"Szekspir to nie dramat!" - opowieści dla młodszych odbiorców

 


Nietuzinkową pozycję znajdziemy w przedświąteczny czas w księgarniach - za sprawą Wydawnictwa Harper Kids najmłodsi mogą poznać szekspirowskich bohaterów, intrygi, które wymyślił genialny dramatopisarz, zabawne perypetie i dramatyczne zdarzenia. Czy to naprawdę dla młodych? - zastanawiać się mogą znawcy twórczości Williama Szekspira. 

Czy nie ma autorów piszących dla tej grupy wiekowej? Są, oczywiście, wśród mnogości publikacji, które się co chwila pojawiają, nietrudno się pogubić. Czy starsi członkowie rodziny, którzy chcieliby uradować dziecko jakąś wartościową lekturą, będą wiedzieli po co sięgnąć? Zapewne nie zawsze, dlatego Szekspir to pewniak;) Tego autora nie trzeba nikomu przybliżać!

I tu pojawia się druga kwestia, dlaczego warto sięgnąć po to młodzieżowe opracowanie dramatów. W ubiegłym roku sympatyczna czwartoklasistka dopytywała, co to znaczy "szekspirowski sznyt". To cytat z utworu pewnej piosenkarki (jest też współautorką tekstu - przynajmniej takie informacje można znaleźć w sieci). W tej piosence pada też imię "Romeo", zatem nie da się ukryć - nawiązania do twórczości wybitnego dramaturga i reformatora teatru pojawiają się w rozmaitych tekstach, warto by młodzi odbiorcy mogli je dostrzec i zrozumieć. 

Może nie wszystkie historie są tak znane, jak opowieść o wielkiej miłości Romea i Julii czy dzieje duńskiego księcia Hamleta, nie jest jednak wykluczone, że właśnie perypetie królowej Tytanii zakochanej w mającym oślą głowę Spodku okażą się bliższe, bo na przykład na tanecznych zajęciach taką adaptację postanowiono zrobić. Wśród piętnastu utworów Szekspira są te i inne tytuły - także "Kupiec wenecki", "Stracone zachody miłości", "Wiele hałasu o nic", "Otello", "Król Lear", "Antoniusz i Kleopatra"... 

Większość opowieści to adaptacje komedii Szekspira, sześć to tragedie. Pewnie jednak i co do jednych, i do drugich moglibyśmy zastanawiać się, czy teksty odpowiednie są dla młodych czytelników. Uspokajamy - autorka we wstępie podkreśla, że niektóre elementy zostały pominięte, inne ujęte w sposób, który ma na uwadze wiek odbiorcy. Pojawia się też rada, by w przypadku, gdy coś zaniepokoi czytelnika, zwrócił się on do zaufanej dorosłej osoby. Zatem sam przebieg fabuły został oddany wiernie, bohaterów spotyka czasem niesprawiedliwość, bywają uwięzieni, umierają, więc koncepcja ich losów zgodna jest z zamysłem autora. Wynika z nich jednak ważny przekaz, dlatego próba przybliżenia tych tekstów odbiorcom, którzy jeszcze z materią utworu dramatycznego niekoniecznie by mogli się spotkać. 

Opowieści są przedstawione w sposób, który wciąga czytelnika. Niedługie historie przeczytane być mogą w całości, intryga jest klarownie zobrazowana - trochę rzecz jasna wyprzedza to pewne "odkrycia", dla których miejsce zagwarantował autor w finale dramatu, jednak tu ta koncepcja broni się i pozwala lepiej zrozumieć zależności. Opisy wspierają piękne ilustracje - Khoa Le równie starannie oddaje wygląd postaci, jak też ich emocje oraz scenerię wydarzeń. 

Jeśli dostrzegacie u swoich pociech ciekawość świata, zainteresowanie  literaturą lub właśnie chcielibyście te cechy rozbudzić, warto sięgnąć po tytuł "Szekspir to nie dramat!", bo choć to nie oryginalne sztuki, ale na te przyjdzie czas, a w taki sposób poznany autor staje się z pewnością bliższy, zaciekawia, co daje szanse na kolejne, poważniejsze już spotkania.

Polecam
Katarzyna 






"Szekspir to nie dramat!"

Autorka: Samantha Newman

Ilustratorka: Khoa Le

Wydawnictwo: Harper Kids

Oprawa: twarda

Format: 28x22,5 cm

ISBN: 978-83-276-8630-5


Komentarze