"Mapy i labirynty" - rozrywka pod egidą kultowych animacji:)



Chyba wielu osobom tak jak i mnie te pozycje przywodzą na myśl podróżnicze skojarzenia. Powiedziałby ktoś, że to dość oczywiste, bo mapy często w rozmaitych wojażach nam towarzyszą, pomagają odnaleźć jakiś obiekt lub siebie samych zlokalizować;) Ale te skojarzenia mają drugie dno, a możne i nawet trzecie;)

Myślę, że lato - nawet w tych wyjątkowych okolicznościach - to czas podróży. Rozmaitych - dużych i małych, bo i po sąsiedzku odkryć można ciekawe miejsca, a wyprawa na łono natury także jest miłą odmianą, oderwaniem od codzienności. Ale zanim dojedziemy, często słyszymy - "Długo jeszcze?" albo "Kiedy będziemy na miejscu?". Pytania o odległość nie padają, tak jakby można było włączyć turbo-przyspieszenie lub jeszcze lepiej - wzbić się naszym pojazdem w powietrze i poszybować na skróty, omijając zakorkowane ulice, częste latem remonty na drogach. Pomysł-marzenie, niestety zupełnie nierealny. Zatem by czas w środku lokomocji tak się nie dłużył, warto wziąć ze sobą "Mapy i labirynty!".

Przetestowane, zatem gwarantujemy - skupieni na odnajdywaniu drogi przez plątaninę labiryntów najmłodsi ze zdziwieniem przyjmą wiadomość, że oto jesteśmy na miejscu;) I bardzo dobrze, wszak czeka nas jeszcze powrót;) Dziewczyny zachwyciły te książki i bardzo zajęły;) Sprawdziły się i w podróży, jako świetne zajęcie i potem w domu, bo wyzwań w nich nie brakuje i nie tak łatwo wszystko w mig odnaleźć. Dla wielbicieli zadań ćwiczących spostrzegawczość to wymarzone pozycje. I choć przyznajemy, że ciut wyrosły dziewczyny ponad wiek przewidziany przez wydawnictwo, to nie było to przeszkodą, by się dobrze bawić. Zatem po kupione dla młodszych potomków książki pewnie i starsze rodzeństwo chętnie sięgnie. 

Tym bardziej, że tematyka jest tak miła! Jednej z książek patronuje Pixar, drugiej - wytwórnia filmów Disneya, więc na ich kartach spotkamy olbrzymie grono ulubieńców z kultowych animacji. W przypadku Disneya to filmy oglądane często i przez babcie, dziadków w czasach ich dzieciństwa, ulubione historie rodziców ("Król Lew"), a mimo upływu lat wciąż zachwycające kolejne pokolenia. Pixar to rzecz jasna "Toy Story", "Auta", "Gdzie jest Nemo?", "Iniemamocni" i "Odlot", wzruszający obraz "Coco" - świetne filmy, które dzięki dziewczynkom mogłam także obejrzeć, te najnowsze - wspólnie w kinie, bo taką zgraną trójką się na filmowe nowości wybierałyśmy. I to właśnie kolejny "podróżniczy" aspekty tych książek - wracamy wspomnieniami do wspólnie spędzonych chwil, przypominamy historie i emocje. Taka magiczna podróż w czasie dzięki lekturze to przemiła sprawa. 

A wracając do latających pojazdów;) - to też ważna kwestia odnośnie szukania przejść w zawiłych labiryntach. Tu także nie ma dróg na skróty! Nawet jeśli na pozór wydaje się nam, że dotarcie do mety to chwila moment;), to trzeba mieć na uwadze, że wszelkie "zawalidrogi" uniemożliwiają przejście danym fragmentem trasy, nawet jeśli jest to drzewo zasłaniające jej fragment, to także jest to już niedostępna ścieżka, więc trzeba trochę pogłówkować. I nawet Aladyn i jego latający dywan nie dotrą na skróty do pałacu, musimy znaleźć dla nich drogę w labiryncie!:)

Na każdej rozkładówce spotykamy się z wyzwaniem, by odnaleźć prowadzącą bardzo naokoło;) trasę - wcale niełatwo ją spamiętać, zatem za czas jakiś znów można cieszyć się jej odkrywaniem. A to nie wszystko! Bystre oczy najmłodszych mają też na dużym rysunku wskazać dziesięć elementów umieszczonych z boku strony. Każda książka to dziesięć filmowych labiryntów i sto detali do odszukania - mnóstwo świetnej zabawy na długo!

A skoro ma być na długo, to musi też być solidnie - i takie właśnie są te pozycje: twarde strony, zaokrąglone rogi, wydanie wręcz pancerne, do tego tak kolorowe, tak sympatyczne, przywołujące mnóstwo pozytywnych skojarzeń, zachęcające do poznania kultowych animacji (dla tych jeszcze ich nieznających), jednocześnie kształcące spostrzegawczość i dające tyle rozrywki, że - tu się posłużę tytułem animacji ze studia Pixar - "W głowie się nie mieści"!:)

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki












Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: kartonowa
Liczba stron: 22
Format: 21x28,5 cm
EAN 9788328148437



Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: kartonowa
Liczba stron: 22
Format: 21x28,5 cm
EAN 9788328148420





  





 

Komentarze

  1. Super książeczka dla dzieci sama bym się bawiła

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Inna Bajka dziękuje :)