"Żegnaj, Skarpetko!" - o wielkim króliku, trudnych decyzjach i mocy przyjaźni!:)




Młodsi czasem miewają zaskakujące pomysły, a logika, którą się kierują zdumiewa;) Pewien nasz znajomy chłopczyk usłyszawszy od rodziców, że nie dostanie nowego roweru, bo ten, który ma jest sprawny i doskonale mu jeszcze służy, wnet "postarał się", by jego dwukołowiec nie był już bez zarzutu i sądził, że to skłoni rodziców do spełnienia jego marzenia... 

Nieco podobne motywy kierują małym bohaterem autorskiej książki Benjamina Chauda "Żegnaj, Skarpetko!" - pewnie bardzo wiele dzieciaków prosząc o pieska, kotka czy innego domowego pupila tłumaczy swe pragnienie tym, iż będzie owo zwierzątko przyjacielem małego właściciela. I tak właśnie były w tym przypadku - okazałych rozmiarów królik o imieniu Skarpetka wiernie towarzyszył chłopcu podczas zabaw i spacerów, choć siłą rzeczy był to czasem nie taki udział, o jaki pomysłodawcy chodziło...

W pewnym jednak momencie uświadamia sobie bohater, iż jest na tyle duży, że potrzebuje kolegów, więc królik nie może być dalej jego przyjacielem, jest zbędny, więc trzeba się go pozbyć... Mamy wrażenie, że chłopiec myśli, że zniknięcie Skarpetki spowoduje pojawienie się kolegów! Ale choć ten pomysł brzmi nieprzyjemnie, wręcz nieco makabrycznie, to wnet okazuje się, że "królik rasy bawół" jednak na dobre zagościł w sercu małego bohatera, zatem ciemny las, w którym pupilowi "ma być lepiej" nie będzie jednak destynacją nieodwołalną;) 

Znany i uwielbiany rysownik, twórca wizerunków postaci sympatycznej rodziny Binty, Matiego i Uno oraz przeuroczego długotrąbego;) słonia Pomelo  tym razem prezentuje się małym odbiorcom w autorskiej opowieści chwytającej za serce, emocjonującej i narysowanej z rozmachem: las zachwyca, jest jak prawdziwy bór, bogata mimika postaci (i zwierzątek;)) pozwala nam lepiej zrozumieć tę historię i jeszcze bardziej polubić bohaterów. Bo w końcu okazuje się, że stara prawda również francuskiego autora o odpowiedzialności za to, co oswoiliśmy nadal jest aktualna, okazuje się też, że jeśli chcemy naprawić błędy, to rehabilitacja jest jak najbardziej możliwa - i warto tak właśnie postępować! No i wreszcie to pochwała przyjaźni, świadectwo tego, że pojawić się ona może nieoczekiwanie, a gdy już zdobędziemy takiego serdecznego druha, to wszystko wokół staje się jakieś lepsze, bardziej kolorowe, sympatyczniejsze:) To także dowód na to, że nie musimy się tak definitywnie żegnać z wszelkimi atrybutami dzieciństwa - jeśli tak właśnie odczytamy motyw puchatego przyjaciela głównego bohatera. Można sobie jednak co nieco zostawić - i jest to bardzo krzepiące (bo ja tak lubię lektury dla młodszych i najmłodszych;)).

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki







"Żegnaj, Skarpetko!"
Autor i ilustrator: Benjamin Chaud
Wydawnictwo: Zakamarki
Oprawa: twarda
Liczba stron: 36
Format: 21,5 x 33,5 cm
ISBN: 978-83-7776-110-6


Komentarze

  1. Chętnie ujrzałabym tę książeczkę na półce mojego synka. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Inna Bajka dziękuje :)