facebook

Kobietnik - inna bajka

"Zośka Ryzykantka" - czy warto podejmować każde wyzwanie?

10:00



Niestety, to bardzo często spotykana sytuacja: dzieci prowokują jedno drugie, namawiają na wykonanie czasem niezbyt bezpiecznych rzeczy. Niekiedy jest to rodzaj rywalizacji, kto podejmie się bardziej szalonej sprawy, zdarza się też, że by wkupić się do jakiejś grupy, młody człowiek musi udowodnić, że jest tego "godzien"...

Zośka także pragnie znaleźć uznanie w oczach otoczenia. Uważa siebie za bardzo przeciętną osobę, zatem wymyśla wciąż nowe patenty na zmianę zachowania. W książce "Zośka Ryzykantka" dziewczyna postanawia udowodnić wszystkim, że niestraszne jej jest żadne wyzwanie: każde zadanie zaproponowane przez koleżanki i kolegów realizuje, choć są one - bądźmy szczerzy - dość bezmyślne, czasem wręcz okrutne. Jednak nowe miano staje się swoistą idée fixe - Zosia wciąż powtarza, że podejmie się wykonania właściwie wszystkiego, nawet jeśli może się to wiązać z niebezpiecznymi konsekwencjami: pije obrzydliwy koktail, wchodzi do toalety chłopców, naraża sie na ośmieszenie i bardzo nieprzyjemna doznania, ba, ryzykuje nawet zdrowiem, bo wbrew swoim obawom postanawia skoczyć z najwyższej trampoliny w aquaparku. 

Lektura może nieco przerażać: dziewczynka wydaje się nie zdawać sobie sprawy z tego, że jej pomysł jest niedorzeczny - przyjmowanie kolejnych wyzwań sprawia, że posuwa się coraz dalej, podejmuje się coraz bardziej niebezpiecznych zadań. W końcu nawet zgadza się na swego rodzaju kradzież... 

Autorka pokazuje młodym czytelnikom nie tylko absurdalność ulegania prowokacjom równieśników, uśmiadamia także, jaki cel one mają. Często taka pozornie odważna osoba jest niezbyt pewna siebie, nieszczęśliwa, sądzi, że zyska aprobatę, a naraża się na przykre konsekwencje przeróżnego rodzaju. 

Licząca dziesięć rozdziałów ksiażka to lektura o ważnym dla najmłodszych przesłaniu. A choć dopiero po pewnym czasie Zośka orientuje się, że przydomek Ryzykantki to nie jest coś atrakcyjnego, to jej perypetie uczą, że wszelkie wyzwania są absurdalną rozrywką, która ma jedynie na celu sprowokowanie kogoś, zadrwienie z niego. Książkę czyta się szybko: brak tu szczegółowych opisów, wartka akcja wciąga, a zdarzenia prowadzą do pomyślnego rozwiązania. Jako że jest to jeden z tomów serii, mamy możliwość poznania dalszych przygód dziewczynki. Zosia postanawia stać się wyjątkowo życzliwą osobą, ale robi to na swój własny sposób i według powziętego z góry planu... 

Przygody Zośki to dobra propozycja dla młodych czytelników - opowiada o ich problemach, podsuwa pewne sposoby poradzenia sobie w trudnej sytuacji, uczy odpowiedzialności. Ciekawa, wartościowa, a przy tym nienużąca lektura!

Polecam
Katarzyna





"Zośka Ryzykantka"
Autor: Lara Bergen
Ilustracje: Laura Tallardy
Wydawnictwo: Wilga
Oprawa: miękka
Liczba stron: 136
Format: 12,3 x 19,4 cm
ISBN: 978-83-280-0281-4




Read On 0 komentarze

"Labirynty nie z tej ziemi" - mnóstwo przyjemności z łamania głowy!

10:30



Ostatnio Starsza narysowała labirynt - był on z gatunku mini-mikro, przejść go zamierzał sympatyczny chłopczyk, a całość utrzymana w odcieniach zieleni z dodatkiem czarnego wydawała się być nieco inspirowana niniejszą lekturą. Choć i przyznać trzeba, że Tata dziewczynek taką właśnie pasję odkrył w sobie w latach młodzieńczych;) Nie da się ukryć, że niegdyś trzeba było samodzielnie sobie rozrywek szukać, zatem wystarczała kartka, długopis i... powstawały coraz bardziej skomplikowane rysunki. Cel  był umiejscowiony w środku, a linie zazwyczaj proste, bo bazę działań stanowiła kartka w kratkę. 

Dlatego i nas, dorosłych, zachwyciły i zaintrygowały labirynty autorstwa Thomasa Flinthama. Są genialne, pomysłowe, niezwykle różnorodne i stworzone z rozmachem. Udowadniają, że ta świetna rozrywka (któż nie lubi próbować swoich sił w wirtualnym przedzieraniu się przez labirynty?!?) może być jeszcze bardziej wciągająca, niż ma to na ogół miejsce. 

Bez przesady można nazwać autora wirtuozem labiryntowych konstrukcji! Sympatyczne małpki na okładce zapowiadają, co kryje się wewnątrz tej publikacji. Owszem, wykorzystuje Thomas Flintham i proste linie, ale zamyka je w ciekawych formach: będzie to choćby zbyt duży sweter czy strój eleganta, ale oprócz takich rozwiązań znajdziemy mnóstwo niebanalnych pomysłów: linie faliste, krzywizny, łuki, zygzaki, labirynty łączące różne z tych form. Zaś celem jest przejście z punktu A do punktu B. 

Intrygujące są też ilustracje - bo klasyczny prostokąt jest jedynie na stronie wyjaśniającej, jak rozwiązywać zagadki z tej pozycji. Poza tym labirynty umieszczone zostały w drzewach, okazach fauny, w konturach postaci, przecinają liniami przyrodę ożywioną i nieożywioną, wytyczają trasy w mieście...

A na dodatek nie są to po prostu strony zapełnione kolejnymi zadaniami: autor umożliwia nam towarzyszenie w podróżach kosmonaucie Astropiotrkowi, zobaczymy jak bardzo dzielny Mały Rycerz wypełnia swoją misję ratowania potrzebujących, poznamy kilka zabawnych postaci i sporo sympatycznych zwierząt. Historyjki wciągają i zachęcają do łamania głowy nad rozwiązaniami, sprawiają, że kolejne strony dostarczają nie tylko emocji związanych z łamigłówkami, ale też z przygodami postaci, mimowolnie mały odbiorca przyswaja sobie także wiele wartych zapamiętania wiadomości.

Dziewczyny były zachwycone tą książka, spodobała się im od pierwszego wejrzenie - choć kolorów w niej niewiele, ale to też okazało się atrakcyjnym elementem, bo od razu zaczęły się także zastanawiać, czy można nieco barw do kolejnych stron dodać... 

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki









"Labirynty nie z tej ziemi"
Autor, ilustrator: Thomas Flintham
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: miękka
Liczba stron: 96
Format: 20,5 x 27,5 cm
ISBN: 978-83-10-12630-6




Read On 0 komentarze

"Lamelia Szczęśliwa i sposób na nudę" - pomysł wart opatentowania!:)

11:00



Wiosenna aura nastraja bardzo pozytywnie, a w tym roku pogoda jest nad wyraz łaskawa, choć gdy ostatnio przydarzyło się parę deszczowych, chłodniejszych dni, dziewczyny wpadły w minorowy nastrój. Na dodatek obie były przeziębione, więc jak kania dżdżu wypatrywałam słonecznych dni i końca przeziębienia... Wszystkie tradycyjne rozrywki nie znajdowały aprobaty, w końcu dziewczyny zgodziły się na malowanie, choć w trakcie wpadły na pomysł, by dzieła tworzyć pomalowanymi rękami i nie obeszło się bez strat w rzeczach...;) Takie atrakcje warto wcześniej zaplanować i odpowiednio przygotować teren działań;)

Nuda czasem dopada każdego, w pewien wtorek bardzo nudziła się Lamelia. Cała rodzina zajęła się studiowaniem bardzo intrygującego czasopisma "Bez Tytułu", każdy znalazł tam coś ciekawego - mama i tata, babcia i dziadek, a Lamelia... nudziła się okropnie. Choć właściwie bardzo rzadko ją to spotyka: lubi deszczową pogodę i zimę, nie nudzi się czekając na świąteczne prezenty, gdy jest chora także znajduje mnóstwo sposobów na zajęcie czasu rekonwalescencji. Ale i taką niezwykła dziewczynka, która zawsze ma masę pomysłów, czasem się nudzi.

Zawsze możemy liczyć na pomoc rodziny - i w tym przypadku bliscy nie zawiedli. I co być może nieco zaskakujące - wszyscy mieli taką samą propozycję, a niezbędne do przegnania nudy okazały się... stare numery czasopism! Lamelia była zdumiona - sądziła, że gazety można tylko oddać na makulaturę, a najlepszą rozrywką byłyby raczej nowoczesne zabawki o wielu skomplikowanych funkcjach. Okazało się jednak, że zwykły papier miewa magiczne właściwości... Można z niego zrobić właściwie wszystko! Powstanie z niego samolot i łódka, przemieni się w czapkę lub wachlarz, posłuży do wykonania bałwanka (czy też innych, podobnych "postaci"), a nawet do wykonania za pomocą techniki kolażu wizerunków kałamutków! Wykonane dzięki papieroplastyce czy technice origami przedmioty mogą posłużyć do wspaniałych zabaw, a ich tworzenie będzie znakomitą rozrywką i treningiem dla wyobraźni. 

Pomysłów jest mnóstwo, a materiał - powszechnie dostępny! Ba, posłużyć nam mogą także ulotki, które często w nadmiarze lądują w skrzynkach na listy. Ten sposób na nudę jest bardzo uniwersalny, na dodatek - ekologiczny!

Polecam
Katarzyna









"Lamelia Szczęśliwa i sposób na nudę"
Autor: Joanna Krzyżanek
Ilustrator: Zenon Wiewiurka
Wydawca: Wydawnictwo Święty Wojciech
Oprawa: twarda
Liczba stron: 64
Format: 21x23 cm
ISBN: 978-83-7516-665-1




Read On 0 komentarze

"Krowa Matylda bawi się w chowanego" - niesamowite przygody fenomenalnej krowy:)

10:30



Zabawa w chowanego jest najlepsza, gdy bierze w niej udział zgrana paczka;) Choć nawet jeśli nie jest to bardzo liczna drużyna, to i tak jest radośnie. Ba, u nas praktykowana jest swoista odmiana tej rozrywki: otóż kotek Młodszej i Myszka Minnie Starszej na zmianę chowają się - warto dodać, że dziewczyny bacznie obserwują cały czas, co się dzieje, tylko przytulanki "zakrywają" sobie oczy, ale przyznać trzeba, że potem nie pędzą od razu do kryjówki, badają różne zakątki, by w końcu po paru próbach odkryć to właściwe miejsce ukrycia;) Konkluzja jest oczywista - zabawa w chowanego to uniwersalna i ponadczasowa rozrywka!

Krowa Matylda zapewne przyklasnęłaby (wątpicie? dla niej nie ma nic niemożliwego!;)) naszym odmianom zabawy w chowanego, bo jak się okazuje - jest wielką fanką wynajdywania genialnych kryjówek. Na dodatek okazuje się, że ma niesamowity wpływ na innych mieszkańców gospodarstwa - zatem jej pomysłowe ukrycie się na drzewie powoduje, że już niebawem jest na nim cały inwentarz, ba - nawet gospodyni! Bardzo zabawnie pokazał autor, w jaki sposób "teleportują" się na szczyt okazałego drzewa kozy, świnki, pies, koń... Fajnie jest znaleźć się na drzewie, nieco mniej przyjemnie jest na nim utknąć, zwłaszcza gdy uświadomi się sobie, że w razie zaistnienia potrzeb fizjologicznych, kłopot ten powiększy się... 

A z pomocą może przyjść tylko... - ci, którzy znają wcześniejsze perypetie Matyldy nie mają pewnie wątpliwości - listonosz! W jaki sposób zostanie on sprowadzony do gospodarstwa i jakie rozwiązanie kłopotliwej sytuacji znajdzie - tego dowiecie się z tej przemiłej lektury. Niedługa, ale bardzo zabawna, pełna uroczych bohaterów, z ilustracjami, które zachwycają (świetna wklejka ukazująca zapewne wcześniejsze próby chowania się Matyldy - zanim nie znalazła ona tej pomysłowej kryjówki ponad ziemią) - książka autorstwa Alexandra Steffensmeiera jest idealną lekturą dla początkujących słuchaczy/"oglądaczy" (bo tyle ilustracji, niedługi tekst, wesołe przygody), ale rozbawi też i "starszaków" (irracjonalnością niektórych rozwiązań, pewnymi aluzjami). 

Jeśli chodzi o trwałość, to jest to wydanie bez zarzutu. A na dodatek - z pięknym przesłaniem, mówiącym, że wspólne spędzanie czasu to rzecz najprzyjemniejsza na świecie!


Polecam
Katarzyna






"Krowa Matylda bawi się w chowanego"
Autor i ilustrator: Alexander Steffensmeier
Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: twarda
Liczba stron:32
Format: 23 x 30 cm
ISBN: 978-83-7278-929-7





Read On 0 komentarze

"Ptasia Jaga" - magiczny, baśniowy, niezwykły świat...

10:30



Inicjały się zgadzają: Jaś i Małgosia w opowieści o porzuconych w lesie dzieciach, Marysia i Jurek u Zofii Beszczyńskiej, Ptasia Jaga przywodzi na myśl Babę Jagę, podobnie jak w baśni braci Grimm mieszka ona w lesie, ma tam swoją chatkę i tak jak postać z utworu niemieckich baśniopisarzy ma niezbyt dobry charakter i niecne zamiary. Ale oczywiście jest to historia tylko w tych kilku szegółach zbieżna z baśnią "Jaś i Małgosia", bo w tym przypadku to mali bohaterowie sami decydują się na opuszczenie domu, a powodem są przykre - według nich - obowiązki: konieczność odrabiania lekcji, pomagania rodzicom, "nudne" posiłki i zasady, którym musieli się podporządkować. Zatem plan był prosty - ucieczka z domu i zostanie "Robinsonami Puszczy"! 

Jak się okazuje, takie marzenia o niezależności połączyły wiele dzieci, które trafiły do domku Ptasiej Jagi. Bo las, który miał być nowym miejscem do prowadzenia radosnej, niepoddanej zakazom egzystencji, nie był tak przyjazny, jak to dzieci sądziły. Ale Marysia i Jurek natrafili na chatkę - na szczęście-nieszczęście, bo mieszkająca w niej Ptasia Jaga to tajemnicza starsza pani spełniająca marzenia... Ileż osób marzy o wolności, niezależności - w naszym języku funkcjonują związki frazeologiczne łączące ten stan z byciem ptakiem: "wolny jak ptak", "ptaki niebieskie". W chatce Ptasiej Jagi jest wiele przedstawicieli upierzonej fauny - ale są zamknięte w klatkach, smutne... Gdy gospodyni opuszcza dom, uwięzione ptaki snują historie... Odnaleźć w nich można pragnienie zmiany, przeżycia czegoś innego, porzucenia obowiązków, uniknięcia zobowiązań, odpowiedzialności... 

Historię tę tworzą różne opowieści, wplatają się w nią sny dzieci, Ptasia Jaga wciąż powiększa liczbę przymusowych podopiecznych, snuje dalekosiężne plany, a Marysia i Jurek zaczynają rozumieć, że popełnili błąd, na szczęścia pojawia się okazja do naprawienie go...

Baśniowej opowieści towarzyszą zachwycające ilustracje: barwne, pełne szczegółów w intrygujący sposób dopełniają przedstawiane zdarzenia. Pięknie wydana książka zaprasza do lektury: magicznej, oryginalnej, w której dobro pokonuje zło: "Wszystko ułożyło się tak, jak ułożyć się powinno"...

Polecam
Katarzyna






"Ptasia Jaga"
Autor: Zofia Beszczyńska
Ilustrator: Elżbieta Krygowska-Butlewska
Wydawnictwo: Mila
Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
Format: 22x20 cm
ISBN: 978-83-936922-2-4




Read On 0 komentarze

"Rety! Jakie niesamowite jest ludzkie ciało", "Rety! Jakie niesamowite są zwierzęta" - na tropie sekretów Matki Natury:)

10:00



Najciekawsze opowieści to te, których bohaterami są sami mali słuchacze (choć szczerze mówiąc, to pewnie i nieco starsi z rozrzewnieniem słuchają jak to przestraszyli się misia tak wielkiego jak oni sami, jak się samodzielnie strzygli czy przeżywali katusze podczas szycia brody po upadku z huśtawki...) Zatem książka "Rety! Jakie niesamowite jest ludzkie ciało" zaintryguje każdego - w końcu to o nas samych pozycja, a jak się okaże po bliższym poznaniu jej treści, jesteśmy tak "niesamowici", nasze ciała kryją tyle tajemnic i niespodzianek, że zdziwieniu i okrzykom niedowierzania nie będzie końca! 

Nie wątpię, że i wiele dorosłych osób siegających po tę pozycję zaskoczą wiadomości w niej przedstawione (wyznam, iż nie podejrzewałam, że mysz ma więcej kości niż dorosły człowiek). A mali odkrywcy świata i jego tajemnic będą wniebowzięci poznając przeróżne informacje, sprawdzając je od razy na samych sobie.

W książce przedstawiono informacje o ciele człowieka, wszelkich układach i wielu narządach, dowiadujemy się jak funkcjonują, jak imponujące są ich rozmiary - na przykład długość wszystkich naszych naczyń krwionośnych to ponad dwa racy tyle ile obwód Ziemi! Niektóre dane naprawdę zadziwiają i zapewne nierzadko będą prowokować do poszukiwania potwierdzenia, dalszych informacji na dany temat, zatem lektura w wielu przypadkach może przerodzić się w prawdziwą pasję, a na pewno każdy czytelnik - i ten mały, i ten większy - poszerzy swoją wiedzę odnośnie tego, jak funkcjonuje, jak zbudowane jest ludzkie ciało. Swoistą ciekawostką są strony z wiadomościami dotyczącymi dawnej medycyny - praktyk lekarskich stosowanych w starożytnym Egipcie czy też w Grecji. 

Dużym plusem i zachętą do czytania dla tych najoporniejszych czy też preferujących pozycje beletrystyczne będą ilustracje: kolorowe karty, przezabawne rysunki, obrazowe przedstawienia zawartych w notkach faktów - to wszystko sprawia, że książka interesuje nawet niezbyt zaawansowanych wiekowo odbiorców. Młodsza zwróciła uwagę na nietypowe ilustracje "rozpoczynające się" na nieparzystych stronach, stanowiące swego rodzaju zagadkę, zabawę dla maluchów. 

Choć wydawać by się mogło, że trzydzieści dwie strony to niezbyt dużo, mimo to książka dostarczy nam wiele rozrywki, na długo przykuje naszą uwagę i sprawi, że otoczenie będzie patrzeć z podziwem, gdy zaserwujemy w czasie pogawędki treści wyczytane w "Rety! Jakie niesamowite jest ludzkie ciało" (wiedzieliście, że ludzki nos potrafi rozróżnić 10 tysięcy zapachów?!).

Także i zwierzęta skrywają wiele tajemnic - jeśli interesują Was ich umiejętności, niejednokrotnie imponujące możliwości i nietypowe predyspozycje, sięgnijcie po drugą książkę z tej serii: "Rety! Jakie niesamowite są zwierzęta". Swe sekrety odkryją przed Wami ptaki i ssaki, poznacie groźne i bardzo łakome rekiny, dowiecie się,  jakie zwierzę jest największe i jakiego gatunku przedstawiciele po urodzeniu są wyłacznie samcami. Mnóstwo ciekawostek pięknie, realistycznie zilustrowanych sprawi, że świat zwierząt stanie się bliższy nawet tym, których ta tematyka pasjonuje i wiele już wiedzą na ten temat - bo przyznać należy, że są tu wiadomości nietypowe, zaskakujące, intrygujące.

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                
"Rety! Jakie niesamowite są zwierzęta"


"Rety! Jakie niesamowite jest ludzkie ciało"


"Rety! Jakie niesamowite są zwierzęta"
Autor: Emma Dods
Wydawnictwo: Jacek Olesiejuk
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Format: 24,5x28,5 cm
ISBN: 978-83-274-1098-6


"Rety! Jakie niesamowite jest ludzkie ciało"
Autor: Emma Dods
Wydawnictwo: Jacek Olesiejuk
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Format: 24,5x28,5 cm
ISBN: 978-83-274-1097-9



Read On 0 komentarze

"Sezon na zielone kasztany" - dylematy młodych - i jak sobie z nimi poradzić

11:30



Książka Barbary Kosmowskiej otrzymała nagrodę w ramach III Konkursu Literackiego
im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży. Tę rekomendację można byłoby uznać za nieco kontrowersyjną - jeśli weźmiemy pod uwagę jednego z organizatorów konkursu - Fundację „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”, o którym ostatnio dość głośno ze względu na kontrowersyjną publikację "Pierwsza Książka Mojego Dziecka" (pisowania oryginalna). Jednak w tym przypadku jury jest bardziej reprezentatywne, a werdykt nie budzi zastrzeżeń - docenione lektury są wartościowe, poruszają aktualne tematy, są nowatorskie pod względem treści i formy, intrygują i podobają się młodym czytelnikom.

Autorka w ciekawy sposób przedstawia bohaterów: zebrane w tej pozycji opowiadania można czytać w dowolnej kolejności, sięgnąć po to, którego tytuł wyda nam się zajmujący, ale gdy zdecydujemy się na lekturę zgodną z zamysłem autorskim, dostrzeżemy sieć powiązań między chłopcami i dziewczynami opowiadającym na kartach książki o swoich problemach, marzeniach, planach, codzienności.

Bohaterowie rozpoczynającego i kończącego książkę opowiadania - Iga i Maniek - znaleźli się w nowym środowisku w związku z przeprowadzką ze wsi do dużego miasta i jak się okazuje - zmiana ta nie była bezbolesna, Paweł obawia się, że jego aktorskie zamiłowanie nie znajdzie zrozumienia u ojca - pasjonata sportu, rodzeństwo też przysparza trosk - to, że go nie ma, to że brat jest "ideałem", że mała siostrzyczka budzi niezdrową sensację z powodu swej choroby. Każda z postaci zmaga się z jakimiś problemami: tkwiącymi w niej samej, spowodowanymi przez otoczenie. Rozwiązania nie są proste, wymagają poświęcenia czegoś, zrewidowania dotychczasowych poglądów, ale podjęcie tego trudu opłaca się - tak jak przedarcie się przez kolczastą łupinę kasztana pokazuje gładki owoc, tak odrzucenie pozorów, postawienie na szczerość okazuje się trafnym posunięciem: można przestać udawać, przestać się bać, ukrywać za pozorami obojętności. 

W wielu tekstach narracja jest pierwszoosobowa, zatem bardzo osobista, autorka sięga po takie formy jak pamiętnik, list, dziennik, zatem wyrażane poglądy i uczucia przemawiają do młodych czytelników. Bohaterowie pierwszoplanowi pojawiają się w kolejnych tekstach, możemy obserwować ich dalsze losy, spojrzeć z innej perspektywy na to, co ich spotkało. Niektóre zdarzenia są dość uniwersalne, inne - mniej, ale przesłanie wynikające z działań postaci można zaadaptować niezależnie od tego, jaki problem nas samych dotyka: to dobra, ciekawa i wartościowa lektura.

Polecam
Katarzyna 


"Sezon na zielone kasztany"
Autor: Barbara Kosmowska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: miękka
Liczba stron: 160
Format: 14 x 19,2 cm
ISBN: 978-83-10-12610-8






Read On 0 komentarze

"Dwoje ludzi" - poetycko o związkach - trudach i radościach

19:00



Jest w książkach autorskich to magiczne "coś" - oczywiście różne są tego typu lektury, jak i różni autorzy, jednak dostrzec można swego rodzaju spójność w tych publikacjach. Wspaniały pisarz i genialny ilustrator mogą w pewnym sensie "walczyć" ze sobą o uwagę odbiorcy, ale chyba jeszcze ważniejszą sprawą jest idealne uzupełnianie się tekstu i obrazu, z którym mamy do czynienia właśnie w przypadku autorskich książek. 

A w przypadku tej lektury mamy do czynienia z mistrzostwem. Po prostu. Od "Wędrowania przy zasypianiu" zachwyciliśmy się twórczością Pani Iwony Chmielewskiej, ale kilka lat minęło, zanim udało się trafić do czytelniczego raju;) Książki jej autorstwa są docenianie wreszcie i w kraju, ukazują się nowe pozycje, pojawiają się przekłady wcześniej opublikowanych za granicą utworów. "Dwoje ludzi" miało swój debiut w Korei, sześć lat temu.

Książka zachwyca przeróżnych czytelników - u nas "zbiorowo" jest admirowana, dziewczyny z pasją analizują ilustracje, w których symbolika, przeróżne niuanse znaczeniowe, ukryte czy zasygnalizowane sprawiają, że można na długi czas zagłębić się w lekturze. A dorośli... No cóż, wzruszają się, czytają po wielokroć, przychodzi chwila refleksji nad tymi słowami, które tak prosto, klarownie, ale i zaskakująco puentują, komentują to, co najistotniejsze... 

Tematem są związki międzyludzkie: to, jak rozmaicie wspólna egzystencja przebiega, co znaczą dla siebie nawzajem bliskie osoby, które wspólnie idą przez życie. Autorka odnajduje analogie w naszym otoczeniu, w tym, co na co dzień widzimy: dwoje ludzi są jak wyspy, okna pokoju, dwa różne zegar, kwiat i łodyga... 

W ilustracje wkomponowane zostały dłonie, twarze, ludzkie sylwetki - to obrazowe dopełnienie tekstu oddziałuje nie tylko na najmłodszych, a same stwierdzenia, w których wciąż mowa o "ludziach" sprawiają, że spostrzeżenia te nabierają uniwersalnego charakteru, przemawiają do każdego. 

Piękna książka - a choć "obrazkowa", to nie podlega ograniczeniom wiekowym "w górę" - wprost przeciwnie, z wiekiem nasz odbiór będzie pełniejszy.

Polecam
Katarzyna









"Dwoje ludzi"
Autor, ilustrator: Iwona Chmielewska
Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Format: 20 x 28,3 cm
ISBN: 978-83-7278-933-4



Read On 0 komentarze

"Ula i Urwisy. Dzieciństwo jest super!" - przed-szkolne dylematy;)

11:00


Koniec marca, początek kwietnia - czas podejmowania ważkich decyzji - w naszym przypadku, bo Starsza już do zerówki od września pomaszeruje! Do szkolnej czy do przedszkolnej? Tu jeszcze zdania są podzielone, choć (bo czas nagli) jakieś deklaracje się kształtują. Jakikolwiek będzie to wybór, już wiadomo, że nowy rok uczęszczania do placówki, będzie czasem pewnych obowiązków, ba, trzeba się będzie wziąć za naukę;) Wiadomo - zerówka to poważna sprawa! 

W podobnej sytuacji znalazła się Ula, którą polubiłyśmy niezmiernie. Starsza ze łzami w oczach przyjęła wiadomość, że dokończenie lektury odłożymy na kolejny dzień - tak było i w przypadku historii o Urwisach, jak i tym razem, gdy czytałyśmy o oczekiwaniu na początek roku i debiut w szkolnych murach. 

Zatem taką dychotomię można w tym naszym czytaniu zaobserwować: z jednej strony chce się jak najszybciej poznać tę historię, zobaczyć, jak się zakończy, a z drugiej - żal wielki, że to już koniec... Pociesza fakt, iż na okładce umieszczono zapowiedź kolejnej części. "Trzy, są trzy" - powiedziała Starsza, a ja, odczytując sens tej wypowiedzi, zasugerowałam, że i inne serie (na przykład także przez nas lubiana Basia) zaczynały się od jednej pozycji, potem przychodziły kolejne i być może (oby, oby!) i w tym razem tak będzie.

W tytule czytamy słowa, z którymi mało kto się nie zgodzi;) - "Dzieciństwo jest super!". A gdy ma się jeszcze w prespektywie tak miłe zdarzenie jak rozpoczęcie nauki, poznanie nowych koleżanek, kolegów, wspólne zabawy, odkrywanie świata, zdobywanie nowych umiejętności. Ale całą przyjemność psuje kuzyn Urwisów, który zdradza, jaka naprawdę jest szkoła;) - jacy okropni i podstępni są nauczyciele, a zwłaszcza dyrektor, który otrzymuje to stanowisko za "wyjątkową wredność"... 

Zaletą tej książki jest to, że problemy Uli nie są bagatelizowane, bliscy nie okłamują jej, a choć w końcu uciekają się do pewnego podstępu związanego z pragnieniem posiadania piórnika w kotki;) - to jednak nie można zarzucić im koloryzowania rzeczywistości, naginania faktów: w szkole bywają przecież i smutne chwile, jeśli zdarzy się coś nieprzyjemnego, to trzeba ponieść konsekwencje swojego postępowania, jednak nauka to obowiązek, to przyszłość, a chodzenie do szkoły to także okazja by bawić się, uczestniczyć w przeróżnych ciekawych przedsięwzięciach, poznawać nowe osoby. Ula zatem, choć już zdecydowała nie iść do zerówki, zmienia zdanie i wraz z Urwisami czeka z niecierpliwością na pierwszy dzwonek. 

To sympatyczna lektura oswajająca lęki najmłodszych, tych, których czeka debiut w szkolnych murach. Pozwoli ona dostrzec zalety tym, którzy z obawą myślą o pójściu do szkoły, no i dostarczy wielu powodów do śmiechu, także dorosłym czytającym tę lekturę;)

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki








"Ula i Urwisy. Dzieciństwo jest super!"
Autor: Katarzyna Majgier
Ilustrator: Kasia Kołodziej
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: miękka
Liczba stron: 96
Format: 13x19,2 cm
ISBN: 978-83-10-12572-9







Read On 0 komentarze

"Święty Jan Paweł II" - wierszowany portret naszego Wielkiego Rodaka

11:00



Od śmierci Jana Pawła II niebawem minie dziewięć lat, ale pamięć o tym Wielkim Człowieku nie zanika, jego wpływ nie maleje. Ci, którzy mieli okazję spotkać się z papieżem - podczas pielgrzymek, osobiście, czy też choćby za pośrednictwem przekazów medialnych przeżywać te szczególne momenty, ze wzruszeniem je wspominają. Jak przybliżyć najmłodszym tę charyzmatyczną postać, serdecznego i pracowitego człowieka, Naszego Rodaka, dzięki któremu zmieniło się życie tylu ludzi?

Niebawem będziemy wspominać smutne wydarzenia sprzed dziewięciu lat, a potem przeżyjemy radosne chwile w związku z kanonizacją Jana Pawła II, zatem na pewno warto przypomnieć najmłodszym tę barwną postać, zdarzenia, które poprzedziły wybór na papieża, wielkie idee, które przyświecały jego posłannictwu, to, że był niestrudzony w swym pielgrzymowaniu, podejmowaniu kolejnych zadań. 

To kolejna już pozycja autorstwa Elizy Piotrowskiej, przeznaczona dla najmłodszych i przybliżająca postaci świętych (do tej pory ukazały się książki o św. Janie Bosko, św. Urszuli Ledóchowskiej, świętym bracie Albercie, św. Faustynie Kowalskiej oraz św. Mikołaju z Miry). Autorka stworzyła także ilustracje - wyraźnie kreślone, w realistycznej konwencji, przywołują najważniejsze momenty z życia naszego wielkiego rodaka. Wierszowana historia życia Jana Pawła II to portret szczegółowy - od lat dziecięcych i młodzieńczych fascynacji, poprzez dramatyczne wydarzenia związane z utratą bliskich, wybuchem wojny, przeróżne pasje i odnalezienie swej drogi w kapłaństwie. Eliza Piotrowska pokazuje człowieka dobrego i niewywyższającego się, otwartego na innych, ceniącego życie proste i lubiącego aktywność fizyczną, sport. A przecież był to jednocześnie wielki myśliciel, poeta, reformator kościoła.

Ta wierszowana biografia bawi, wzrusza, a co najważniejsze - przybliża postać tego Wielkiego Polaka najmłodszym. Sprawdzianem uważnego czytania czy słuchania będzie krzyżówka zamieszczona na ostatniej stronie. 

W książce uwzględniono już mające nastąpić pod koniec kwietnia wydarzenia, stąd taki, a nie inny tytuł tej pozycji. Barwna publikacja z bardzo urozmaiconą typografią zaciekawi małego odbiorcę, będzie znakomitym przygotowaniem do tak bardzo przez nas oczekiwanej uroczystości.

Polecam
Katarzyna






"Święty Jan Paweł II"
Autor: Eliza Piotrowska
Wydawca: Wydawnictwo Święty Wojciech
Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
Format: 19,5x19,5 cm
ISBN: 978-83-7516-659-0





Read On 0 komentarze

"Kot, który zawsze chadzał własnymi drogami" - piękna opowieść o kociej naturze

10:30



Słysząc nazwisko autora zapewne wszyscy bez wahania przywołają "Księgę dżungli" - nas też ta lektura zauroczyła i pochłonęła, wywołała mnóstwo emocji i skłoniła do sięgnięcia po "Drugą księgę dżungli". Ale wydanego po raz pierwszy w 1902 roku "Kot, który zawsze chadzał własnymi drogami" nie znałyśmy, zatem wspólnie ze Starszą zasiadłyśmy do lektury. To nieco dłuższa historia od tych, które zazwyczaj czytamy z Młodszą, zatem ona poprzestała na obejrzeniu ilustracji. A są one zdecydowanie warte uwagi!

Wprawdzie autorem rysunków do dość popularnego wydania z lat osiemdziesiątych jest niezrównany Bohdan Butenko, to jednak można śmiało powiedzieć, że Małgorzata Flis doskonale poradziła sobie z zadaniem stworzenia ilustracji, które zachwycą, przyciągną uwagę. Jej prace idealnie wpisują się w klimat opowieści, pięknie i z pasją portretują zarówno ludzkich jak i zwierzęcych bohaterów historii z bardzo zamierzchłej przeszłości.

Tych, których minione zdarzenia nie pasjonują, pragnę zachęcić do lektury - bo opowieść ta nieco baśniowa, magiczna i symboliczna jest także intrygującym obrazem nas samych - ludzi żyjących obecnie. Oprócz tytułowego bohatera - Dzikiego Kota-indywidualisty, poznamy także inne zwierzęta: Dzikiego Psa, takiego samego Konia, nieoswojoną Krowę... To tylko jedno ich oblicze, bo niebawem wszystkie, tak jak i Dziki Człowiek dzięki staraniom Kobiety uznają, że stan dzikości nie jest najlepszy, docenią walory poddania się, służenia, bycia częścią wspólnoty, grupy. Choć jeśli chodzi o Kota, to jego droga będzie dość długa i nieprosta: wszak to zwierzę dość niezależne, trudno przewidzieć jego nastroje, a nawet obłaskawione nagle potrafi diametralnie zmienić swe zachowanie.

To przemiła lektura dla osób lubiących koty (choć zachowanie Mężczyzny jest nie do końca sympatyczne i nieco przykro się o tym czyta...). Autor bardzo trafnie charakteryzuje przedstawione postacie, w niedługim przecież tekście pokazuje ewolucję od stanu pierwotnej dzikość do pewnego poziomu cywilizacyjnego. 
Poza tym to idealna historia "na dobranoc", miła, nastrojowa i choć ma już ponad wiek, to nadal jej lektura cieszy, intryguje...

Polecam
Katarzyna

PS. Lubiący łamigłówki mogą sięgnąć po wersję z kolorowankami i zagadkami, na stronie wydawnictwa jest także dostępna bezpłatna wersja audio w wykonaniu Moniki Kwiatkowskiej.





"Kot, który zawsze chadzał własnymi drogami"
Autor: Rudyard Kipling
Ilustrator: Małgorzata Flis
Wydawnictwo: Festina Lente
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Format: 20 x 16 cm
ISBN: 978-83-7904-175-6




Read On 0 komentarze

"Niesamowita matma" - nauka, która gładko wchodzi do głowy!

22:00



Żmudne słupki i wkuwanie tabliczki mnożenia? Matematyka bywa uważana przez niektórych za nudną dziedzinę nauki, innych z kolei przeraża skomplikowaniem i z lękiem oczekują na tę godzinę lekcyjną. A przecież to nie tylko klasówki, definicje, wzory. Matematyka przydaje się nam na co dzień, każdemu i wielokrotnie! Zakupy, przygotowywanie posiłków, planowanie zajęć, porządki czy przeróżne działania twórcze - w tym wszystkim jest matematyka!

Przyznam, że mnie do takiej tematyki nie trzeba zachęcać - moje ulubione dodatkowe zajęcia, na które najdłużej i najchętniej uczęszczałam, to było właśnie kółko matematyczne. Zatem taka książka to fantastyczna rozrywka, zabawa, a "przy okazji" przecież nauka! Nie da się ukryć, że wiedza zdobywana w taki sposób najlepiej zapada w pamięć - bez wysiłku, trudu, nudy.

Często narzekamy - my rodzice czy też nieco starsi uczniowie, że jakiś przedmiot jest "bez sensu", niepotrzebny, że to sztuka dla sztuki. Z całą pewnością nie można takich słów powiedzieć odnośnie matematyki: jej nieodzowność genialnie, nader pomysłowo wykazuje autor niniejszej pozycji.

Działanie i kolorowe ilustracje, okienka i zabawne przykłady, klarowne wyjaśnienia - to wszystko sprawia, że udaje się autorowi zaintrygować, przyciągnąć uwagę czytelnika, rozjaśnić mroki dla tych, którzy matematykę uznają za skomplikowaną naukę, ba, nawet mniej zaawansowani wiekowo odbiorcy (książka według informacji na okładce jest polecana dla dzieci od 7 lat) studiują z uwagą, dopytują o wyjaśnienia, z zapałem zgłębiają wiedzę, co jest cenne, bo przecież matematyka to królowa nauk!

Dzięki tej pozycji nauczycie się wykonywać oryginalne motywy zdobnicze, dowiecie się, jak zmierzyć wysokość nawet bardzo okazałego drzewa, poznacie tajniki liczb, kształty nie będą miały dla Was tajemnic, a prawdopodobieństwo będziecie wyliczać w mgnieniu oka (no, może odrobinę dłużej;)).

Wydawać by się mogło, że tak skromna jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę stron książka nie zajmie nas na długo, a jest wprost przeciwnie! To świetna, zajmująca, zabawna i użyteczna lektura, dla pasjonatów matematyki, ale też i dla tych, którym nieco nie po drodze z królową nauk - gwarantuję, że po zajrzeniu do tej pozycji ta sytuacja ulegnie diametralnej zmianie. 


Polecam
Katarzyna





"Niesamowita matma"
Autor: Jonathan Litton
Wydawnictwo: Wilga
Oprawa: twarda
Liczba stron: 16
Format: 27,5 x 25,5 cm
ISBN: 978-83-280-0075-9


Read On 0 komentarze

"Rymowanki i wierszyki do języka gimnastyki. S, Z, C, DZ, mix" - 72 strony ciekawych i skutecznych ćwiczeń!

11:00



Ćwiczenie poprawnej wymowy nie jest najprzyjemniejszym zajęciem i zdecydowanie przegrywa z innymi atrakcyjnymi sposobami spędzania czasu. Jeśli jednak takie zalecenie się pojawi, jeżeli jest konieczność pracy w tym zakresie, wówczas uników stosować nie można. Wręcz przeciwnie - warto być sumiennym i obowiązkowym, by osiągnąć spodziewany efekt.

Kluczem do sukcesu jest pozytywne nastawienie i systematyczność. A co zrobić, jeśli powtarzanie wciąż tych samych wyrażeń czy zwrotów znuży tak, że pociecha odmawia ćwiczeń, w najlepszym przypadku ociąga się i efekty coraz mniej spektakularne? Warto sięgnąć po nowe inspiracje!

"Rymowanki i wierszyki do języka gimnastyki. S, Z, C, DZ, mix" to obszerna pozycja, bo i materiału tu sporo: wszystkie głoski szeregu syczącego są w tekstach przywołane, a żeby nie było nudno, ćwiczeń jest mnóstwo i to bardzo różnorodnych, tak by powtarzanie nie ciągnęło się jak flaki z olejem, a wprost przeciwnie - intrygowało, zaciekawiało i bawiło. 

Autorki od wielu lat zajmują się terapią logopedyczną, przygotowywaniem materiału do ćwiczeń, zatem możemy być pewni, że to opracowanie jest solidną i wartościową pozycją. 

A z punktu widzenia małych użytkowników doskonalących wymowę warto docenić rozmaitość propozycji: są tu i zabawne wierszyki, mnóstwo rymowanek, zagadki w wierszowanej formie - czasem tekst trzeba uzupełnić brakującymi, rymującymi się wyrazami czy też nazwać to, co widnieje na obrazkach zastępujących słowa, znajdziemy także zadania wymagające chwycenia za pisaki czy kredki - polecenia sugerują zaznaczenie wybranej głoski, wykonanie ilustracji, dorysowanie jakichś elementów. Młodsi ucieszą się z możliwości pokolorowania rysunków, a poza tym są tak lubiane przez dzieci naklejki! 

Dodatkowa zaleta to wzbogacanie wiedzy - zagadki i wierszyki dotyczą różnych spraw, czasem jest to jedynie usystematyzowanie wiadomości, swoisty sprawdzian i radość z prawidłowego odpowiedzenia na pytanie, a niekiedy - zwłaszcza w przypadku młodszych użytkowników zeszytu okaże się, że poszerza się zasób słów, pojęć (Starszą zaintrygował juhas, dowiedziała się też, że słowo "cedzak" to to samo co durszlak;)). 

Polecamy zatem tę pozycję i zapewniamy, że uprzyjemnia codzienne ćwiczenia. A i na efekty nie trzeba długo czekać!

Polecam
Katarzyna












"Rymowanki i wierszyki do języka gimnastyki. S, Z, C, DZ, mix"
Autor: Danuta Klimkiewicz
Ilustrator: Aleksandra Kowal
Wydawnictwo: Skrzat
Oprawa: miękka
Format: 20x28,5 cm
Liczba stron: 72
ISBN: 978-83-7437-979-3



Read On 0 komentarze
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Nasza strona główna

Agnieszka z Lawendowego Kredensu dla Kobietnik.pl

Napisz do nas:

inna-bajka(at)kobietnik.pl
Technologia Blogger.

Niebawem:

- "Najwierniejsi przyjaciele. Niezwykłe psie historie" Renata Piątkowska (Bis)
- "Czarownica i ryba", "Czarownica i kot" Maja Strzebońska (Skrzat)
- "Nic nie szkodzi! Czyli to się może zdarzyć każdemu", "Wszystko dobrze! Czyli o tym, jak kruk dostał swoje imię" Nele Moost (Skrzat)
- "Skrzat gotuje bez laktozy" Barbara Barszcz, Marta Barszcz (Skrzat)
- "Dzienniki Nikki. Ja wiem lepiej!" Rachel Renée Russell (Akapit Press)
i wiele, wiele innych:)

Recenzje wg autorów:

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Followers