"Tru" - wynaleźć sposób na zmianę swego losu!



Już pierwsze strony opowieści o niezwykle pomysłowym zajączku przywołały skojarzenia z inną pozycją, w której zwierzęta grają główną rolą, a która jednocześnie jest pewnym komentarzem do naszych, ludzkich zachowań, wad, sposobów postępowania - chodzi oczywiście o "Folwark zwierzęcy", niezwykle mądrą i jednocześnie bardzo gorzką w swej wymowie książkę. Na szczęście skierowana do młodego odbiorcy lektura autorstwa Barbary Kosmowskiej to historia o pogodnym przesłaniu, pokazująca jak ważne są kreatywność i chęć działania na rzecz innych, dowodząca, że nawet mając niewiele lat można zdziałać naprawdę dużo - jeśli tylko ma się ku temu chęci!

Tru z młodszym rodzeństwem - bratem i siostrzyczką oraz mamą-aktywistką mieszkają w lesie - jest to Las Wysoki, wybrany przez nieobecnego już w życiu rodziny ojca jako lepsze miejsce do życia - z perspektywami. Niestety, dokładny adres to Koniczyny Dolne, czyli dzielnica gorsza, uboższa, zamieszkana przez Emigrantów... W przeciwieństwie do Kolorowych nie wyróżniają się oni barwnym futerkiem, nie mają mnóstwa zabawek ani najnowszych środków lokomocji, w szkole na przerwie zjadają cokolwiek, zaś zamożniejsi koledzy zamawiają pyszne dania, skracają nudę grając na gameboyach, szpanują kolorowymi futrami, jeżdżą zajobusem lub skuterami. 

Ale tytułowy bohater nie zazdrości Kolorowym bogactwa, roztropnie zauważa, że muszą oni poświęcać czas na zapewnienie bezpieczeństwa swoim skarbom, a i tak bez przerwy drżą z obawy, że zostaną ich pozbawieni. Tru wszystko, co potrzebuje, znajduje nieopodal swego domu, a wolne chwile poświęca na majsterkowanie i wymyślanie ciekawych udogodnień, umilaczy czasu;)  Zamiast zaś demonstrować innym swoją wyższość czy też niechęć lub wzgardę, wybiera... darzenie innych sympatią! Tru lubi wszystkie zające: i bogatych mieszkańców Zakątka Zajęczego Serca, i swoich sąsiadów z Koniczyn Dolnych - chce by każdy z nich był radosny, chce sprawiać im przyjemność, bo to i jemu samemu poprawia nastrój. 

Kolejne opowieści pokazują, jak potrzeba staje się matką wynalazku - Tru dostrzega problem, chce pomóc swojej mamie, pragnie uradować koleżanki i kolegów ze szkoły (oraz zasłużyć na uznanie w oczach Słodkiej Dzidzi;) - zatem i uczuciowe perypetie oraz pierwsze porywy serca znajdziemy w tej historii), udaje mu się wesprzeć potrzebujących pomocy sąsiadów, spieszy z ratunkiem dla City-Krewniaków, zajęcy, które przeniosły się do miasta... Każda z tych przygód i racjonalizatorski pomysł, wynalazek stworzony przez głównego bohatera to okazja do pochwały altruizmu, samodzielności, kreatywności, twórczego działania. Niejako przy okazji zostaje też docenione życie zajęcy z ubogiej dzielnicy - to oni stają się wzorem dla bogatszych, co wszystkim wychodzi na dobre.

Ciekawa jest też forma tej pozycji - Tru snuje swoje opowieści jakby przed gronem słuchaczy, co przypomina z kolei pewien film w podobny sposób przedstawiający życie tytułowego bohatera - mam na myśli "Forresta Gumpa". Ta książka jest równie pogodna i równie krzepiąca. Polecamy!

Katarzyna i dziewczynki





"Tru"
Autor: Barbara Kosmowska
Ilustrator: Emilia Dziubak
Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: twarda
Liczba stron: 64
Format: 17x24 cm
ISBN: 978-83-8008-195-6



Komentarze

  1. Świetna książka, z której płynie wspaniałe przesłanie:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Inna Bajka dziękuje :)