"Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Bajki" - opus magnum, tetralogii część pierwsza:)





Ta książka odkłamuje Brzechwę;) - w pewnym sensie. Chyba wielu osobom kojarzy się on z kilkoma wierszami dla maluchów - sztandarowe "Na straganie" i "Kaczka dziwaczka", do tego "Staś Pytalski", "Pomidor", "Kwoka" i wiersze zoologiczne, znane także z "Akademii Pana Kleksa" - tę pozycję też oczywiście pamiętamy, dla wielu osób jest to jedna z najukochańszych lektur, czasem jedna z niewielu przeczytanych w całości i w oryginale (bez posiłkowania się brykami;)) To takie minimum, ale często i maksimum w jednym, a przecież twórczość najpopularniejszego - obok Juliana Tuwima - pisarza adresującego swoje teksty do młodych odbiorców jest niezwykle bogata! 

Wiele z tych tekstów zostało nieco zapomnianych - ale czytając je dziewczynkom przypomniałam sobie moje lekturowe poranki (dnie całe!) z moją babcią - Lisa Witalisa, łotrów Barnabę i Bazylego, placki ze śniegu... Masę miłych wspomnień przywołała ta pozycja. Ba, przyznaję jednak, że wielu utworów z tego zbioru nie znałam - a przecież to dopiero pierwszy tom!

Śledzący publikacje Wydawnictwa Nasza Księgarnia na pewno pamiętają starannie wydaną serię przez czytelników zwaną "z kokardką" - wydany pięć lat temu tom "Jan Brzechwa dzieciom" wydawał się wówczas okazałym zbiorem utworów poety. Niektóre tomy z tej serii zostały niedawno wznowione, ale niniejsza pozycja znacznie wykracza poza poprzednie wydanie. Wystarczy chyba zaznaczyć, że "Bajki" liczące ponad trzysta pięćdziesiąt stron to tom pierwszy zaplanowanego cyklu, w kolejnych znajdą się wiersze, przygody niezrównanego Pana Ambrożego Kleksa oraz utwory sceniczne. Podsumowując - "Dzieła wszystkie" to publikacja naprawdę wyczerpująco przedstawiająca twórczość Jana Brzechwy skierowaną do młodych odbiorców.

Jeśli ktoś sądzi, że zna doskonale utwory Brzechwy, to powinien zweryfikować swój pogląd sięgając po tę książkę. Już w wydaniu z 2011 roku odkryłyśmy (ja też - wyznaję, że nie zetknęłam się wcześniej z tą bajką) "Trzy wesołe krasnoludki" - teraz mamy okazję poznać ich dalsze losy, bo w tym zbiorze znajdziecie "Krasnoludki w ciepłych krajach. Nowe przygody trzech wesołych krasnoludków", tym razem nie wierszem, a prozą przekazane. Dowiemy się także, jaki smutny los spotkał koguty kałakuty (o, właśnie - czasem trzeba sięgnąć do słownika, ale to bardzo miły sposób poszerzania wiedzy - takie rozbudzanie ciekawości), będziemy mogli śledzić trasę peregrynacji Leszka z Koluszek, któremu przesolidni pocztowcy pragnęli doręczyć depeszę, jest też "Pan Drops i jego trupa", ulubiony wiersz z dzieciństwa babci Ani... Na pewno starszaki odnajdą tu swoje ukochane utwory, te, które dziś rzadko w zbiorach są umieszczane. A młodziakom się one również spodobają - my czytałyśmy od deski do deski, zachwycałyśmy się, bawiłyśmy lekturą (i przymknęłyśmy oko na tego tygrysa w Afryce;)).

Pięknie czytelnikom zilustrowała te utwory pani Jola Richter-Magnuszewska - jak czytamy na blogu, poświęciła temu zadaniu rok pracy! A jako że kolejny tom - "Wiersze" - ma się podobno ukazać jeszcze w tym roku, dwa kolejne w przyszłym - to zastanawiamy się, czy za stronę wizualną nie będą odpowiadać kolejni artyści? Czekamy z niecierpliwością, choć tyle nowych;) utworów Jana Brzechwy poznałyśmy, że oczekiwanie sobie skracać będziemy i po ten tom będziemy często sięgać, ciesząc się lekturą.

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki 











Autor: Jan Brzechwa
Ilustrator: Jola Richter-Magnuszewska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda
Liczba stron: 352
Format: 19,5 x 25,4 cm
ISBN: 978-83-10-12960-4


Komentarze