Zwierzęta jako bohaterowie literaccy to patent, który może być rozmaicie realizowany. Autor, który jest wielbicielem fauny, sportretuje jak najdokładniej zwyczaje danego gatunki, opisze sposoby zdobywania pożywienia, przystosowania, wygląd, zamieszkiwane rejony. Czasem portrety zwierząt nabierają symbolicznego znaczenia, odczytujemy w nich prawdę dotyczącą nas samych. Jeszcze inny sposób znajdziemy w "Dzikich łapach", co pokazuje dobitnie, że Victor Nordahl ma oryginalny pomysł, który konsekwentnie realizuje, a koncepcja podoba się odbiorcom, bo oceny komiksu są entuzjastyczne.
Mnie też ta historia zachwyciła - przygody bohaterów są zaskakujące, oni sami momentalnie zjednują sobie sympatię odbiorców, jest tu i trochę "prawdziwego" życia zwierząt, co dla zwierzolubów będzie cennym elementem. Jednak nie jest to portret jeden do jednego - a to za sprawą prostolinijnego liska, uciekiniera z hodowli. Czytelnicy mogli go poznać w pierwszym tomie, więc pamiętają, że Lukas w niewoli miał szczególnego przyjaciela - Zielonka (który nota bene jest teraz czerwony, bo to listek w naturalny sposób zmieniający barwę). Ale niespodzianek jest więcej - lis bywa uważany za postrach kurników, pogromca zajęcy i rozmaitych innych stworzeń. To jednak zupełnie nie dotyczy Lukasa! Zamiast chytrości i sprytu, które zazwyczaj są lisom przypisywane, nasz bohater raczej może symbolizować empatię, ciepło, serdeczność.
Poprzedni tom zakończyły sceny, w których Lukas i Trym cieszą się pierwszymi chwilami wolności. Teraz odetchną nią głębiej - ale nie tylko radosne chwile ich czekają, będzie dramatycznie, przyda się opanowanie i zimna krew, choć najważniejsze w pomyślnym przebiegu wydarzeń będzie coś niezwykle ważnego - wsparcie najbliższych, krewnych, przyjaciół. To krzepiące i inspirujące, a cieszy też tolerancja z jaką traktują się nawzajem członkowie niezwykłej wyprawy zorganizowanej w poszukiwaniu mamy Lukasa. Można zatem powiedzieć, że to nie tylko lektura dostarczające emocji, ale też i mająca walory dydaktyczne.
Sympatyczne ilustracje będą pewnie inspiracją dla niejednego młodego odbiorcy. Wiem z doświadczenia, że taką rysunkową pasję najmłodsi często w taki sposób - poprzez kopiowanie, inspirowanie się - rozwijają. Czasem sam temat jest takim bodźcem, o czym świadczą umieszczone na końcu tego tomu ilustracje - urocze i bardzo pomysłowe. Może i polscy mali czytelnicy "Dzikich łap" pokuszą się o sportretowanie Lukasa, Tryma, Robin albo innych zwierzęcych bohaterów. A to przecież nie koniec przygody, emocji będzie więcej!
Polecam
Katarzyna
"Dzikie łapy. Wyprawa przez las. Tom 2"
Scenarzysta, ilustrator: Victor Nordahl
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda
Liczba stron: 144
Format: 14,8x21 cm
ISBN 978-83-281-7813-7
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz
Inna Bajka dziękuje :)