"Guziczek. Historie nie byle jakie" - moc intrygujących opowieści!




Zaskoczyła mnie ta książka - bo  rzeczywiście bardzo oryginalne są te historie "nie byle jakie". Grono bohaterów jest na pozór zwyczajne: mieszkańcy wiejskiego podwórka, łąki, lasu, mnóstwo zwierząt, ale już ich przygody, podróże zadziwiają. Chyba wielu dorosłych pokręci z niedowierzaniem głową: co też może się przydarzyć postaciom z książki dla najmłodszych!

Ćwierć setki opowiadań, bohaterów - bardzo wielu i bardzo rozmaitych: bo i owady, i ptaki, zwierzęta gospodarskie i dzikie, ale też dziewczynki, chłopcy, a jest i sporo zaskakujacych wyborów - otóż pierwszoplanowym bohaterem może być strumyk, bałwanek, okulary i... trzy wędrowne śrubki!!! 

Ale nawet gdy w opowiadaniu przedstawiono zwierzęta czy ludzi, to ich przygody nas na pewno zdumieją. Sporo tekstów ma czytelny, dydaktyczny przekaz, najmłodsi dzięki nim poznają wartość, wagę przyjaźni, zrozumieją, że bycie samolubem to niewłaściwy sposób postępowania, z kolei pomoc innym, empatia - są godne pochwały.

Część opowiadań to zabawne historie pokazujące, że gdy puścimy wodze fantazji, to możemy miło spędzić czas - i do tego właśnie nakłaniają nas teksty "Strumyczek", "Księżycowy ślimak" czy też "Deszczowy chłopiec". 

Zapewne najmłodszym przypadną do gustu kolorowe ilustracje. Upersonifikowane zwierzątka mają domki, wiodą życie bardzo podobne do naszego, co zostało przedstawione na barwnych rysunkach autorstwa Ewy Podleś.

Dziewczynkom bardzo się spodobały te historie, słuchały ich z wielkim skupieniem, zmartwiły się, gdy się okazało, że już poznałyśmy wszystkie opowiadania z tej książki. Oczywiście możemy ją przeczytać jeszcze raz - i tak pewnie zrobimy, skoro tak przypadła ona córkom do gustu.

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki








"Guziczek. Historie nie byle jakie"
Autor: Katarzyna Zychla
Ilustrator: Ewa Podleś
Wydawnictwo: Skrzat
Oprawa: twarda
Liczba stron: 168
Format: 16,5x24 cm
ISBN: 978-83-7915-084-7




Komentarze

  1. Dla Pawła póki co za "dorosła", ale na przyszłość super.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Inna Bajka dziękuje :)