykle ciekawi, inni jeszcze muszą odkryć ten temat dla siebie i z całą pewnością "Legendy polskie dla dzieci w obrazkach" świetnie do tego celu posłużą. 

Nasze rodzime opowieści tego typu to część naszej kultury - nawiązania do nich pojawiają się w innych tekstach, zawarty w nich pierwiastek niezwykłości, fantazji sprawia, że nasza wyobraźnia zaczyna pracować, przyprawiona szczyptą magii historia zapada w pamięć, przekazuje nam ważne wydarzenia z przeszłości ojczyzny. 

Przybliżyć legendy najmłodszym czy też nieco starszym, ale mniej zainteresowanym historią - to zdanie świetnie udało się autorce ilustracji - Nikoli Kucharskiej. Pomysłowy patent na przedstawienie legendy sprawia, że książka przypomnia nieco wyszukiwankę, ma też cechy wspólne z komiksem. Kolorowe rysunki przykuwają uwagę, zabawne przedstawienia bohaterów budzą uśmiech. Taki sposób poznawania opowieści  postrzyżynach u Piasta, o Popielu, toruńskich piernikach, złotej kaczce, bazyliszku, smoku wawelskim oraz o Warsie i Sawie to zabawa, rozrywka, a przy okazji, niejako mimochodem - nauka. 

Wiadomo, że gdy poznawaniu czegoś towarzyszy działanie, wówczas te informacje łatwiej zapamiętujemy. Taki też sposób wybrała autorka, by legendy zapadły czytelnikom na długo w pamięć. Pierwsze dwie strony to krótkie streszczenia napisane przez Joannę Kończak. Jednak wiadomo, że krótkość formy nie zapewni pamiętania - dlatego raz jeszcze mamy okazję zetknąć się z tymi opowieściami - na kolejnych rozkładówkach znajdziemy rysunkową wersję legendy autorstwa Nikoli Kucharskiej. Wystarczy odnaleźć na stronie scenkę oznaczoną numerem jeden i poruszając się zgodnie z numeracją ponownie dać się oczarować opowieść z przeszłości - na poły prawdziwej, na poły fantastycznej, z całą pewnością wartej poznania. 

Scenki wzbogacono o zabawne odgłosy, szczegóły przedstawiające codzienne życie naszych przodków przed wiekami. Teksty w "dymkach" nie są długie, to na ogół parę słów, czasem umieszczony w nich rysunek oddaje sens wypowiedzi bohatera, dlatego pozycja nadaje się dla początkujących czytelników. 

Świetny pomysł, pięknie wydana pozycja - wspaniale sprawdzi się także jako prezent - wszak zaczyna się czas wakacji, odwiedzin, także rodziny czy znajomych z zagranicy. Dla małych Polonusów będzie to niebanalne, intrygujące zetknięcie z krajem przodków!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki









"Legendy polskie dla dzieci w obrazkach"
Projekt okładki, ilustracje, teksty: Nikola Kucharska
Streszczenia legend: Joanna Kończak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: książka sztywnostronicowa
Liczba stron: 16
Format: 23,1 x 31 cm
ISBN: 978-83-10-12861-4






Read On 0 komentarze

Wydawnictwo Olesiejuk dla maciupkich i najmniejszych fanów książek;)

10:50



Nasze książki są otaczane czcią, traktowane z pietyzmem i mimo wielokrotnych lektur ich forma jest bez zarzutu;) Choć jak wiadomo - od reguły bywają wyjątki...;) W latach bardzo dziecięcych Starsza skonsumowała częściowo jedną lekturę. Były to "Małe stworzonka" z serii "Obrazki dla maluchów", za którą Wydawnictwo Olesiejuk jest uwielbiane przez rzesze małoletnich;) Owe małe stworzonka to ślimaki, mrówki, owady latające, pająki... Żartowaliśmy, że ten czyn był dowodem, iż Starsza jest otwarta na przeróżne potrawy i kuchnie wszelkich zakątków świata;) 

Każda z liczących osiem stron książeczek to okazja do poznawania świata: już trzymiesięczne maluchy mogą zatem "studiować" bardzo wyraziste ilustracje umieszczone w tytułach "Widzę to. Kwadraty" oraz "Widzę to. Kółeczka". Jako że zmysł wzroku takich maluszków nie działa jeszcze "idealnie", rysunki w pozycjach dla nich przeznaczonych muszą być w kontrastowych barwach, pozbawione drobnych detali. Dla nieco starszych pociech wydawnictwo proponuje dwie serie książeczek, dzięki którym mogą poznawać otaczający świat: "Czarne czy białe" to trzy tytuły, seria kolorowa to oprócz widocznych na fotografiach poniżej "Fioletowa książeczka" oraz "Zielona książeczka". Sympatyczne ilustracje autorstwa Joanny Babuli to połączenie różnych odcieni danego koloru, proste przedstawienia, gros rysunków to rzeczy bardzo bliskie maluchom - zabawki, ubranka, akcesoria, owoce. Są i zabawnie sportretowane zwierzątka, a w biało-czarnych książeczkach - zgodnie z tytułami - osoby bliskie maluchowi, przeróżne pojazdy oraz przedmioty, które dziecko może dostrzec w swoim otoczeniu - krzesełko, łóżeczko, wózek, butelkę...

Choć od niemowlęcych lat naszych dziewczyn nie minęło znowuż tak dużo czasu, to jednak takie publikacje wówczas nie istniały. Krążyły w sieci udostępniane na przeróżnych forach biało-czarne rysunki do wydrukowania - miały one stymulować rozwój wzroku, a także być swego rodzaju atrakcją - ale wiotkie kartki trzeba było gdzieś zaczepić, maluch nie mógł ich wziąć w rączki. Publikacje Wydawnictwa Olesiejuk w bardzo praktyczny i estetyczny sposób radzą sobie z niedomaganiami tamtych pierwowzorów;) 

Wracając do przywołanej na początku historii - te książeczki dla najmłodszych bywają często poddawane badaniom organoloeptycznym, malutkie łapki i buzie testują lektury na wszelkie sposoby, więc zdarza się, że wygląd tych publikacji zmienia się, czasem dochodzi do całkowitego "zużycia"... Zaletą nowych propozycji Wydawnictwa Olesiejuk jest także bardzo przystępna cena: wszak trudno ograniczać pociechy pragnące dogłębnie poznawać świat!

Polecam
Katarzyna














"Widzę to. Kwadraty", "Widzę to. Kółeczka"
"Czarne czy białe. Podróże", "Czarne czy białe. Osoby", "Czarne czy białe. Rzeczy"
"Wiem wszystko. Różowa Książeczka", "Wiem wszystko. Czerwona Książeczka", "Wiem wszystko. Żółta Książeczka", "Wiem wszystko. Pomarańczowa Książeczka", "Wiem wszystko. Niebieska Książeczka"
Ilustrator: Joanna Babula
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: książka całokartonowa
Liczba stron: 8
Format: 15,5x14,5 cm





Read On 0 komentarze

"Kosmos. Nauka - to lubię" - o gwiazdach, planetach, początku wszechświata i... opieńkach;)

10:40



To tak niezwykła, pomysłowa, mądra, przydatana lektura, że aż trudno przedstawić jej wszystkie zalety. Mam nadzieję, że skuszeni tą naszą próbą opisu sięgniecie po "Kosmos" Tomasza Rożka i sami odkryjecie wszystkie te zalety!

A książka intryguje już na pierwszy rzut oka: obwoluta z wyciętymi otworami pełniącymi funkcję liter "o" w tytule, blok książki przedstawiający Układ Słoneczny, na dodatek obwoluta jest od wewnątrz zadrukowana rysunkami wzbogaconymi o krótkie komentarze, ilustracje na wyklejkach przedstawiające zobrazowanie gwiazdozbiorów z początku dziewiętnastego wieku oraz Plakietka Pioneera, a w środku - mnóstwo rysunków, zdjęć, których dobranie - co zdradza we wstępie autor - było najbardziej czasochłonnym zadaniem. Dlaczego? Jak wyjaśnia, obraz przekazuje nam więcej "niż 10 000 słów", zatem te starannie wyselekcjonowane przedstawienia naprawdę spełniają swoją rolę. 

Ale bądźmy szczerzy - nawet najpiękniej zilustrowane opracowanie nie sprawi, że nasza wiedza na dany temat się pogłębi, jeśli sam tekst będzie zawiły, zbyt drobiazgowy jak na możliwości percepcyjne odbiorcy, operujący językiem ściśle naukowym i skomplikowanymi wyjaśnieniami. A niniejsza pozycja pod żadnym względem taka nie jest - i właśnie dzięki temu i pasjonaci poznawania tajemnic kosmosu, i ci, dla których temat do tej pory był raczej "czarną magią", stwierdzą, że nauka może być ciekawa, pasjonująca, wciągająca! 

Trafnie dobranym, klarownie pokazującym dane zagadnienie ilustracjom towarzyszy tekst, który czyta się z przyjemnością - bez konieczności szukania dodatkowych wyjaśnień, bez sprawdzania, ile też do końca rozdziału;) Wręcz przeciwnie - czytelnik chce się dowiedzieć więcej i więcej, lektura wciąga i przykuwa uwagę, nie nuży. Tomasz Rożek sięga po obrazowe porównania, opisując budowę wszechświata, procesy tam zachodzące odwołując się do tego, co znane. Autor jest tatą dziewięcioletnich bliźniąt i z całą pewnością już tak młodzi pasjonaci poznawania kosmosu mogą czerpać z lektury wiedzę, bo tekst został sformułowany w taki właśnie sposób, by była to wiedza przystępna, klarownie ujęta. 

Aktualny stan wiedzy, wyjaśnienia zapadające w pamięć, tematy ciekawe, intrygujące - to zalety tej pozycji. Najmłodsi często zadają pytania, na które nie wszyscy rodzice potrafią odpowiedzieć w sposób, który rozwieje wątpliwości - zatem z pomocą przychodzi Tomasz Rożek, doktor fizyki, dziennikarz naukowy, popularyzator wiedzy dotyczącej tego, co intryguje małych odkrywców świata!

Polecam
Katarzyna

PS. Dodam tylko, że ta lektura tak nas zaintrygowała i zachwyciła, że bez wahania nabyłam wcześniejszy tytuł autorstwa Tomasza Rożka - „Nauka - to lubię. Od ziarnka piasku do gwiazd”. Napiszemy o nim niebawem!














"Kosmos. Nauka - to lubię"
Autor: Tomasz Rożek
Wydawca: W.A.B.
Okładka: zintegrowana
Liczba stron: 224
Format: 16x 23,5 cm
ISBN: 978-83-280-0898-4



Read On 0 komentarze

"Trójkowe gawędy Doktora Kruszewicza" - sto dwie opowieści o niebanalnej treści!

10:50



Z wiekiem zamiłowanie do słuchania muzyki nadawanej przez radio nieco minęło, zdecydowanie wolę zamiast "muzycznego przekładańca" włączyć płytę ulubionego wykonawcy. Ale nie znaczy to, że drogi nasze (moje i rozgłośni radiowych;)) rozeszły się;) Włączam, owszem - i szukam informacji, felietonów, wywiadów, rozmów z ciekawymi gośćmi. Z lat młodzieńczych;) pozostała wielka sympatia do "Trójki", więc to zawsze pierwszy wybór - sprawdzić, co tu słychać:) 

Babcia dziewczynek uwielbia także radiowe audycje, często poleca nam je, zapowiada, co ciekawego można będzie usłyszeć, ale - niestety - nasza dziurawa pamięć sprawia, że nierzadko zapominamy włączyć odbiornik o właściwej porze, ba - zdarza się, że na drugi dzień dopiero ta wiadomość się nam przypomina...
Jeśli i Wam przytrafiają się takie sytuacje, a jednocześnie lubicie opowieści o ptakach, cenicie wiedzę, którą dzieli się ze słuchaczami doktor Andrzej G. Kruszewicz, to niniejsza pozycja będzie nieodzownym nabytkiem! 

To takie wspólne "dzieło" ludzi radia - Wojciecha Manna oraz Dariusza Pieróga oraz specjalisty od ptasiego bractwa, jego zwyczajów i sekretów, lekarza weterynarii, dyrektora warszawskiego zoo - Andrzeja G. Kruszewicza. Do tego w książce znajdziemy fotografie oraz niebanalne rysunki, często uzupełnione zabawnymi komentarzami, nawiązaniami do rozmaitych tekstów kultury. A do tego pozycję uzupełniają dwie płyty, na których znajdziemy dziewięćdziesiąt siedem gawęd (tekstów jest o pięć więcej), w których znawca ptaków z pasją opowiada o tym, czego jednak większość ornitologów-amatorów nie będzie miało okazji zobaczyć, doświadczyć. 

Andrzej G. Kruszewicz założył "Azyl dla Ptaków" w warszawskim zoo, wiele podróżuje, ptaki to jego pasja, zatem jego wiedza na ten temat jest imponująca i "z pierwszej ręki" - autor opowiada o swoich obserwacjach, o podglądaniu ptaków, o okazach rzadko spotykanych, które dzięki wytrwałości udało mu się zobaczyć na własne oczy. Ale i te najbliższe nam ptaki, które widujemy w miastach, podczas wypraw do lasu nie zostały pominięte: gawrony, sikorki, bociany, a nawet kury zostały przedstawione w sposób, który zaciekawia, intryguje, pokazuje, że ptasie bractwo to "istoty" warte uwagi i bliższego poznania!

W czasie wakacyjnych podróży płyty dołączone do tej pozycji umilą nam podróż i rozbudzą być może ornitologiczne pasje, zwłaszcza gdy od razu przystąpimy do obserwacji;) Teksty gawęd zapisane w książce pozwalają nam wrócić do kwestii, które nam może umknęły podczas słuchania, możemy też niezależnie od dostępności "sprzętu grającego";) cieszyć się możliwością poznawania bliżej ptaków. Dodam tylko, że według nas to pozycja dla "szkolniaków", nastoletnich pasjonatów przyrody. Polecamy także jako fantastyczny prezent "za świadectwo"!:)

Pasjonujące ptasie opowieści dr Kruszewicza "na żywo" usłyszycie w każdy piątek w porannym paśmie "Zapraszamy do Trójki" (w godz. 9 - 12). Piękne i interesujące pozycje jego autorstwa dla wielbicieli ptaków znajdziecie na stronie Oficyny Wydawniczej Multico.

Polecam
Katarzyna 













"Trójkowe gawędy Doktora Kruszewicza"
Autorzy: Andrzej G. Kruszewicz, Dariusz Pieróg, Wojciech Mann
Ilustrator: Sabina Twardowska
Wydawnictwo: Mulitco Oficyna Wydawnicza
Oprawa: twarda
Liczba stron: 104
Format: 22,5 x 25,5 cm
ISBN: 978-83-7763-319-9




Read On 0 komentarze

"Śmiechu warte" - świat na opak, którym się zachwyci dziewczynka i chłopak!:)

11:40




Pamiętam, jak bardzo dziwiły mnie niegdyś słowa mojego taty, który mawiał, że stojący w pokoju mebel wpadł mu w oko;) Jako kilkulatka zastanawiałam się wówczas, jak się mogło coś tak wielkiego w oku zmieścić - no i cieszyłam się, że ów mebel nie dokonał jakichś uszkodzeń;)

Związki frazeologiczne to dla najmłodszych czarna magia, choć bywa że i nie tylko ci, co mają mleko pod nosem, mogą mieć z nimi problemy - zatem słyszymy o wypuszczaniu Pandory z puszki, a najmniejsza linia oporu to wprost notorycznie powtarzany przez wiele osób błąd. Ale tego typu sformułowania nie muszą nas doprowadzać jedynie do białej gorączki;) Pani Agnieszka Frączek potrafi je obłaskawić, zamknąć w wierszach, przedstawić niebanalnie, zabawnie. A to nie koniec listy sposobów, po które sięga, by wywołać na twarzach odbiorców uśmiech!

W dziewiętnastu wierszach znajdziemy mnóstwo zabawnych sytuacji, nieprawdopodobnych zdarzeń, które są rodem z marzeń!:) Autorka nie od dziś znana jest z zamiłowania do zabaw językowych, zatem i w tych wierszach znajdziemy pomysłowo użyte homonimy, amatorską etymologię, która nas rozbawi, wykorzystane zostało podobieństwo brzmień - mnóstwo przeróżnych zabiegów, których cel jest jeden - sprawić, że nasze buzie będą tak samo roześmiane jak to widzimy na okładce książki;)

Odbiorcami, do których Agnieszka Frączek kieruje swe wiersze, są najmłodsi - zatem w utworach tych odnajdziemy takie właśnie dziecięce spojrzenie na świat, ważne sprawy najmłodszych, ich radości, troski, marzenia. 

Dla wiernych fanów twórczości autorki to nie lada gratka - porcja wierszy, które zapadają w pamięć, które chce się czytać po wielokroć. Ci zaś, którzy do tej pory nie mieli okazji poznać utworów Agnieszki Frączek będą mieli okazję odkryć dla siebie pisarkę o niebanalnej wyobraźni i niezwykle bogatym warsztacie. Dodam taką osobistą refleksję - mam wrażenie, że autorka nie zawsze miała szczęście do ilustratorów i wiele wcześniejszych zbiorków niezbyt zachwycało pod tym względem... Ale tym razem mamy do czynienia i z wierszami, które oczarowują i z pięknymi, uroczymi ilustracjami. Ich autorem jest Maciej Szymanowicz - znany, ceniony, lubiany - wspólnie udało się zatem stworzyć cudowną, urzekającą lekturę. 

Polecamy!
Katarzyna i dziewczynki









"Śmiechu warte"
Autor: Agnieszka Frączek
Ilustrator: Maciej Szymanowicz
Wydawnictwo: Literatura
Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
Format: 19,5x26 cm
ISBN: 978-83-7672-336-5






Read On 0 komentarze

"Ptaki naszych lasów" - niebanalna propozycja dla ptakolubów!:)

11:05



Wakacje rozpoczynają się lada chwila, zatem pewnie większość planów "dopięta", wyjazdy zaplanowane, atrakcje czekają i każą odliczać każdy dzień do rozpoczęcia tych ulubionych dwóch miesięcy w roku! Choć z drugiej strony - to pewnie rodzice czasem muszą trochę pogłówkować, żeby ten czas zająć, uatrakcyjnić... Dwumiesięczny wyjazd rzadko wchodzi w grę, zatem co robić "na miejscu"? Zostać ornitologiem doskonałym!;)

My też takie plany powzięłyśmy - i to z wielkim entuzjazmem, bo droga do tego celu prowadząca jest bardzo atrakcyjna i miła: poznawanie przez działanie, rysowanie, przykuwające uwagę i zachwycające pięknymi ujęciami materiały - zatem choć zadanie ambitne, to z pewnością będzie przyjemnością i nauka, no i oczywiście zdobycie zasłużonego tytułu!

Dwuczęściowy cykl "Ptaki naszych lasów" wydany przez Oficynę Wydawniczą MULTICO to publikacja, która powinna zagościć i w domach małych pasjonatów poznawania przyrody, ale spodoba się także tym, którzy lubią działać twórczo - bo fotografiom ptaków i ciekawym opisom towarzyszą rysunki oraz propozycja ich odrysowania. Kolejne strony zostały przedzielone kalką, na której możemy przerysować znajdującą się pod spodem ilustrację. Takie działanie utrwali niewątpliwie wiedzę o tym, jak dany gatunek wygląda, kolorystykę piór, sylwetkę. Możemy też pokusić się o narysowanie siatki na portrecie ptaka i stworzenie własnego rysunku - poprzez wzorowanie się na oryginale. 

W niedługich, kilkuzdaniowych opisach towarzyszących fotografiom znajdziemy najistotniejsze informacje pozwalające odróżnić dany gatunek od "krewniaków" na podstawie wyglądu, poza tym dowiemy się, gdzie opisywany ptak gniazduje, czym się żywi, kiedy jest aktywny. Pod fotografiami i na rysunkach znajdziemy jeszcze rozmaite ciekawostki, istotne fakty, które zapisane większą czcionką łatwo wpadną w oko, zapewne też zapadną w pamięć. 
Gdy już stworzymy własnoręcznie portrety trzydziestu gatunków ptaków z pierwszej części, możemy sięgnąć po drugą, gdzie czeka nas kolejna porcja wiedzy o skrzydlatych mieszkańcach lasów - a mianowicie trzydzieści jeden gatunków. 

Przyznam, że dziewczynkom nieco się niektóre wiadomości mylą, zatem musimy poćwiczyć, by zyskać tytuł "doskonałego ornitologa" - pytania quizowe są ciekawe, niebanalne i dokładnie sprawdzają naszą wiedzę, za to umieszczone w środku książki zadanie polegające na rozpoznaniu gatunków ptaków nie sprawia problemów, zwłaszcza że mamy według założeń rozpoznać co najmniej 10 ptaków. Nam udaje się już uzyskać lepszy wynik, a mamy ambicje, by było to w pełni dobrze wykonane zadanie!:) Z taką "pomocą dydaktyczną" nie będzie to trudne! Wam także polecamy pójście w nasze ślady!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki

PS. A seria "Poznaję i rysuję" zawiera także pozycje dotyczące zwierząt i drzew, więc po wakacjach można zabłysnąć przyrodniczą wiedzą!












"Ptaki naszych lasów cz. 1", "Ptaki naszych lasów cz. 2"
Autor: Grażyna Maternicka
Ilustrator: Katarzyna Kopiec-Sekieta
Wydawnictwo: Multico Oficyna Wydawnicza
Seria wydawnicza: Poznaję i rysuję
Oprawa: miękka + kalka w środku zeszytu
Liczba stron: 32
Format: 21 x 30 cm
ISBN: 978-83-7763-325-0, 978-83-7763-326-7


Read On 0 komentarze

Kliknij w obrazek a przejdziesz na naszą drugą stronę :)

Technologia Blogger.

Translate

Obserwuj Kobietnik

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Pani Zorro podpowiada

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *