facebook

Kobietnik - inna bajka

"Wszystko będzie dobrze" - rozwiązanie kryje się w... szafie

17:35



To pod wieloma względami zaskakujący komiks - zdumiewa para bohaterów, której będziemy towarzyszyć, nietypowy jest temat - próba poradzenia sobie z nastrojami, myślami, problemami, które pojawiają się po trudnym wydarzeniu w życiu bohaterki - po rozwodzie rodziców. I na dodatek kolor - sepia. 

Wracając do pierwszej kwestii - kogo połączylibyście w parę z dziesięcioletnią dziewczynką? Kto mógłby z nią przeżywać przygody w świecie nagle odkrytym tuż za drzwiami szafy? Pomysłów z całą pewnością jest wiele, ale wątpię, czy udało się Wam zgadnąć;) Przewodniczką bohaterki jest żaba. Gadająca żaba. Poza tym elokwentna, o nieco ironicznym usposobieniu, ale też i dobrym sercu, co parokrotnie okaże się w trakcie wędrówki. A dokąd zmierza ta niezwykła para? 

Rozwód rodziców to niezwykle trudna sprawa dla dziecka, tym trudniejsza im bardziej rodzice są pochłonięci swoimi problemami. A tak jest w tym przypadku. To naturalna lub może lepiej określić inaczej - częsta kolej rzeczy, że rozstanie budzi niepokój, najmłodsi szukają winy w sobie, sądzą, że to ich zachowanie sprawiło, że drogi rodziców się rozeszły. 

Choć przygody są odrealnione, oniryczne, zaskakujące rozwiązaniami fabularnymi i mające niewiele wspólnego z rzeczywistością, to jednocześnie wypływające z nich przesłanie sprawia, że zarówno bohaterka, jak i czytelnik znajduje pokrzepienie, dostrzega celowość tego, co się dzieje. Bohaterka porzuca wyrzuty sumienia, rozpamiętywanie, wszak w pewnym sensie "wszystko jest na swoim miejscu"...

Historia zdaje się być nostalgiczna, statyczna, ale na pozór - dzieje się dużo, jest też sporo zabawnych sytuacji, żartów językowych, oryginalnych spostrzeżeń. Dialogi między postaciami przypominają klimat rozmów w "Miasteczku Twin Peaks" (toutes proportions gardées). 
Ciekawa propozycja, do której wraca się z przyjemnością.

Polecam
Katarzyna








"Wszystko będzie dobrze"
Autor, ilustrator: January N. Misiak
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Liczba stron: 48
Format:  21,5x29 cm
ISBN: 978-83-281-0273-6


Read On 1 komentarze

"Rysiek i Królik. W szortach" - szkolna przyjaźń w nietypowej "szacie";)

10:00



Ten komiks przypadnie do gustu chłopakom;) Wprawdzie bohaterami są przedstawiciele fauny, ale nie myślcie, że to historia o przygodach zwierząt, o ich obyczajach - zachowanie postaci, ich problemy, radości, smutki, pasje - to wszystko idealnie wpisuje się w codzienną egzystencję uczniów kończących szkołę podstawową czy też debiutujących w gimnazjum. 

Zresztą wystarczy zerknąć na umieszczone poniżej rozkładówki - spora część wydarzeń rozgrywa się w szkole. Tu poznajemy bohaterów, których połączył ślepy los, choć jeśli chcemy precyzyjnie tę historię przedstawić, to sprawiło to polecenie nauczycielki, która kazała Ryśkowi - luzakowi mało zainteresowanemu nauką zasiąść w jednej ławce ze sprawiającym wrażenie prymusa i kujona Królikiem. Jeśli sądzicie, że było to jak połączenie wody z ogniem, to uspokajamy - pozory mylą;) Okazało się bowiem, że "takich dwóch jak tych dwóch, to nie ma ani jednego";) - słowem przypadkowe zdarzenie sprawiło, że już nie niechętni sobie dwaj uczniowie, ale para dobrych przyjaciół wkrótce przeżywała nowe przygody.

A jakie? Ach, zwyczajne;) Takie, jakie niesie życie uczniowskie - są i nudne prace domowe, z którymi zmaganie się jest nieprzyjemnym obowiązkiem uprzykrzającym czas, pojawia się też pierwsze uczucie, które obezwładnia jednego z przyjaciół, zatem drugi będzie mu dzielnie sekundował, bo przecież nie zostawia się kumpla w potrzebie, prawda?;) 

Ale w końcu nie samą szkołą młody człowiek żyje, ba, czasem obowiązki szkolne cierpią, bo pasja pochłania bez reszty... A taką pasją są gry komputerowe. Przyjaciele grają zbyt długo i na dodatek w gry, które raczej mianem "bez przemocy" określić nie można, ale autorzy przemycają pewną sugestię, iż wartość tej rozrywki nie jest znowu tak wielka...

Młodzi fani komiksów na pewno bez trudu odnajdą realia codziennego życia zamaskowne pod postaciami zwierząt, w świecie Ryśka i Królika. Spodobają się też niewątpliwie i rysunki - pełne ruchu, zabawnych odgłosów, z czytelnie przedstawionymi dialogami, co sprawia, że historie przedstawiajace pięć przygód bohaterów wprost się połyka;) Jeśli się spodobały - w co nie wątpię - to na zakończenie dobra wiadomość - autor zapowiada, że to nie ostatnie perypetie pary przyjaciół!


Polecam
Katarzyna






"Rysiek i Królik. W szortach"
Rysunki: Krzysztof Budziejewski, Katarzyna Urbaniak
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Liczba stron: 40
Format: 21,5x29 cm
ISBN: 978-83-281-0271-2



Read On 0 komentarze

"Kubatu. I tak nie uwierzysz" - zabawki nie są tym, czym się wydają;)

10:00



Przyznam, że jeszcze "nie wyrastamy" z zabawek, trudno jest się dziewczynom rozstać nawet z tymi "dzidziusiowymi", zatem wszelkie uszczuplenia stanu posiadania odbywają się stopniowo, potajemnie, z wielką ostrożnością i mnóstwem wahań. Na ogół przechodzą bez echa, choć bywa, że wszczynana jest śledztwo, gdzie to ów skarb w postaci zabawki sprzed lat/zdekompletowanej się podział... Dlatego uznanie, iż jakaś zabawka już jest zbyt dziecinna na razie nam nie grozi. Tym bardziej poruszył dziewczyny początek tej historii - otóż Kaj stwierdza, że ukochana, otrzymana prawie przed siedmiu laty przytulanka, wielobarwna papuga Kubatu już nie będzie mu towarzyszyć podczas zasypiania! 

A przecież do tej pory byli nierozłączni! Nic dziwnego, że gdy się okazuje, iż Kubatu musi wrócić do czarnoksiężnika, który go stworzył, bo taki jest los niechcianych zabawek, Kaj reflektuje się i stwierdza, że nie pozwoli na to. Postanawia towarzyszyć Kubatu i wynegocjować jego powrót.

Oczywiście nie spodziewacie się chyba, że do zamku czarnoksiężnika jedzie się autobusem przez dobrze znane ulice. O nie - aby tam dotrzeć trzeba przejść przez labirynt, zmierzyć się z różnymi niebezpieczeństwami, wykazać się odwagą i pomysłowością. A gdy cel zostaje osiągnięty, wcale nie znaczy to, że zamiar Kaja zostanie bezproblemowo zrealizowany... 

Nie zdradzę Wam, jak potoczą się losy Kubatu i jego przyjaciela, który postanowił go uratować. Wyjawię tylko, że czarnoksiężnik okaże się osobą wcale nie tak groźną, jak mogłoby to się wydawać. Kajowi i jego przytulance uda się rozwiązać parę trudnych spraw, wyjaśnić sobie to i owo. Okaże się też, że dorastanie to sprawa nieunikniona i do pewnych rzeczy nie ma już powrotu... 

Jakub Syty tworząc tę historię korzysta z rozmaitych schematów fabularnych, choćby takich jak konieczność rozwiązania zagadki, by móc ruszyć w dalszą drogę, jest też niezrozumiany wynalazca, jest groźne "monstrum", ale wszelkie one zostały twórczo zmienione, zatem - zaskakują, bawią, intrygują. 

Rysunki rozpoznałam od razu - charakterystyczna kreska Przemysława Surmy zapadła mi w pamięć przy okazji swoistego powrotu do przeszłości za sprawą komiksu "88/89", tu te rumiane buzie, a do tego żywe barwy oraz ciekawy zabieg operowania plamami koloru, gdy akcja przenosi się do podziemi lub do pełnego tajemnic zamku czarnoksiężnika.

Warte uwagi jest przesłanie komiksu - docenienie pomysłowości najmłodszych, ich niezwykłej inwencji, podkreślenie wartości wspomnień i siły prawdziwej przyjaźni, wreszcie pomoc mamy, która okazuje się niezastąpiona!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki










"Kubatu. I tak nie uwierzysz"
Autor: Jakub Syty
Ilustrator: Przemysław Surma
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Liczba stron: 48
Format: 21,5x29 cm
ISBN: 9788328102743


Read On 0 komentarze

"Jajo, kura i te sprawy. O rzeczach prostych i ważnych" - dla ciekawych świat maluchów

11:20



To często pierwsze "rozpoznawalne artykulacje" najmłodszych - głosy zwierząt gospodarskich maluchy prezentują z dumą, warto by i inne kwestie dotyczące zwierząt, natury zostały równie ochoczo przyswojone. Przecież to sprawy - jak głosi podtytuł książki "proste i ważne"! A czego dotyczy pozycja o tak radosnej, zachęcającej do lektury okładce? Długo trzeba by wymieniać, bo to spora objętościowo książka. Sto pięćdziesiąt stron zwiera wiadomości o porach roku, zjawiskach atmosferycznych, o faunie i florze naszych lasów, łąk, pól, ciekawie przybliżone zostały zwierzęta gospodarskie pokazane na licznych fotografiach. 

Zdumiewają nas historyjki o tym, że dzieci sądzą, iż mleko robi się w fabryce, a truskawki rosną na drzewach... Ale z drugiej strony jeśli nie mamy okazji odwiedzać rodziny na wsi, to właśnie te najprostsze, podstawowe wiadomości stają się "czarną magią";) A przecież to najmilsze miejsce, w jakim można spędzać czas! Dzieci uwielbiają obserwować zwierzęta, pomagać w opiece nad nimi, podlewanie ogródka to jedno z najulubieńszych zajęć, podobnie jak i pomoc przy przygotowywaniu posiłków - okazja do wspólnego spędzania czasu, wyrabiania dobrych nawyków żywieniowych, ćwiczenia samodzielności. Znajdziemy zatem w tej pozycji garść prostych przepisów, takich, które dzieci mogą z bardzo niewielką pomocą dorosłych zrealizować, a potem zajadać zdrowe ciasteczka, smaczne placki, pyszną zupę, bo wiadomo, że to co własnoręcznie przygotowane smakuje najlepiej! 

Książka autorstwa Patrycji Woy-Wojciechowskiej jest zachętą do wyprawy w plener, obserwowania otaczającej nas przyrody, dostrzegania jej piękna. Nie zabrakło też rozdziału dotyczącego ekologii - autorka podsuwa przeróżne pomysły dotyczące ochrony środowiska, tłumaczy, dlaczego jest to ważne, inspiruje do wykonania rozmaitych rzeczy z niepotrzebnych już materiałów, bo recykling to też godna propagowania idea. 

Bardzo sympatyczny jest ostatni rozdział - zatytułowany "Ważne pytania". Pokazuje, że warto nie tylko żyć ekologicznie, w zgodzie z naturą, ale też przewartościować sposób myślenia, docenić relacje z innymi, pielęgnować drobne chwile, pracować nad swoim charakterem, starać się być dobrym człowiekiem. Co znaczą te kwestie, jak je należy rozumieć - na te pytania odpowiada sama autorka (bardzo inspirujące są te refleksje!), a także Pan Listonosz, Iwo i Pola, jest też miejsce na zapisanie naszej odpowiedzi, zatem stajemy się niejako "współtwórcami" książki!

Postać Pana Listonosza jest na pewno doskonale znana młodym fanom programu "Studio Stodoła", który był nadawany na kanale MiniMini. Przyznam, że i my trzy do nich należymy;) Radosne piosenki, inspirujące przepisy, w ciekawy sposób przedstawione sprawy związane z przyrodą, ekologią, życiem na wsi - przykuwający uwagę program propagował pozytywne wartości. W książce spotkamy bohaterów tej audycji na fotografiach, przywołane są tematy poruszane w programie, jest kolorowo, kształcąco, mądrze. Proporcje zostały wyważone - bo adresatem są najmłodsi odbiorcy, dlatego wiedza jest przekazana przy pomocy rysunków, zdjęć, kolorowych schematów, krótkich tekstów, które zaciekawiają, pokazują świat fauny i flory, życie w zgodzie z naturą, zachęcają do dbania o otaczające nas środowisko. 

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki











"Jajo, kura i te sprawy. O rzeczach prostych i ważnych"
Autor: Patrycja Woy-Wojciechowska
Ilustrator: Aleksandra Lis
Wydawnictwo: Burda
Oprawa: twarda
Liczba stron: 150
Format: 16,5 x 21,5 cm
ISBN: 978-83-7778-692-5




Read On 0 komentarze

"Mruk. Opowiadania o kotkach, kotach i kociskach" - wzruszające historie o cudownych zwierzętach:)

10:00




Pani Renata Piątkowska potrafi pisać poruszająco, zatem przedstawione przez nią historię chwytają za serce, pozostają w pamięci, wzruszają. Tak było w przypadku nagrodzonej i docenionej książki "Wszystkie moje mamy" - w której poważny temat i niebanalna osoba Ireny Sendlerowej zostały tak pięknie przybliżone najmłodszym. Tym razem lektura "lżejsza", o naszych "braciach mniejszych". Pani Renata Piątkowska jest autorką cudownych psich portretów, a choć u nas marzenia o piesku (koniecznie "złocistym"!) wciąż są artykułowane, to jednak nie da się ukryć, że to koty mają szczególne, pierwsze miejsce w naszych sercach - u mnie, u Młodszej, u Babci... Zatem marzyły się nam i takie "kocie historie" - jak widać - marzenia się spełniają, a "Mruk. Opowiadania o kotkach, kotach i kociskach" jest tego najcudowniejszym dowodem!

O tym, że koty są najwdzięczniejszymi bohaterami opowieści, przekonywać nas nie trzeba. Ach, nasze doświadczenia w tej materii doskonale to potwierdzają. To zachwycające obiekty do podziwiania, cudowni przyjaciele, którzy potrafią pocieszyć, kochane łobuziaki, które z niewinną miną patrzą zdumione na spustoszenie właśnie zupełnie "przypadkiem" poczynione...;) 

I takie właśnie są opowiadania umieszczone w tej książce - pełne ciepła, zachwytów nad kocim charakterem, pomysłowością, intrygującym usposobieniem. Autorka pokazuje różne oblicza kociej miłości, przywiązania do ludzi, sympatii do innych zwierząt. Kotki są poświęcającymi się bez reszty mamami, te futrzaste czworonogi potrafią ukoić nasze nerwy, pocieszyć, dodać otuchy. Ale bywa i tak, że koty zasługują na miano bohatera - jak choćby Maczek, który uratował trzy osoby! Mają także niebywałą intuicję - czego dowodem może być "praca" Sierżanta, przystojnego kocura z londyńskiego komisariatu, który bezbłędnie rozpoznawał intencje i charakter osób podejrzanych, przesłuchiwanych. 

Ale nawet osoby darzące wielką sympatią ten gatunek będą zdziwione informacją o tym, czym zajmuje się w małym miasteczku na Alasce rudy kot Stubbs... Otóż jest on burmistrzem! Jak do tego doszło? Zaintrygowanych tą historią odsyłamy do lektury - wszystkie opowiadania "o kotkach, kotach i kociskach" są przesympatyczne, krzepiące, wzruszające, utwierdzające wielbicieli mruczków w przekonaniu, że koty są naprawdę cudowne i wyjątkowe, warte naszej uwagi i naszych uczuć. 

Również ilustracje autorstwa Magdaleny Kozieł-Nowak zachwycają - wizerunki kotów  są zawadiackie, łobuzerskie, pełne życia (tak, tak - na kolejnych stronach tuż przy paginacji umieszczono rysunki, które przy szybkim przeglądaniu dają złudzenie ruchu). Sympatyczne kocurki zostały sportertowane na początku każdego rozdziału - w ozdobnej ramce z charakterystycznymi dla swej historii akcesoriami, na "dzianinowym" tle, które symbolizować może ciepło tych opowiadań, jak i gorące uczucia kotów do nas i ludzi do swych puchatych podopiecznych.

Piękna, pogodna lektura na chłodne, jesienne dni. A gdy czytamy w towarzystwie kota, to śmiało można powiedzieć - to pełnia szczęścia (której nota bene wszystkim życzymy:)).

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki








"Mruk. Opowiadania o kotkach, kotach i kociskach"
Autor: Renata Piątkowska
Ilustrator: Magdalena Kozieł-Nowak
Wydawnictwo: Literatura
Oprawa: twarda
Liczba stron: 80
Format: 16,8 x 22 cm
ISBN: 978-83-7672-307-5



Read On 0 komentarze

Pierwsze czytanie i Frankiem oczarowanie!:)

10:15




Niezbyt często ptaki są bohaterami pasjonujących opowieści dla najmłodszych. Okazuje się, że niesłusznie - bo ptaki są fenomenalne, czego najlepszym przykładem jest Franek. Tym, którzy go znają, przypominać nie trzeba, jaka to intrygująca postać! Jego nietuzinkowy wygląd i zadziorne usposobienie zapadają w pamięć, zatem jeśli zawarliście z nim znajomość w książce "Psotny Franek", to i po tę pozycję sięgniecie bez wahania. 

Ale jeżeli do tej pory jakimś cudem umknęła Waszej uwadze piękna, turkusowa okładka z bajecznie kolorowym ptakiem stworzonym przez Joannę Rusinek, to dla Was słówko zachęty. Historia jest niebanalna, bo Franek to ptak niezwykle dbający o wygląd i lubiący się wyróżniać strojem. Dzięki temu przykuwa uwagę wszystkich. Jeśli chodzi o charakter, to ptak ów jest dowcipnisiem, uwielbia żarty (o czym dowiadujemy się z części pierwszej jego przygód), ale też jest bardzo pomysłowy i altruistycznie nastawiony do innych. 

Zapewne ucieszyłaby go obecna aura - piękna jesień, słońce, chwilami trudno uwierzyć, że to październik, tak bywa ciepło! Pewnie większość z nas zgodziłaby się z Frankiem, że deszcz, choć bardzo potrzebny, nieco psuje nam humory... Jak latać, gdy pada?!? Franek na szczęście ma głowę nie od parady;) Tytuł sugeruje, co też wymyślił tym razem: tak, ni mniej, ni więcej, tylko miotłę motorową! 

Jak się lata taką miotłą? I czy oferowane przez pomysłowego ptaka usługi transportowe cieszyły się powodzeniem - tego dowiecie się z lektury - gorąco zachęcamy do sięgnięcia po te historie! Wszak tak piękna pogoda nie będzie trwała wiecznie, a gdy nosy spuszczone na kwintę, zabawne opowieści poprawią humor!:)

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki








"Franek i miotła motorowa"
Autor: Agnieszka Frączek
Ilustrator: Joanna Rusinek
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: miękka
Liczba stron: 32
Format: 14,5x18,5 cm
ISBN: 978-83-281-0325-2



Read On 0 komentarze

"Syberyjskie przygody Chmurki" - ważna lekcja historii

18:30



Dla nas, mieszkających w ciepłych, wygodnych mieszkaniach, z wszelkimi mediami, ze sklepami tuż obok, historia opowiedziana przez tytułową Chmurkę jest prawie niewiarygodna. A przecież prawdziwa! Zaświadcza to autorka, która właśnie dzieje dzieciństwa Anny Szwykowskiej-Michalskiej, odznaczonej Krzyżem Zesłańców Sybiru, przypomina w niniejszej pozycji. Co jest zatem tak zadziwiające? Zsyłka - przymusowe opuszczenie rodzinnych stron, porzucenie domu, majątku, który został skonfiskowany, zimno, skromne jedzenie, ciężka praca - codzienność trudnej egzystencji na Syberii do pasmo chwil przykrych, a wspomnienia tego, co utracone, tym bardziej przygnębiało. Jednak to jednocześnie historia szczęśliwego dzieciństwa - bo dla dziewczynki cenne są przyjaźnie - z Ilią i jego rodzeństwem, czasem mnie typowe - z kotem Królem Katafiejem, a nawet - ze stadkiem szczurów! 

I choć bez zabawek, nawet bez ukochanej lalki zarekwirowanej przez rosyjskiego żołnierza, Chmurka spędza czas wspólnie z nowymi przyjaciółmi, bawi się tym, co jest dostępne, choćby nader oryginalnymi sankami "wykonanymi" przez... krowę! Nawet głód nie jest tak dotkliwy, bo dotyka wszystkich, ale i można sobie z nim radzić, choćby łapiąc rybki w bardzo nietypową "sieć" z majtek;)

Pogodne są te historie i pełne ciepła, a spojrzenie dziecka tym bardziej podkreśla tragizm losów osób zesłanych. Wraz z Chmurką w jednej izbie wynajętej przez gospodarzy mieszka mama dziewczynki, jej ciocia Kazia oraz babcia. Nie ma mężczyzn i Chmurka nigdy już nie zobaczy dziadka, ojca, wujka. Jako właściciele huty szkła i "krwiopijcy" zostali potraktowani jako wrogowie ludu. Książka ta jest zatem próbą przybliżenia młodym czytelnikom kwestii związanych z przystąpieniem do drugiej wojny światowej Sowietów i przyznać należy, że jest to obraz bardzo poruszający. Dramat rodziny Chmurki przeplata się z opowieściami o przyjaźniach zawartych podczas zsyłki, o tym, że język rosyjski staje się jej bliższy, bo w takim a nie innym środowisku żyje, o rosyjskiej szkole i wreszcie - o powrocie do ojczyzny. 

Autorka tej opowieści - Dorota Combrzyńska-Nogala w sposób sugestywny opisuje dzieje Chmurki, a losy jej rodziny stają się symbolicznym obrazem dramatów tysięcy Polaków, którzy trafili na Sybir. Nie ma tu drobiazgowego przywoływania trudnych warunków, z pojedynczych obrazów wyczytamy prawdę o tym, jak wyglądało życie zesłańców: wzrusza obraz mamy dziewczynki z niedowierzaniem przyglądającej się swojemu odbiciu w wiadrze wody, przejmuje historia największego skarbu Chmurki - szklanego jaja, które w końcu mała Polska przekazuje Krzywej Natce. "Syberyjskie przygody Chmurki" zapadają w pamięć, są poruszającą lekcją historii, ale też i opowieścią o dzielności, harcie ducha Polaków tak doświadczonych przez los. 

Polecam
Katarzyna









"Syberyjskie przygody Chmurki"
Autor: Dorota Combrzyńska-Nogala
Ilustrator: Maciej Szymanowicz
Wydawnictwo: Literatura
Oprawa: twarda
Liczba stron: 80
Format: 17 x 24,2 cm
ISBN: 978-83-7672-314-3



Read On 0 komentarze

"Antek Bystre Oczko. Ćwiczę pamięć i koncentrację 1" - najprzyjemniejszy patent na naukę:)

23:10



Październik to czas pierwszych testów kompetencji pięciolatków. Kolejne będą w marcu, zatem śmiało można powiedzieć, że już w przedszkolu zaczyna się swego rodzaju egzaminacyjny stres, porównywanie, kategoryzowanie, ocenianie... 
Na pewno w idealnej sytuacji wszystkie dzieci umiałby to samo i potrafiłyby to wdzięcznie, na zawołanie zaprezentować. O tym, że tak nie jest, wiemy doskonale. Dzieci mają przeróżne zainteresowania, swoje pasje, które zgłębiają, zatem inne umiejętności i wiadomości mogą być nieco po macoszemu potraktowane. Niektóre zadania czy pytania z testów opierają się na przyswojonej wiedzy, ale wiele poleceń ma związek z takimi cechami jak precyzja, staranność. Okazuje się, że oprócz samego efektu ważny jest też sposób wykonania zadania. Zdecydowanie też przyda się i pamięć, i koncentracja. A ćwiczeniu ich poświęcona jest ta sympatyczna pozycja autorstwa Małgorzaty Hryniewicz-Czarneckiej, sygnowana przez wydawnictwo Skrzat. 

Pracę z tą publikacją młodzi użytkownicy zaczynają od przedstawienia siebie, opowiedzenia o ulubionych rzeczach, zdradzenia planów na przyszłość. Mamy też okazję poznać Antka - bohatera, który będzie towarzyszył najmłodszym podczas wykonywania zadań. A są one naprawdę bardzo pomysłowe! Nieraz przecież kupowaliśmy dziewczynom przeróżne wydawnictwa tego typu i pewne rozeznanie już mamy. Rzadko takie książeczki są wyzwaniem - na ogół nawet te zaplanowane dla starszych użytkowników były bez większych trudności wykonywane mimo pewnej różnicy wieku in minus. Zadania często ograniczały się do naklejania, dorysowania drobnych detali, były dość banalne wyszukiwanki, kolorowanki - i to w zasadzie tyle. Owszem, sprawdzają się takie pozycje, gdy czekamy w kolejce, lecz czy nie lepiej sięgnąć po publikację, która kształci, wyrabia pożądane cechy, daje satysfakcję, gdy po główkowaniu wpadamy na właściwe rozwiązanie? Dlatego tak się nam spodobała ta książka - bo zaproponowane zdania są pomysłowe, urozmaicone, ćwiczą tak potrzebne uczniom cechy, są znakomitym treningiem pamięci, uczą trudnej sztuki koncentracji. 

Materiał jest różnorodny - w ćwiczeniach przywołana jest wiedza matematyczna, znajomość świata przyrody, są i zadania bazujące na wiedzy polonistycznej. Wykonywanie ich wiąże się ze umiejętnością pisania, liczenia, zatem do doskonała propozycja dla najmłodszych uczniów, którzy mogą doskonalić swoje umiejętności, ćwiczyć spostrzegawczość. Taki trening pomoże w nauce, a odrabiania prac domowy na pewno będzie trwało krócej. Na dodatek - to naprawdę sympatyczna rozrywka! Prawidłowe wykonanie zadań daje satysfakcję, sprawia, że nabieramy pewności siebie. 

Książka pozwala ćwiczyć nie tylko szare komórki, ale też usprawnić małą motorykę - są tu polecenia związane z rysowaniem, odwzorowywaniem, nietypowe szlaczki. Nagrodą za dobrze wykonaną pracę są naklejki, medale i puchar do samodzielnego wycięcia i pokolorowania, ale największą "gratyfikacją" jest fajnie spędzony czas, który zaowocuje na pewno lepszymi wynikami w nauce. A jeśli bardzo wciągniecie się w zadania zaproponowane przez Antka (i panią Małgorzatę Hryniewicz-Czarnecką;)), to sięgnijcie po drugą część publikacji: "Antek Bystre Oczko. Ćwiczę pamięć i koncentrację 2"

Polecam
Katarzyna









"Antek Bystre Oczko. Ćwiczę pamięć i koncentrację 1"
Autor: Małgorzata Hryniewicz-Czarnecka
Ilustrator: Aleksandra Kowal
Seria wydawnicza: Jestem Mistrzem!
Wydawnictwo: Skrzat
Liczba stron: 64 str.
Oprawa: miękka szyta
Format: 20x28,5 cm
ISBN: 978-83-7915-052-6


Read On 0 komentarze

"10 razy 10" - oryginalnie o liczeniu:)

22:45


Znajomość cyfr, liczb, umiejętność liczenia - to kwestie bardzo ważne, bo jak podzielić sprawiedliwie otrzymaną paczkę cukierków?;) Przydaje się też i przy budowie okazałych domów z klocków, można z dumą pochwalić się, ile to kasztanów udało się dziś znaleźć, poza tym to pierwszy krok do umiejętności określania czasu, co najmłodszych fascynuje i cieszy. Zatem książki "o liczbach", "o liczeniu" w zasobach chyba każdego młodego człowieka się znajdują. My też mamy taką, ale gorąco zachęcamy wszystkich do powiększenia domowej biblioteczki o "10 razy 10"! 

Można by się zastanowić, po co takie książki?!? Wszak liczyć można wyżej wspomniane klocki czy kasztany albo cukierki, świetnie do tego nadają się kredki, pluszaki (tu czasem pewnie może nie starczyć palców u dziecka i obojga rodziców;)). Ale bądźmy szczerzy - w tej książce - wbrew tytułowi - nie chodzi o liczenie: tu ważna jest zabawa, zaskoczenie, inspirowanie pomysłami, olśniewanie patentami na coraz to bardziej nietypowe "obiekty" do liczenia. 

Okazji do przywołanie pierwszej dziesiątki, która rozpoczyna naukę liczenia, jest w książce mnóstwo - bo nie tylko tytułowe "10 razy 10" - nawet paginacja jest podporządkowane tej idei. Ale Herve Tullet nie byłby sobą, gdyby po prostu pojawiły się zbiory mniej lub bardziej przypadkowych elementów prezentujące kolejną liczbę. Tu mamy oryginalne, zaskakujące "patenty" - są pasjonujące historie, zabawne pomysły, jak choćby widoczne poniżej na pierwszym zdjęciu "ręce", które jednak nie są tym, co sobie w pierwszym odruchu wyobrażamy. Dla młodych pasjonatów malarstwa najciekawsze będą zapewne strony pokazujące powstawanie barw - i to właśnie dzięki liczeniu!

Jeśli dodamy do tego charakterystyczną kreskę Tulleta, nasycone, energetyczne kolory, które przykuwają uwagę, przeróżne style, które w tej obszernej pozycji się pojawiają (to prawie 130 stron!), wówczas okaże się, że znajdujące się w naszych zbiorach książki o liczeniu to bardzo, bardzo ubogie krewne pozycji "10 razy 10"! 

Dziewczynki zachwyci "Bajka" - z księżniczkami, magicznymi przedmiotami i szczęśliwym zakończeniem, chłopców zaintryguje na pewno "Wyścig", "Gry" będą dla wszystkich inspiracją do kolejnych zabaw, a "Zgadywanki" pobudzą ciekawość i rozruszają szare komórki;) Zresztą cała książka to jak zwykle w przypadku pozycji autorstwa Tulleta publikacja doskonała i dla starszych, i dla młodszych odbiorców, dla dziewczynek i chłopców, dla marzycieli i fanów sportu;) - dla każdego!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki












"10 razy 10"
Autor, ilustrator: Herve Tullet
Wydawnictwo: Babaryba
Oprawa: twarda
Liczba stron: 128
Format: 19x19 cm
ISBN: 978-83-62965-12-0



Read On 0 komentarze

"Zwierzęta Oli" - samodzielne czytanie o dziewczynce niezwykłej niesłychanie;)

20:50



Młodsza ma jeszcze przed sobą parę lat, zanim rozpocznie naukę w pierwszej klasie. Zatem i od samodzielnego czytania czas jakiś ją dzieli. Dlatego przyznam, że poznałyśmy te lektury w "tradycyjny sposób" - ja czytałam, Młodsza studiowała ilustracje, zwracała mi uwagę na ważne szczegóły, no i przewracała kartki. Dodam, że nie mogę się już doczekać chwili, gdy Starsza posiądzie tę trudną sztukę, będzie nam czytać, ale i sobie - zatem po raz "enty" nie będę musiała czytać tej samej pozycji (ach, wierność najmłodszych ukochanym książkom jest legendarna...) W "Zwierzętach Oli" można jednak znaleźć informację, iż to kwestia indywidualna i nabycie umiejętności czytania może potrwać...

Z punktu widzenia li tylko słuchaczek opowieści o przygodach Oli są pasjonujące! I nie ma w tym nic dziwnego - bohaterką jest sympatyczna dziewczynka, która na dodatek posiada niezwykły talent - rozumie mowę zwierząt! A i same zwierzęta to intrygujący temat, bardzo lubiany przez najmłodszych. Jeśli dodamy do tego fakt, iż są to nieco sensacyjne, czasem tajemnicze historie, z wartką akcją i mnóstwem ilustracji, to zachwyt dziewczyn jest zrozumiały. Wszystkie te cechy sprawią także, że i debiutujący czytelnicy z chęcią będą sięgać po te tytuły. I na pewno nie odłożą ich w trakcie czytania!

Ba, okazać się może, że nawet jeśli napotkają na jakieś trudności, to chęć poznania emocjonujących przygód Oli sprawi, że będą starać się je pokonać. Albo też - co również sugerują autorzy serii - to okazja do wspólnej lektury. Dłuższe fragmenty narracji mogą być czytane przez dorosłych, zaś umieszczone w dymkach teksty przez dzieci. 

Te niedługie wypowiedzi postaci są wydrukowane większą czcionką, zatem od takiego "podziału" można rozpocząć czytanie opowieści o Oli. Choć trzeba przyznać, iż znajdziemy w nich wszystkie głoski, są zmiękczenia, dwuznaki, ale zapewne wynika to z faktu, że książki te należą do trzeciego poziomu zaawansowania. 

Nasze pierwsze zetknięcie z tymi książkami, gdy to z Młodszą je czytałyśmy, zaowocowało oczywiście kilkakrotną lekturą, choć przyznam, że z racji wieku i nieco mniejszej cierpliwości opuściłyśmy informacje o danym gatunku umieszczone na końcu tomiku. Nadrobiłyśmy to ze Starszą, która z zainteresowaniem słuchała tych informacji, a potem w zabawach z Młodszą przekazywała je siostrze. To też sympatyczna sprawa: lektury poszerzają wiedzę o świecie, mali czytelnicy dowiadują się wiele o zwierzętach - gdzie żyją, czym się odżywiają, jakie jest ich usposobienie. W innych częściach Ola spotyka niedźwiedzia polarnego, tygrysa, delfina i lisa - i pomaga im, zatem i wiedza o tych gatunkach zostanie przybliżona wiernym czytelnikom serii "Zwierzęta Oli".

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki











"Nie bój się, misiu koalo!", "Wracaj, króliczku!"
Autor: Mymi Doinet
Ilustrator: Mélanie Allag
Seria wydawnicza: Zwierzęta Oli
Wydawnictwo: Skrzat
Oprawa: miękka
Liczba stron: 32
Format: 14x18,5 cm
ISBN: 978-83-7915-074-8, 978-83-7915-075-5




Read On 0 komentarze
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Nasza strona główna

Tu zaglądam:

Napisz do nas:

inna-bajka(at)kobietnik.pl
Technologia Blogger.

Niebawem:

- "Ars Dragonia" Joanna Jodełka (Egmont)
- "Historia prawie wszystkiego" (Debit)
- "Szumi Mi. Brulion logopedyczny do ćwiczeń Ż/RZ praktyczny", "Szumi Mi. Brulion logopedyczny do ćwiczeń SZ praktyczny" (Skrzat)
- "Zwierzaki Wajraka" Adam Wajrak (Agora)
- "Najsłynniejsze legendy europejskie" Dymiter Inkiow (Media Rodzina)
- "Tomek i Jacek. Piraci z Lua Lua" Michał Chojnacki, Jakub Grochola (Egmont)
- "Róże w garażu" Agnieszka Tyszka (Akapit Press)
- "Kacper i plaster" Zofia Stanecka (Egmont)
- "Teoria pana Alberta" Anna Czerwińska-Rydel (Egmont)
- "Mur" Rafał Witek (Egmont)
- "Świąty Mikołaj" Agnieszka Tyszka (Egmont)
i wiele, wiele innych:)

Recenzje wg autorów:

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Followers

Zajrzyjcie:)

Archiwum bloga