facebook

Kobietnik - inna bajka

"Dzień czekolady" - słodko-gorzka opowieść o dzieciństwie, dorastaniu, przyjaźni



- Tylko pamiętaj, mamo, pokazuj wszystkie obrazki! Obiecujesz? - powiedziała Starsza, gdy rozpoczynałyśmy lekturę. A Młodsza przytaknęła: "Właśnie" - ale to chyba dla każdego oczywista sprawa, zrozumiała prośba i uzasadnione życzenie - wszak autorką ilustracji (dziewczyny jeszcze nieletnie bardzo, zatem operują taką potoczną terminologią...) jest Emilia Dziubak - artystka doceniana przez najmłodszych i ich rodziców, a jej prace podziwiane są także poza granicami Polski, w wydawanych tam książkach.

Zatem sumiennie wywiązywałam się z zadania prezentacji ilustracji - i wszystkie trzy zachwycałyśmy się tą lekturą. Można by powiedzieć, że urokliwa strona wizualna tej opowieści dorównuje i współtowarzyszy magii obecnej w tej historii - jest ona niezwykła, niebanalna, traktuje o sprawach niezwykle istotnych, pokazuje je w niecodzienny sposób, wywołuje emocje, a jednocześnie dostarcza materiału do refleksji, porusza, intryguje. 

Siedmiolatkowie to już osoby z pewnym bagażem doświadczeń - sporo wiedzą, wiele umieją, mają też mnóstwo wspomnień. Niestety, w przypadku bohaterów tej książki - Dawida i Moniki, nie tylko radosne chwile są ich udziałem. Dzieci mieszkają po sąsiedzku - a właściwie w momencie, gdy je poznajemy, dziewczynka informuje, że będzie mieszkać w żółtym domku tuż obok domu Dawida. 

Taka bliskość miejsca zamieszkania owocuje także bliskością innego rodzaju - oboje mają swoje tajemnice, problemy, niełatwe sprawy zdarzyły się w ich życiu, zatem nic dziwnego, że to pokrewieństwo dusz sprawia, że dzieci zaprzyjaźniają się. Sekrety stają się już wspólne, razem spędzany czas - najmilszymi chwilami, marzenia jednego - ważne dla drugiej osoby, ba - tak istotne, że bez wahania podejmuje się każde ryzyko, chwyta się każdego sposobu, by urzeczywistnić je, wywołać radość u przyjaciela. 

Jest więc w tej opowieści wiele ciepłych uczuć, wzruszających chwil - gdy najmłodsi muszą radzić sobie ze smutnymi zdarzeniami, które niesie los, jest magia - bo tak właśnie często dzieci odbierają rzeczywistość. Rozdziały noszą tytuł "Dzień" lub "Noc" - z przeróżnymi dookreśleniami, ale nie tylko te nocne mają  w sobie szczyptę fantazji, niecodzienności, niezwykłości. Jest i kotka, którą z pewnych powodów Dawid nazywa imieniem nieżyjącej siostry, jest wiedźma chcąca zabrać Monikę od cioć, u których dziewczynka mieszka, ważną rolę odegra też skoczek czasu... Nie wszystko jest powiedziane wprost, niekiedy sami musimy coś dopowiedzieć, domyślić się (zatem przygotujcie się na taki "wkład własny" w tę historię). Dziecięcy sposób postrzegania świata zaskakuje dorosłego odbiorcę, ale nie jest to książka infantylna - wprost przeciwnie - lektura na pewno sprawi przyjemność, zaciekawi i młodszych, i starszych. Piękna opowieść także na zimowy czas - bo finał wydarzeń właśnie zimą ma miejsce - krzepiąca, urokliwa, mądra...

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki







"Dzień czekolady"
Autor: Anna Onichimowska
Ilustrator: Emilia Dziubak
Wydawnictwo: Literatura
Oprawa: twarda
Liczba stron: 56
Format: 17,5x22,5 cm
ISBN: 978-83-7672-404-1


3 komentarze:

Ilustracji E. Dziubak nie można przecież ukrywać przed dziećmi:)


Fantastyczna, mamy na liście i utwierdziłam się w przekonaniu, że chcemy ;-)


Jest rzeczywiście piękna, może samo zakończenie bardziej trafi do ciut starszych niż najmłodsi;), ale dzięki temu to taka uniwersalna lektura.


Prześlij komentarz

Inna Bajka dziękuje :)


Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Dwór" (Widnokrąg)
- "Proszę słonia" (Wilga)




Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *