facebook

Kobietnik - inna bajka

Recenzja - Święcone

23:13
Już za tydzień Wielkanoc. Czas kiedy rodzinnie radujemy się ze Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. W religii katolickiej obchody pamiątki tego wydarzenia rozpoczynają obrzędy Wielkiego Tygodnia. My teraz skupimy się na Wielkiej Sobocie. Każdy maluch wie co tego dnia należy zrobić i czeka z niecierpliwością :) Male koszyczki są wyciągane z szaf i strychów. Babcie i mamy krochmalą piękne serwety. Rodzice dbają by koszyk był odświętny, przyozdabiając go bukszpanem. W ten dzień idziemy poświęcić pokarmy, które zjemy w Wielkanoc.

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu dla swoich małych czytników przygotowało także tekturowy koszyczek. Jest pięknie kolorowy, a pomiędzy obrazkami są krótkie wierszyki na temat pokarmów, które poświęcić należy. A są to:
-chleb
-sól
-jajko
-kiełbasa
-chrzan
-babka
-baranek.
To podstawowe produkty i ich nie powinno w święconce zabraknąć. Każdy pokarm jest czegoś symbolem i o tym są wierszyki.



Książeczka jest odpowiednia nawet dla całkiem małych dzieci, ma twarde strony. A uchwyt przypominający koszyczek to dodatkowa atrakcja. Całość związana jest kolorowym sznurkiem, który można samodzielnie odwiązać i oddzielać strony książki.

To tania i warta zakupu książeczka :)

Gosia




Ewa Stadtmüller "Święcone"
Wydawca: Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu
Data wydania: 2011
Miejsce wydania: Sandomierz
Ilustrator: Marek Sojka
Części, tomy, serie: Książeczki-Zabaweczki
Wydanie: II
Format: ok.15 x 15
Liczba stron: 16
Oprawa: twarde kartki z kokardką
ISBN: 978-83-257-0326-4
Read On 0 komentarze

Recenzja - Martynka. Moje czytanki. W szkole

23:11

Pięknie wydana książka o Martynce i jej szkolnych przygodach zagościła w naszej biblioteczce :) W serii moje czytanki ukazało się wiele ciekawych opowieści, którą łączy dziewczynka o tym imieniu. My czytamy o jej szkolnych dniach.

Na początku opowieść o poniedziałku z niespodziankami. Dalej o nowej koleżance w klasie. Następnie o tajemnicach i o najpiękniejszym liście. Kolejno o zniknięciu Stefanii. Potem o tym jak Martynka została...nauczycielką ;) I o wycieczce nad rzekę. O akwarium i tajemnicy koszyczka. A na końcu kolorowe rysunki i mini słownik pojęć szkolnych : co to jest dzwonek, stołówka, jakie przybory szkolne są potrzebne dzieciom, o zabawach ruchowych oraz szkolnych sekretach :)

To doskonała książeczka dla dziewczynek z klas początkowych szkoły podstawowej :) Ciepła, dobrze napisana. Obrazki łagodne i miłe dla oka. Duża czcionka doskonała jest do pierwszego samodzielnego czytania :)

Polecam
Gosia :)



TytułMartynka. Moje czytanki. W szkole
AutorLiliana Fabisińska, Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
WydawnictwoPapilon
Oprawatwarda
Rok wydania2012
Liczba stron96
Długość [mm]195
Szerokość [mm]150
ISBN978-83-245-9786-4
EAN9788324597864





Read On 0 komentarze

Recenzja - "Pisankowe bajeczki" Rafał Wejner

22:39

Ta bajeczka doskonała jest dla każdego malucha, który czeka na Wielkanoc. Wesołe obrazki z pisankami,  Palmami Wielkanocnymi, króliczkami, kurczakami, kaczuszkami i barankami spodobają się dzieciom. Obok obrazka jest radosny wierszyk. Cała atmosfera Wielkiejnocy w wersji dla dzieci :)




Polecam serdecznie :)

Gosia 

Wydawca: Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu
Data wydania: 2013
Miejsce wydania: Sandomierz
Ilustrator: Wojciech Wejner
Format: 21 x 29,5 cm
Liczba stron: 24
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-257-0534-3
cena ok 8 zł



Read On 0 komentarze

Ilustrowany słownik wyrazów religijnych dla dzieci

22:28


Pozycja, którą zamierzam polecić tym razem, to słownik pojęć religijnych. Alfabetyczny układ pozwala na łatwe odszukanie interesujących dziecko w danej chwili tematów. Nie jest to suche wyjaśnianie, ale obrazowe i dostosowane do poziomu dziecka w wieku wczesnoszkolnym.

Na wstępie książki przedstawia się nauczycielka, Pani Kwiatkowska, która postanowiła razem ze swoja klasą stworzyć niniejszy słownik. A to po to, aby nasze dzieci nie musiały już tyle pytać. A to także po to, abyśmy my, rodzice, czuli się pewniej jako nauczyciele i przewodnicy w wierze.

Oprócz tekstu tłumaczącego pojęcie, często jest opis wydarzenia biblijnego. Często są także komentarze dzieci. Kolorowe obrazki Pana Marcina Ciseł, doskonale uzupełniają podaną wiedzę.

Serdecznie polecamy :)
Gosia i Kubuś








Joanna Krzyżanek 

Wydawca: Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu
Data wydania: 2008
Miejsce wydania: Sandomierz
Ilustrator: Marcin Ciseł
Format: 17 x 24 cm
Liczba stron: 144
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-257-0011-9


Od wydawcy:
Praktyczny, przejrzysty, łatwy w użyciu słownik zawierający najważniejsze i najczęściej używane wyrazy z zakresu religii. Dedykowany:
- dzieciom, które zadają trudne pytania
- rodzicom, którym dzieci zadają trudne pytania
- katechetom, którym dzieci i rodzice zadają trudne pytania
Przy hasłach trudniejszych dodatkowo znajduje się opowiadanie bądź przykład z życia codziennego, które w łatwiejszy dla młodego czytelnika sposób objaśniają omawiane hasło.
Doskonały prezent na Pierwszą Komunię Świętą.




Read On 0 komentarze

A.A. Milne "Chatka Puchatka"

10:52



Kubusia, misia o małym rozumku, można brać łyżkami, z bajek papierowych, płyt audio i wersji filmowych. Moje dzieci znają go z książeczki, którą ja sama, jako dziecko, dostałam w 1989 roku. Jej stan po wielu czytaniach oceniam na niedostateczny. Luźne kartki, pozaginane strony, pożółkły papier. To wcale nie przeszkadza teraz w czytaniu a jednak... zamarzył nam się pięknie wydany egzemplarz. Wydawnictwo Nasza Księgarnia przysłało nam nasze marzenie :)

Twarda okładka, plan Stumilowego Lasu na wewnętrznej stronie obwoluty, kolorowe rysunki, a tekst napisany ładną czcionką to zalety fizyczne naszej nowej "Chatki Puchatka". Znamy ją na pamięć! Ciągle do niej powracamy. To książka dobra na każdy czas - dłuższej choroby, wyjazdu, wakacji...

Ci, którzy jeszcze nie czytali niechaj się dowiedzą, że książka jest podzielona na dziesięć rozdziałów. Z kart książki dowiemy się jak powstała Chatka Puchatka, poznamy Tygrysa, który niewiadomocozje:



"Co poczniemy z Tygryskiem, gdy nam jeść nic nie będzie?
Nie smakuje mu miodek, nie smakują żołędzie...
I powiada, że nie chce na śniadanie jeść ostu,
Jeszcze mały Tygrysek schudnie  nam z tego postu.
Gardzi miodem - szalony! Zje żółędzie - i pluje,
I na oset się krzywi, i powiada, że kłuje."[str. 41]

Przy pułapce na "ho-honie" padniecie ze śmiechu. Przeczytamy także, o tym co robi Krzyś przed południem, czy Tygrys łazi po drzewach i jego odbryknięciu, o bohaterskim czynie Prosiaczka, o nowym domu dla Sowy i o tym, że  Chatka Pucharka będzie zawsze...


Książka jest tłumaczona przez Irenę Tuwim. To doskonały przekład, dla nas jedyny :)

Polecamy :)
Mama Gosia, Tata Piotruś oraz dzieci Weronika i Kuba






Oprawa:twarda
Liczba stron:206
Wydawnictwo:Nasza Księgarnia
Wydanie:Warszawa 2010
ISBN:978-83-10-11843-1

Read On 0 komentarze

Recenzja - Uczucia. Co to takiego?

22:21


O uczuciach lepiej rozmawiać z kobietami. Taka nachodzi mnie myśl, za każdym razem, gdy od mojego sześciolatka próbuję wyciągać rozwinięcia zaprzeczeń lub potwierdzeń. Krótkie tak lub nie dla mnie nie jest wystarczające. Drążę, dopytuję... Ale zacznijmy do początku.

Wydawnictwo Zakamarki jest wydawcą książki "Uczucia. Co to takiego?". Jak sam tytuł mówi, będzie o tym co skrywamy, lub wręcz przeciwnie. A że książeczka adresowana jest do dzieci, jest cała masa wesołych rysunków, które mają naprowadzać na temat.





Książeczka podzielona jest na sześć wyraźnie oddzielonych, bo innym kolorem obramowanych, działów:
-dowody miłości;
-zazdrość;
-konflikt;
-miłość;
-przyjaźń;
-nieśmiałość.

Każdemu uczuciu poświęcone jest wiele stron i dziesiątki pytań. Dajmy na to "Skąd wiesz, że rodzice cię kochają?". Podchwytliwe pytanie? Z książką można dociekliwie dotrzeć do prawdy. Wypytywać, drążyć. A niech i nasze dzieci wiedzą, że i my możemy zarzucić ich setką pytań ;)

Mój sześciolatek zastanawia się, gdy go pytam. Duma, śmieje się, dziwi... Bo to książka, która jest doskonałym początkiem do dialogu o uczuciach.

Zastanówcie się jak sami odpowiedzielibyście na takie pytania:
-Dlaczego kłócisz się z tymi, których kochasz?
-Czy dobrze jest być zakochanym?
Z pomocą zawartych w książce pytań, dociekań, wytłumaczenie stanie się o wiele prostsze.

Polecam :)
Gosia

"Uczucia. Co to takiego?"
autor. Oscar Brenifier
rysunki: Serge Bloch
tłumaczenie:
Magdalena Kamińska-Maurugeon
tytuł oryginału:
Les sentiments, c'est quoi?
język oryginału:
francuski
wiek 6+
niebajki
978-83-7776-029-1
Poznań 2012
data wydania 8/11
18 x 23,5 cm
półtwarda oprawa
96 stron



Read On 0 komentarze

Inna Bajka - Bajka o Królewnie Pustej Brzuszce, autor: Gosia

17:01
Na innej bajce rozpoczynamy dział bajkowy. Bajki  własne czyli inne bajki (a nie recenzje).

Bajka o królewnie Pustej Brzuszce

Dawno temu....a  może wcale nie tak dawno? Za siedmioma górami, siedmioma rzekami, siedmioma lasami... chyba jednak nie aż tak daleko ... było sobie królestwo, takie jakich jest pełno. Może nie do końca pełno. Król i Królowa mieli córkę, która miała na imię Wiesia, ale wołali na nią Pusta Brzuszka, ponieważ Królewna była okropnym niejadkiem. Nie chciała warzyw, ani owoców, ani w co trudno uwierzyć, nawet słodyczy. Król i Królowa byli załamani. "Jak to? Przecież ona schudnie i zniknie nam, jak tak będzie dalej." W końcu mędrzec z dworu orzekł" Monarcho, trzeba ogłosić konkurs, ale musisz coś dać w nagrodę" Król bez wahania wystrzelił " BMW ze skrzynią automatyczną, samolot odrzutowy i naszą letnią rezydencję na Majorce oddam temu śmiałkowi, który zachęci naszą mizerynkę do jedzenia". Nie było mowy o jej ręce, nie wszystko musi mieć matrymonialny aspekt.

Z całego świata zaczęli przybywać Królewiczowie z tacami pełnymi smakołyków - torty  drożdżówki  kanapki, owoce, warzywa, zmyślne potrawy w sosie i bez, ciasteczka, czekoladki i nie wiemy sami co jeszcze. A Wiesia Królewna pseudo Pusta Brzuszka nic tylko mówiła "nie jestem głodna".  Sytuacja była trudna, zostało już niewielu śmiałków. Podszedł jeden, niepozorny, cichy z małym pudełkiem.
Król rzekł " tu nie trzeba prezentów, ale podstępu!". Młodzieniec o imieniu Jędrek nic nie odrzekł ale wyciągnął na stół planszę do gry. Królowa na to " czasu nie ma na gry, ona już nie je dni wiele". Niewzruszony wyciągnął pionki w białym i brązowym kolorze i rzekł " zagrajmy Wiesiu, jak wygrasz możesz zjeść wszystkie pionki, są z czekolady!". Wiesia, w której nagle odezwał się duch hazardowy zaczęła wymyślać szarady, jak w te warcaby, ograć Księcia młodego (od tej chwili już bogatego). I już wiecie sami, zjadła... czekolady kilka pionków, ale to był jedynie początek.

Od dnia owego Wiesia grała,
a cała służba wymyślała,
jaka gra będzie dobra,
i co zjeść powinna by nie była głodna?
Warcaby z bananów i marchewki w talarki pokrojone,
sushi jako pionki w grę w chińczyka.
Owoce schowane pod kubeczkami,
wnet w memo stały się grami!
Tak Wiesia odkryła nie całkiem sama
że grami można się najeść
do wieczora od samego rana!

tekst. Gosia
rysunki Kuba i Weronika
Read On 2 komentarze

Recenzja - "B@jki" Marcin Pałasz

11:00

W kanonie literatury dziecięcej znajduje się wiele bajek, które latami są opowiadane i czytane dzieciom. Ich wersje mogą się różnić między sobą mniej kub bardziej, ale to ciągle te same bajki. "Czerwony kapturek", "Królewna Śnieżka" i im podobne. Całe pokolenia się na nich wychowały. Być może wychowają się i następne. O ile... nie spodoba im się bardziej wersja bajek wg Pana Marcina Pałasza?

Autor, o którym już wspomniałam, wziął na warsztat pięć bajek i przerobił je. Są niemalże, nie do poznania. Nowoczesny styl bajki, powinien trafić do współczesnego czytelnika. Smok (pod)Wawelski ma  tutaj telefon komórkowy, wilk cierpi na sklerozę. Baba Jaga to rapująca Baba Dżaga. A królewna jest bardzo wesoła, aż tak, że nazwano ją Śmieszka. Król myli swój płaszcz z szlafrokiem żony, chodzi plotka o tym, że św. Mikołaja rozjechał autobus, kapturek miast czerwonego kapturka ma zielony, Baba Dżaga ma pełen monitoring satelitarny na las, a Jaś i Gośka (jaka tam Małgosia znowu?) mają wielki dar przekonywania i .. o czym jeszcze przeczytajcie sami!



Dobra zabawa gwarantowana,  jednak "B@jki" polecam raczej dzieciom powyżej szóstego roku życia, młodsze mogłyby się  z lekka wystraszyć ;)


Gosia


B@jki

Wydawnictwo: Wydawnictwo BIS
Wiek dziecka: od 4 do 10 lat
Ocena: 3.2/5 od 5 os.
ISBN: 978-83-7551-277-9




Read On 0 komentarze

Recenzja - Ilustrowana Biblia dla dzieci

19:47

Wydawnictwo Papilon wydało, nie pierwszy już raz, Biblię dla dzieci. Jest ona adresowana do czytelnika w wieku 7-9 lat, a więc dla dzieci w wieku komunijnym. Pięknie wydana, w dużym formacie, z doskonale wprowadzającymi w świat biblijny rysunkami pana Marka Szyszko, z pewnością zachęci do czytania. Pozycja zawiera specjalnie opracowane najważniejsze historie od Księgi Rodzaju do Ewangelii. Duża liczba komentarzy, sprawia, że nawet dorośli,  którym często brak wiedzy, mogą nadrobić zaległości. 

Według nas ta Biblia powinna znaleźć się w każdym katolickim domu, tam gdzie są dzieci. Zachęcić do tego powinna także cena - 39,90 zł - co za tak wspaniałe wydanie nie jest sumą zawrotną

Książka opatrzona imprimatur.




Polecam 
Gosia

tekst: Piotr Krzyżewski
Wydawnictwo Papilon, 2012
Oprawa twarda, stron  352
ISBN: 9788324598427
Format: 19.5x27.5cm





Read On 1 komentarze

Recenzja - "A dlaczego?" Anna - Clara Tidholm

22:31


Kto pyta nie błądzi. Z takim założeniem warto także podejść do dziecięcych pytań: "mama a co to?" " a na co to?" "a dlaczego?". Kiedy mamy w domu małe ciekawskie dziecko, musimy uruchomić wyobraźnię. Wchodzicie w to? My tak!

Książeczka "A dlaczego?" jest jedną z czterech podobnie wydanych pozycji z Wydawnictwa Zakamarki. Cykl obejmuje znane już "Gdzie idziemy?" oraz "Jest tam kto?", a także wydaną w tym samym czasie co niniejsza, "Wymyśl coś!". Twarda oprawa jak i cała bajeczka wytrzyma "czytanie" całkiem małych dzieci. Kolorowe obrazki zachęcą do wypowiadania pierwszych słów.

Rodzice wraz z dziećmi mogą dopowiadać rozbudowane historyjki do skąpego tekstu. I na tym polega dobra zabawa i wielka nauka z tymi książeczkami. 





Polecam
Gosia

tłumaczenie:
Katarzyna Skalska
tytuł oryginału: Varför då?
język oryginału:szwedzki

wiek 0+
obrazki > tekst
978-83-7776-034-5
Poznań 2013
data wydania 19/2
14 x 20 cm książeczka kartonowa 28 stron


Read On 0 komentarze

Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Dwór" (Widnokrąg)
- "Proszę słonia" (Wilga)




Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *