facebook

Kobietnik - inna bajka

"Mali bohaterowie" - na ratunek - ale z głową!



Latem rodzice generują niekończące się litanie przestróg: żeby uważać, być ostrożnym, nie oddalać się, myśleć, nie ryzykować... Spod ich troskliwych skrzydeł dzieciaki wyfruwają na kolonie, obozy, nieco starsi zostają sami w domu, gdy rodzice są w pracy - do potencjalnych niebezpieczeństw aż boli głowa... A przecież trudna sytuacja wymagająca szybkiego działania oraz odpowiedzialnego postępowania może zdarzyć się w każdej chwili, często niespodziewanie. Tak naprawdę przecież trudno przewidzieć wszystko, a do niektórych zdarzeń trudno jest się przygotować...

Autorka zadedykowała swoją książkę Januszowi Bobakowi - ten piętnastolatek zginął w płomieniach próbując uratować młodszą siostrę. Dramatyczna i poruszająca historia - w tak trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się chłopiec trudno o dobre rady, instrukcje jak działać. To impuls, chwila, decyzja, by podjąć próbę, bo tak podpowiada serce. Trudno zachęcać do ryzykowania życia, zatem to wyjątkowe zdarzenie zostało przywołane jedynie w dedykacji. Pozostałe historie dotyczą rozmaitych zdarzeń, w których dzięki zachowaniu zimnej krwi dzieci mogły udzielić nieocenionej pomocy, uratować swych bliskich, ale też i zupełnie obce im osoby. Taka empatia, by działać, choć to nas samych bezpośrednio nie dotyczy, to niezwykle cenna cecha i warto, by najmłodsi i nieco starsi potrafili stanąć na wysokości zadania, zrobić to, co w ich mocy.

Opowieści są rozmaite - ich bohaterowie to chłopcy i dziewczynki, w różnym wieku - począwszy od kilkulatków aż do nastolatków. Mieszkają w niewielkich miejscowościach i dużych miastach. Łączy ich to, że w trudnej sytuacji dokonali właściwego wyboru - opisany w pierwszej historii Przemek ratuje tonącego chłopaka, ale też potrafią zwrócić się o pomoc, poinformować odpowiednie służby, że dzieje się coś niepokojącego, zadzwonić pod właściwy numer, klarownie opowiedzieć, co się dzieje. Jeśli komuś wydaje się to sprawą oczywistą, to warto sobie uświadomić, że nierzadko i dorośli mają w stresującej sytuacji problem z trafną reakcją: mylą się numery, trudno zebrać myśli, wręcz zapominamy swój własny adres! 

Dlatego tak ważne jest, by najmłodsi zapamiętali adres domu, mieszkania, by w miarę możliwości potrafili pokierować służby, jeśli dom stoi na uboczu, na wsi, gdzie typowych ulic nie ma. Trzy numery alarmowe istniejące przez długi czas wymagały precyzji w rozeznaniu, kogo najpierw wzywać, trzeba też było dobrze zapamiętać sporo cyfr, zatem istniejący w naszym kraju system powiadamiania oparty o funkcjonujący w całej Unii Europejskiej numer 112 jest sporym ułatwieniem, zwłaszcza w skomplikowanej sytuacji, gdy potrzebujemy pomocy kilku służb. 

Mali bohaterowie historii opisanych przez Barbarę Gawryluk zostali przedstawieni w prosty, ale pełen ciepła sposób: widzimy ich przy codziennych czynnościach, dowiadujemy się, co lubią, jaki jest ich dom, rodzina, szkoła, jakie mają plany, o czym marzą. Krótkie, ale treściwe portrety poprzedzają emocjonujący opis zdarzeń - wiadomo, że w sytuacji zagrożenia wszystko dzieje się szybko, reakcje muszą być trafne, precyzyjne. I takie właśnie są. Dzieci rozważnie oceniają, co mogą zrobić, nie ma tu miejsca na histerię, poddanie się złym emocjom, trzeba działać - i tak się właśnie dzieje. Odpowiednie służby mogą szybko wkroczyć do akcji. 

Książka zwraca uwagę ciekawą formą graficzną: rysowane czarną kreską ilustracje oraz plamy koloru budują emocjonujący przekaz, są trafnym dopełnieniem portretów małych bohaterów i ich działań.  

Opowieści wciągają i poruszają, każą nam samym zastanowić się, co zrobilibyśmy w obliczu tak trudnej sprawy. Powtarzany często numer 112 zapada w pamięć, a rozmowy prowadzone z ratownikami uświadamiają najmłodszym, na co trzeba zwrócić uwagę, co zapamiętać, jak się zachować. Na pewno chcemy, by te informacje nie przydały się, jednak życie pisze rozmaite scenariusze, warto być na nie przygotowanym!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki







 "Mali bohaterowie"
Autor: Barbara Gawryluk
Ilustrator: Joanna Olech
Wydawnictwo: Skrzat
Oprawa: twarda
Liczba stron: 72
Format: 24x21 cm
ISBN: 978-83-7437-683-9




1 komentarze:

jako ze (po adresie sądząc) wpis jest w miarę nowy - chciałem zapytać o możliwość wypożyczenia lub odkupienia egzemplarza recenzenckiego

nieopacznie zadeklarowałem się ze zdobędę jako pomoc szkolną - niestety książka ta jest już jest praktycznie nieosiągalna


Prześlij komentarz

Inna Bajka dziękuje :)


Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Dwór" (Widnokrąg)
- "Proszę słonia" (Wilga)




Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *