"Moje najpiękniejsze bajki" - zaproszenie do cudownej krainy baśni i legend



Mieliśmy niedawno okazję obejrzeć spektakl "Jaś i Małgosia" w wykonaniu artystów Opery i Filharmonii Podlaskiej. Muzykę do niego stworzył Stefan Kisielewski, tekst bajki napisał Jan Brzechwa (tu niepełna fotorelacja z tego przedstawienia: http://www.fotosik.pl/u/wojtek-kosynier/album/1516852 ). Jak słyszymy we wstępie: 
"Posłuchajcie, oto bajka, 
Stara bajka-samograjka, 
Ale dla was, daję słowo, 
Wymyśliłem ją na nowo." 
I rzeczywiście - dzieci do lasu wysyła mama, mają one zanieść pracującemu tacie obiad. To znacząca zmiana w stosunku do oryginalnego tekstu. A to nie koniec innowacji - także i czarownica okazuje się kimś zupełnie innym, a szczęśliwy finał nie pociąga za sobą pieczenia kogoś w piecu... No właśnie - można by powiedzieć, że to drastyczne wydarzenia, zatem tekst autorstwa Brzechwy inaczej przedstawiający fabułę jest bardziej odpowiedni dla najmłodszych. Nie da się jednak ukryć, że w dobie królujących na rynku książki przeróżnych streszczeń, skróconych wersji baśni warto sięgać po te oryginalne. 

Zatem przedstawienie bardzo się nam spodobało, ale w pełni docenić je można właśnie dzięki znajomości pierwowzoru. Zresztą w tekście znajdziemy wiele odwołań do niego. Warto też pamiętać, że motywy z rozmaitych baśni pojawiają się w innych kontekstach, dlatego też ich znajomość to taka swoista podstawa edukacyjna. Dzięki niej przeróżne książki, filmy, przedstawienia nawiązujące do klasycznych baśni staną się lepiej zrozumiałe, ciekawsze. 

Poszukujący tekstów nieskróconych, wiernie przekazujących dzieje bohaterów mogą bez wahania sięgnąć po "Moje najpiękniejsze bajki". To szczególna pozycja - znajdziemy w niej utwory Charlesa Perraulta, braci Grimm, a także kilka najpopularniejszych polskich legend. Autorką ich jest Zofia Beszczyńska, która piękną polszczyzną opisała klasyczne historie w sposób jak najbardziej wierny w stosunku do pierwowzorów. Choć oczywiście dostrzec tu można wkład pisarki - bajki są wzbogacone o pełne szczegółów opisy, a zdarzenia są obrazowo przedstawione - zatem choć zbiór ten zawiera szesnaście utworów, publikacja liczy 160 stron, bo są to teksty bogate treściowo, w pełnych wersjach. Ale też i powodem jest strona wizualna. Poniżej zamieszczone zdjęcia obrazują wygląd całej publikacji - każde dwie kolejne strony zawierają ilustracje ściśle związane z treścią utworu. To doskonały pomysł, który sprawdzi się w przypadku najmłodszych odbiorców, mniej może cierpliwych, lubiących nie tylko słuchać, ale i widzieć: barwne postacie, starannie przedstawione wnętrza, wizerunki przyrody - już samo oglądanie książki sprawia przyjemność. Rysy twarzy świetnie oddają charakter postaci, proporcje są zachowane, rysunki szczegółowe, ale i wierne klimatowi opowieści. Tekst - jak widać poniżej - został wkomponowany w ilustrację, a kolor czcionki kontrastuje z barwą tła, zatem jest ona zawsze czytelna. 

Takie książki często są czytane, klasyczne opowieści nie starzeją się, a w przypadku tej pozycji możemy być pewni, że przetrwa ona i chętnie po nią będziemy sięgać nie tylko ze względu na wartość literacką, piękne ilustracje - książka jest starannie i solidnie wykonana, w twardej okładce, szyta - zaciekawi maluchy stroną wizualną i pozwoli poznać klasyczne wersje utworów.

Polecam
Katarzyna







"Moje najpiękniejsze bajki"
Autor: Zofia Beszczyńska
Ilustrator: Marek Szal
Wydawnictwo: Arkady
Oprawa: twarda
Liczba stron: 160
Format: 21,5x26,5 cm
ISBN: 978-83-213-4731-8




Komentarze