"Basia i Boże Narodzenie" - o pierniczkach, Mikołaju i udanych świętach:)


Media nader często informują o zbliżających się świętach - przede wszystkim to zmasowany atak reklam zabawek wszelkiego rodzaju. Nieco rozbudza to pragnienia, nie da się ukryć, że się lista marzeń do spełnienia przez brodatego jegomościa w czerwonym stroju rozrosła... Ale i mnóstwo innych oczekiwań mają dziewczyny. "A zrobimy pierniczki?", "Choinka będzie w tym roku?";) - takie wątpliwości się pojawiają, bo dziewczyny jeszcze niezbyt wiekowo zaawansowane i kwestie tradycji nie są im tak dobrze znane. Zatem uspkajamy: pierniczki będą, choinka także, będziemy wspólnie robić nowe zabawki, by przyozdobić świąteczne drzewo - wszystko tak jak u Basi! 

Ach, bo też i Basia nie zawodzi nas - jak zawsze zresztą! Opowieść o przygotowaniach do świąt w domu tej tak lubiącej bluzeczki w paski dziewczynki stoją pod znakiem zapytania... Niestety, w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności mama zostaje wyłączona z codziennych aktywności. A przecież wiadomo - bez mamy ani rusz! Ale też tradycyjnie okazuje się, że w potrzebie zawsze można liczyć na bliskich, że nie ma sytuacji bez wyjścia, a tym, co się najbardziej liczy podczas świąt nie jest lśniące czystością mieszkanie, ani też mnóstwo potraw własnoręcznie przygotowanych i olśniewających wyglądem, nie są to też prezenty: najistotniejsza jest obecność bliskich, świadomość ich ciepłych, życzliwych uczuć.

I nawet jeśli nie wszystko układa się idealnie i w stu procentach zgodnie z planem, to najważniejsze jest przecież to, że każdy stara się dołożyć swoją "cegiełkę", zrobić tyle, ile może i najlepiej jak może. 
Zatem w domu Basi pierniczki będą miały bardzo zaskakujące formy, na wszelki wypadek bardzo dużo sianka znajdzie się pod obrusem, a tradycyjne czytanie Pisma Świętego zastąpi wyjątkowo swoista, unikatowa scenka rodzajowa;) Ale będzie też ciepło i bliskość, czas dla siebie, wspólne pielęgnowanie zwyczajów, wybaczenie niedociągnięć, radość z wspólnie spędzanych świątecznych chwil.

Okaże się także, że chyba mama niepotrzebnie martwiła się - nie warto wyręczać innych. Nadzorowanie wszystkiego pozwala dopiąć sprawy na ostatnie guzik, ale gdy damy członkom rodziny dojść do głosu, wówczas mamy okazję doświadczyć czegoś nowego, wyrobić samodzielność w najmłodszych, a co za tym idzie - poczucie dumy z własnych dokonań.

To przemiła lektura na przedświąteczny czas - i niech w każdym domu święta będą tak pełne rodzinnych, ciepłych uczuć jak to ma miejsce u Basi!

Polecam
Katarzyna




"Basia i Boże Narodzenie"
Autor: Zofia Stanecka
Ilustrator: Marianna Oklejak
Wydawnictwo: Egmont
Oprawa: twarda
Liczba stron: 24
Format:  21,5 x 26 cm
ISBN: 978-83-2375-328-5



Komentarze

  1. uwielbiamy takie opowieści z córkami czytać;) udanego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozochocona twoją recenzją i promocyjną ceną Biedronki zakupiłam bodajże we wrześniu i już niedługo doczeka się na odpowiedni czas. Na razie Młody nie miał z nią kontaktu, ale ja uważam, że jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszymy się bardzo:) U nas à rebours - teraz "Basię i plac zabaw" czytamy, po "niezobowiązujące czasowo" części dziewczyny sięgają, a świąteczną wałkujemy latem;) Ale może i teraz sięgniemy, zwłaszcza że pieczenie w planach, a i do świąt mało kto może się doczekać;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Inna Bajka dziękuje :)