facebook

Kobietnik - inna bajka

"Rok w przedszkolu" - dwanaście miesięcy pełnych radosnych chwil



Drugi rok w przedszkolu powinien rozpocząć się gładko i bezproblemowo - no i zapowiadało się, że tak będzie: Młodsza deklarowała już od połowy sierpnia - "Nie mogę się doczekać września, bo poznam nowe koleżanki i kolegów" - bo starszaki z jej grupy trafiły do innego oddziału. Ale tak gładko się wszystko jednak nie potoczyło... Inne panie, koleżanki jakoś się podobierały w pary, inna niż spodziewana sala (taka mini-mikro, i cóż z tego, że starsza siostra dwa lata tam miała zajęcia, skoro wymarzyło się inną...) Parę rozczarowań nas spotkało, na szczęście teraz, pod koniec września, możemy powiedzieć, że wychodzimy na prostą, udało się nam pogodzić z pewnymi sprawami, coś się pozmieniało:) (w ubiegły piątek w szatni Lenka pokazała paluszkiem Młodszą i powiedziała swojej mamie: "To jest moja nowa przyjaciółka":)). Wiele znaczyła dla nas też ostatnio wydana przez Naszą Księgarnię pozycja - "Rok w przedszkolu".

Gdy się ma za sobą pewien bagaż doświadczeń w placówce, to wie się, co nas czeka - Dzień Przedszkolaka, kolejne uroczystości, bal karnawałowy, bardzo radosny Dzień Babci i Dziadka, Święto Rodziny, wycieczki, wyprawy do kina, przedstawienia, koncerty, spacery, codzienne zabawy i nauka, mnóstwo radosnych, zapadających w pamięć chwil. Ale wrzesień ma to do siebie, że najmłodsi chyba najlepiej pamiętają beztroskę wolnych dni, rodzinne wyjazdy, wolny czas spędzany w ulubiony sposób - warto zatem przypomnieć, że choć czeka nas poranne wstawanie i konieczność rozstania z bliskimi na parę godzin, to niejako "w zamian" otrzymuje się mnóstwo ciekawych doświadczeń, przyjemnych wrażeń, cudownych, wesołych momentów, nowe przyjaźnie, emocje i możliwość rozwijania się, zdobywania wiedzy i nabywania umiejętności. 

Autorska publikacja Przemysława Liputa to książka, która w magiczny wręcz sposób oswaja to, co może budzić niepokój czy obawy. Wszak istotą pobytu w przedszkolu jest miłe spędzanie czasu w gronie rówieśników. Dzieciaki razem bawią się, uczą, zawierają przyjaźnie, dowiadują się mnóstwa rzeczy potrzebnych na co dzień, mają okazję znaleźć bratnią duszę, a nawet odnaleźć jakąś pasję (Starsza pokochała szachy właśnie dzięki przedszkolnym zajęciom!). Co czeka maluchy po przekroczeniu drzwi przedszkola? Mnóstwo wrażeń, doznań, emocji, uczuć, przygód - i radości! Wprawdzie kolejne plansze są podporządkowane rytmowi przyrody począwszy od jesiennych akcentów września zakończywszy na upalnych, letnich miesiącach kanikuły, ale nie tylko charakterystyczne zjawiska w przyrodzie zostały zobrazowane: widzimy uroczyste momenty, przygotowania do szczególnych dni świętowania razem z rodziną czy uczczenia ważnych rocznic, towarzyszymy dzieciom ze "Słonecznego przedszkola" w zabawach, w nauce, w codziennych czynnościach. Obserwujemy rozmaite zachowania, widzimy różne emocje dzieci, ich odmienne reakcje, inne nastawienie. Każdy jest sobą, zachowuje w sposób, który leży w jego naturze, rzecz jasna z poszanowaniem drugiego człowieka - lecz nie ma tu przymusu, nakazów, jest przyzwolenie na to, by wyrażać siebie, pielęgnować swoje pasje. 

Przedszkole jest przedstawione w pewnym sensie symbolicznie, bo mamy tu jedną grupę oraz jedną panią, ale idea książki - przybliżenia najmłodszym, zwłaszcza tym debiutującym w roli przedszkolaków zasad tam panujących, rytmu dnia, miłych zdarzeń, które czekają ich na przestrzeni kolejnych miesięcy - doskonale się broni w takim właśnie ujęciu. Aby z kolei nie znużyć jednostajnością "dekoracji", mamy możliwość oglądania wnętrza z różnych punktów widzenia, rozmaite fragmenty wysuwają się na plan pierwszy, "wychodzimy" także "na zewnątrz", poznajemy otoczenie placówki, zmiany w salach widzimy przez okna. 

Nie można rzecz jasna nie wspomnieć o bohaterach tej pozycji: grono dzieci uczęszczających do "Słonecznego przedszkola" to bardzo barwa grupka: pierwsza rozkładówka przybliża nam te postacie - ich sympatie, pasje, ulubione zajęcia. Przedszkolacy są przeróżni - jest chłopczyk na wózku, dziewczynka o nieco ciemniejszym kolorze skóry, chłopcy i dziewczynki przyjaźnią się, pojawiają się pierwsze sympatie, niektórzy mają bardzo poważne zainteresowania (kosmos, książki), inni uwielbiają twórcze działania, zabawę klockami czy robienie śmiesznych żartów. 

Tak samo jak w przypadku poprzednich pozycji z tej serii, mamy do czynienia z książką starannie wydaną, bardzo trwałą, odporną na wielokrotne studiowanie;) - wszak najmłodsi bardzo lubią opowieści o rówieśnikach, ich przygody to najchętniej słuchane historie, zatem te, w nieco odmiennej, bo obrazkowej wersji, z pewnością także przypadną do gustu, a książka po wielokroć zajmie przedszkolaków na długi czas.

Polecamy
Katarzyna i Młodsza 











Autor, ilustrator: Przemysław Liput
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
Format: 23,1 x 31 cm
ISBN: 978-83-10-13022-8

1 komentarze:

Cudownie barwna i wielowątkowa jest. Szukanie w niej historii pojedynczych bohaterów, ułożenie według roku kalendarzowego bardzo podoba się przedszkolakom.


Prześlij komentarz

Inna Bajka dziękuje :)


Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Dwór" (Widnokrąg)
- "Sto wierszyków atrakcyjnych do ćwiczeń dykcyjnych" (Wilga)
- "Proszę słonia" (Wilga)




Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *