Nawet jeśli nasze pociechy nie są jeszcze zbyt biegłe w rysowaniu, to raczej bez wahania rozpoznamy na obrazkach próby przedstawienia słonia. No tak - długa trąba! Ale bądźmy szczerzy: czy to afrykańskie, czy indyjskie - słonie mają raczej bardzo przeciętne trąby, ba, wręcz krótkie! Co innego Pomelo! Co to za słoń! Co za fantazja, osobowość, bogactwo pomysłów, niesamowita wyobraźnia i wrodzony urok! Zatem nikogo chyba nie dziwi fakt, iż podbił nasze serca.
Miło jest wracać do dwóch pierwszych części opowieści o tym nietuzinkowym lokatorze zamieszkującym w ogrodzie, pod dmuchawcem. A nowa część? Zachwyca mnogością marzeń sennych Pomelo. Sny ma tak różnorodne, odmienne, cudowne, inspirujące i zaskakujące, iż można tylko pozazdrościć;) Mega-dmuchawce, niezwykłe zwierzęta jak na przykład taki oto niemożliwy królik;), błękitny świat - oryginalne pomysły i piękne ilustracje - to wszystko sprawia, że ten "oniryczny" fragment nas naprawdę zauroczył. Ach, takie "senne przygody" to kusząca sprawa, zatem taki prezent chce ofiarować Pomelo tajemniczemu gościowi, który pojawia się w ogrodzie. Ma kształt do złudzenia przypominający kartofla, porozumiewa się w nieznanym języku i nie bardzo rozumie ideę spaceru czy też spożywania czegokolwiek. Ale choć tak odmienny, nie budzi niechęci, wprost przeciwnie - wywołuje chęć opieki, sprawienia przyjemności, ugoszczenia.
I wreszcie rozdział zatytułowany "Karnawał!" - choć dzieje się na jawie, to dzięki zadziwiającym przebraniom, niesamowitym pomysłom na odmianę swej fizjonomii jest świetnym dopełnieniem historyjek o śnieniu, zwłaszcza gdy sny są tak bogate i barwne jak to jest w przypadku Pomelo.
Polecam,
Katarzyna
"Pomelo śni"
Autor: Ramona Bădescu
Ilustrator: Benjamin Chaud
Ilustrator: Benjamin Chaud
Wydawnictwo: Zakamarki
Komentarze
Prześlij komentarz
Inna Bajka dziękuje :)