"Reginka szuka domu", "Miron w pułapce" - jak chronić trzmiele? Jak pomóc fokom?

 


Seria "Pomóż mi przetrwać" wzbogaciła się o dwa nowe tytuły, kolejne gatunki zwierząt stają się dzięki temu bliższe młodym odbiorcom. Zamysł jest cenny, a jego wykonanie - perfekcyjne. Do sięgnięcia po książki zachęcają piękne ilustracje na okładkach, towarzyszą one także tekstowi. Co ważne - są one i wierne tekstowi, i przyrodniczej prawdzie. Celem serii jest - zgodnie z jej tytułem - uwrażliwienie młodych odbiorców na los zwierząt, pokazanie, w jaki sposób należy postępować w kontaktach z nimi. Ale też okazuje się, że nawet najmłodsi mogą pomóc zwierzętom!

Autorka przywołuje we wstępie (jednakowym we wszystkich książkach z tej serii) własne doświadczenia z dzieciństwa. Choć zakochana w przyrodzie, zwierzętach, to nie zawsze postępowała właściwie, nad czym ubolewa. Zdarza się, że najmłodsi mają niefrasobliwy stosunek do przyrody, bo nie zdają sobie sprawy, jakie znaczenie ma ich działanie. Wzorem powinni być starsi, rodzice powinni rozmawiać z pociechami i tłumaczyć, dlaczego jakieś zachowanie jest nieakceptowalne. Jednak często i oni sami nie mają odpowiedniej wiedzy. Są więc książki z serii "Pomóż mi przetrwać" cenną lekcją i dla najmłodszych, i dla nieco starszych.

Fani tych przyrodniczych opowieści mieli okazję poznać pingwinkę Elwirkę i jeża Eliasza. Kolejni bohaterowie to królowa trzmieli, Regina oraz Miron, maluch foki szarej. Te imiona sprawiają, że zwierzęcy bohaterowie stają się bliżsi małym odbiorcom. Dzięki takiemu zabiegowi oraz pokazaniu życia zwierząt poprzez odwołanie do rodzinnych relacji temat jest lepiej zrozumiały, a losy Reginki czy Mirona poruszają najmłodszych. 

Cennym aspektem tych lektur jest wielość i różnorodność informacji. Poznajemy bliżej życie i zwyczaje danego gatunki - wiadomości te zawarte są w opowieści o zwierzęcym bohaterze, ale też na dwustronicowej rozkładówce, na której opisany jest szczegółowo jego wygląd, a liczne ciekawostki poszerzają wiedzę. Historie te przedstawiają też zagrożenia czyhające na zwierzęta. Kontakty z ludźmi zostały pokazane dwojako - widzimy i zachowania groźne, niewłaściwe, ale też wzory do naśladowania, inspirujące działania. 

Trzmiele to owady w pewnym sensie bardzo nam bliskie, bo każdy taką puchatą kuleczkę widział, stały się nawet bohaterami reklamy, co może sprawić, że spojrzymy na nie przyjaźniej. Pszczoły kojarzymy bardzo pozytywnie, podobnie powinniśmy myśleć o trzmielach, w czym z pewnością pomoże lektura opowieści o Regince, jej wiosennym przebudzeniu, staraniach, by stworzyć rodzinę, perypetiach kolejnego pokolenia dzielnych owadów. 

Muszę przyznać się, że nie znałam nazwy "szarytka  morska" w odniesieniu do foki szarej, również termin "lanugo" nie był mi znany, więc zdecydowanie - książki poszerzają wiedzę także starszej grupy wiekowej;) Ale prócz ciekawostek dotyczących wielkości foczego szczeniaka czy informacji o cechach wyglądu różniących samce i samice, znajdziemy w tej historii lekcję ekologii, dbałości o środowisko i współmieszkańców. Scenka na plaży pokazuje, że jest to miejsce, w którym musimy respektować obecność zwierząt morskich, nie zakłócać ich spokoju. Nie mniej ważny jest drugi temat - śmieci trafiające do rzek, mórz, oceanów (znów temat gdzieś w reklamie obecny) to wielki problem. Świadomość, że zagrażają one morskim zwierzętom niech mobilizuje do dbania o środowisko także w tym aspekcie, zwłaszcza że jest to wręcz nasz obowiązek i oznaka naszej kultury - to,  w jakim stanie zostawiamy nasz piknikowy zakątek na łonie przyrody czy kawałek plaży, na którym odpoczywaliśmy.

Ciekawe i mądre lektury przekazują wiedzę i inspirują do odpowiedniego traktowania przyrody. Nie tylko od święta, ale na co dzień.

Polecamy 

Katarzyna i Młodsza 






 

 

 

Autorka: Ewa Nowak
Ilustratorka: Anna Łazowska
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Format: 20x25 cm

 

  

Komentarze