facebook

Kobietnik - inna bajka

Recenzja - Disney English - First Readers

15:06

Nauka przez zabawę daje efekty. Dlatego polecamy serię Disney English wydaną przez Wydawnictwo Olesiejuk. Tym razem recenzją dotyczy dwóch pozycji z serii:

  • First Readers - Klub Przyjaciół Myszki Miki " Piknik Minnie"to pięknie wydana książeczka. Historyjka Minnie i jej koszyka piknikowego jest przedstawiona w języku polskim i angielski. Zdania są proste - bo to książeczka dla uczniów początkujących. Nowe słowa są wyróżnione tłustą czcionką a także przypomniane w kolorowej ramce wraz z ich tłumaczeniem. Są także wesołe ćwiczenia, które doskonale pomagają w nauce nowych wyrażeń. Zamieszczono słowiczek angielskio-polski z zebranymi, poznanymi właśnie słowami. Rodzice będą się cieszyć z tego, że ich dzieci będą mogły uczyć się słuchając poprawnej wymowy lektora angielskiego. A to za sprawą dołączonej do czytanki płyty CD :) Wspaniałe rysunki, ciekawa przygoda - do nauki z pewnością zachęcą! 


Chuck Wilson
Piknik Minnie. Klub Przyjaciół Myszki Miki (+ CD)
Wydawnictwo: Olesiejuk
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 32 s.
Oprawa: twarda 
Wymiar: 195x195 mm
ISBN: 978-83-7844-067-3 


  • First Readers - Kubuś i Przyjaciele " Wietrzny dzień. Niespodzianka w ogródku Kubusia". Ta książeczka zawiera dwa opowiadania, każde zaczyna się z innej strony książki. Historyjka o wietrznym dniu związana jest z latawcem. Poznajemy słownictwo związane z latawcami i odpowiednimi warunkami atmosferycznymi do ich puszczania. Nowe wyrazy są wyszczególnione w tekście a także przedstawione w sposób ciekawy w ćwiczeniach na końcu opowiadania. Cała przygoda jest do odsłuchania na załączonej płycie CD.

         Druga jesienna opowieść jest jak znalazł na teraz. Dzieci dowiedzą się skąd biorą się dynie na  
straganach warzywnych i jak one rosną. Słowa w ramkach, słownik, ćwiczenia i płyta CD z historyjką sprawią, że będą ekspertami dyniowymi... Doskonała zabawa i wspaniała nauka!



Chuck Wilson
Niespodzianka w ogródku Kubusia. Wietrzny dzień. Kubuś i Przyjaciele (+ CD)
Wydawnictwo: Olesiejuk
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 60 s.
Oprawa: twarda 
Wymiar: 195x195 mm
ISBN: 978-83-7844-168-7 



Poleca Gosia 





Read On 1 komentarze

Recenzja - „Najbardziej na całym świecie lubię śnieg”

15:00


Tej książki brakowało w naszej kolekcji, zatem z okazji debiutu w przedszkolu zaopatrzyliśmy się w jej egzemplarz do kolekcji. Któż nie zna Loli i jej najbardziej wyrozumiałego brata na świecie? Charlie jest wzorem cierpliwości, pomysłowości i odpowiedzialności. Tłumaczy małej siostrze trudne dla niej sprawy w sposób łatwy i akceptowalny, a to nieproste, bo Lola jest dość buntowniczo nastawioną dziewczynką, bardzo chciałaby, aby wszystko układało się według jej myśli. Tym razem pragnie, by wciąż padał śnieg. Gdy po miłym popołudniu w parku spędzonym na lepieniu ze śniegu i jeżdżeniu na sankach, następny dzień wita Lolę o wiele wyższą temperaturą, jest mokro i buro, wówczas o kiepski nastrój nietrudno. Ale tu z pomocą przychodzi starszy brat. Tłumaczy Loli, gdzie jest Arktyka i Antarktyda (to też zaleta książeczki – wiedza dzieciaków rośnie;)), a potem wyjaśnia, że „śnieg-na-okrągło” to nie jest najlepsza opcja, nic w nadmiarze nie cieszy, a właśnie często samo oczekiwanie na coś jest miłe. Choć tu Lola ma pewne wątpliwości – ona by chciała mieć codziennie urodziny!

Książka autorstwa Lauren Child jest adaptacją odcinka serialu o rodzeństwie. Jej treść nie odbiega od historyjki, którą możemy obejrzeć, ale dla najzagorzalszych fanek (i fanów;)) Loli i Charliego to chyba nie przeszkadza. Znany z pozostałych książek serii styl ilustracji jest na pewno ciekawą propozycją – można się pokusić o naśladowanie go –  przy użyciu zdjęć z czasopism, kredek i farbek możemy stworzyć podobne obrazki. Kolejne plusy to ciekawa typografia oraz solidne wykonanie książeczki – twarda okładka, solidne szycie, poręczny format.

Taki trochę nieadekwatny do pory roku temat, ale cóż poradzimy na to, że akurat tej pozycji nam brakowało?;)

My polecamy, po przeczytaniu niezliczoną  ilość razy nadal stan książki jest niezły;) A i wciąż ta lektura młodocianą fankę Loli i Charliego bardzo cieszy.

Katarzyna

Charlie i Lola: Najbardziej na całym świecie lubię śnieg
Autor: Lauren Child
Tłumacz: Ewa Rajewska
Ilustrator: Lauren Child
Wydawnictwo: Media Rodzina
format 220 x 240 mm
oprawa twarda




Read On 2 komentarze

Recenzja - Hurra, idę do szkoły!

18:44

"Hurra, idę do szkoły! Historyjki na początek roku szkolnego" to zbiór krótkich opowiadań, których bohaterem jest Nina i jej szkolna klasa. Która? Pierwsza oczywiście! Książka ta jest idealna dla dzieci, które własnie rozpoczynają wielką przygodę z edukacją wczesnoszkolną. 

Mimo, że pierwszy dzwonek pierwszaki mają już za sobą, to jednak ciągle przed nimi wiele ciekawych zdarzeń. Na początku mogą przypomnieć sobie debiut i westchnąć  ulgą, bo to już historia. Dzieci dowiedzą się, że także Nina musi wstawać wcześnie a pomaga w tym jej budzik. Zobaczą jak wygląda droga do szkoły naszej bohaterki i jak bezpiecznie tam dotrzeć. W kolejnym rozdziale dzieci przekonają się o tym, że potrafić czytać to jest coś! Można przeczytać liścik od kolegi....a może samodzielnie i książeczkę o Ninie? Z pewnością pomoże w tym duża czcionka jaka jest napisana :) 



W szkole może być ciekawie! Myszy w klasie? To jeszcze nic. Urodzinowe przyjęcie to dopiero gratka!A gdy wspomnieć o klasowym "duchu" to robi się jeszcze barwniej. Chociaż alarm dotyczący małych pasożytów na głowach dzieci, do przyjemnych nie należy, jednak i opis wszy nie został przez Ninę pominięty. Zastępstwo nauczyciela, kłótnie szkolne i pierwsze występy szkolne to także nowe zdarzenia dla pierwszoklasisty.

Bogato ilustrowana książeczka z pewnością zachęci do szkoły niejednego pierwszaka. Twarda oprawa wytrzyma zaś wielokrotne czytanie, a skorzysta na tym młodsze rodzeństwo w odpowiednim dla nich czasie:)

Gosia


Tytuł  - Hurra, idę do szkoły!
Autor - Ingrid Uebe, Andrea Hebrock
Wydawnictwo - Debit
Oprawa - twarda
Rok wydania 2012
Liczba stron 90
Długość [mm] 215
Szerokość [mm] 150
ISBN 978-83-7167-847-9




Read On 0 komentarze

Recenzja - Małe trolle i duża powódź - Muminki - Audiobook

12:21



„Była zima 1939 roku, czas wojny. Praca stała w miejscu; miało się uczucie, że każda próba stworzenia obrazu rzeczywistości jest całkowicie niepotrzebna.

Może więc nic dziwnego, że nagle ogarnęła mnie chęć napisania czegoś, co zaczynałoby się od „Był sobie kiedyś”. Dalszy ciąg musiał oczywiście być bajką, tego nie dało się uniknąć, ale zrezygnowałam z książąt, księżniczek i małych dzieci, wybierając na ich miejsce gniewną figurkę, którą sygnowałam rysunki satyryczne i którą nazwałam Muminkiem.” Tove Jansson

Taki jest wstęp do opowiadania o Muminkach.
W tej części posłuchamy o przygodach mamy Muminek i jej dziecka, którzy szukają nowego domu i Taty Muminka. Poznajemy Zwierzaczka (w dalszych częściach Ryjka) i Tulippę. Historia czasem budzi strach i trzyma w napięciu, bywa także smutna. Ważne jest to, że wszyscy trzymają się razem i są dla siebie oparciem.

Ja sama czasem, gdy gotuję włączam sobie w kuchni i słucham. To oderwanie się i przeniesienie w baśniowy świat działa kojąco na moje nerwy... ;)

Krzysztof Kowalewski ( fot. TVP)

To wyśmienita interpretacja pana Krzysztofa Kowalewskiego, cenionego aktora, którego pamiętam z czytania z radiowej Trójki "Kocham Pana Panie Sułku". Teraz czyta dla dzieci i doskonale odnajduje się także tutaj. Posłuchajcie fragmentu innej części:



To doskonała lektura na wyjazdy, na wieczór i na czas jesiennych przeziębień. Ten audiobook powinien znaleźć się na każdej półce wielbicieli Muminków :)

Polecam :)
Gosia

Małe trolle i duża powódź AUDIOBOOK CD
Autor:Tove Jansson Tłumacz:Irena Szuch - Wyszomirska
Czyta Krzysztof Kowalewski
Format nagrania: MP3, czas nagrania: 52 min
rok wydania: 2012
przedział wiekowy: 6-14
numer ISBN: 978-83-10-12195-0




Read On 0 komentarze

Disney English - Let's Sing! We Love Animals!

11:32

Nauka języków obcych przez dzieci od przedszkola, jest już tak oczywista a jej skuteczność tak duża, że żadnego rodzica nie trzeba przekonywać by zapisał swoją latorośl na kurs czy lekcje dodatkowe poza placówką edukacyjną. Co na to dzieci? Jak zwykle różnie - jedne chłoną wiedzę niczym gąbka wodę a inne... bronią się jak mogą, aby jednak nic się nie nauczyć. 

Metodą na każde, nawet bardzo oporne w nauce dziecko, jest seria Disney English wydana przez Wydawnictwo Olesiejuk. Czy ulubieni bohaterowie znają języki obce? Ależ oczywiście! ;) A ponadto... książka jest pięknie wydania, kolorowa.


Przedmiotem tej recenzji jest książka z piosenkami o zwierzętach :)Wydawnictwo zawiera osiem piosenek, z tekstem do czytania dla starszych dzieci i tłumaczeniem pod każdym wersem. Ponadto ciekawie przedstawione wykazy słówek, puzzle, instrukcja wykonania własnej farmy i wiele innych ciekawych zabaw. Podano tutaj po angielsku wiele ciekawych dla dzieci informacji o farmie, zwierzętach z dżungli  i to... śpiewająco!

Do książki dołączona jest płyta CD ze wszystkimi przedstawionymi piosenkami. Piosenkarka, która je śpiewa poleca naukę języków przez śpiewanie - "dzieci mają wrodzone wyczucie rytmu". Bardzo dobrze wykonane piosenki bardzo zachęcają do nauki ; moje dzieci są zachwycone!


Na płycie są także wersje instrumentalne każdego utworu - do samodzielnego śpiewania. Teraz z całą rodziną możemy zaśpiewać "Farmer Donald has a farm E-I-E-I-O!..."

Gosia


praca zbiorowa
Let's Sing! We Love Animals! + CD
Strony: 50, Format: 19,5x24 cm
ISBN: 978-83-7844-037-6
Rok wydania: 2012
Wydawnictwo: Olesiejuk
Kategorie: dla dzieci, języki obce, edukacja
Oprawa: oprawa twarda





Read On 0 komentarze

Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Husarskie skrzydła. Zdarzyło się w Polsce" (Literatura)



Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *