facebook

Kobietnik - inna bajka

"Wczoraj, dzisiaj, jutro" - jak obłaskawić czas i mieć go więcej;)

22:40


"Jaki trudny tytuł" - powiedziałoby wiele dzieciaków, gdyby się nad tą kwestią przez chwilę zastanowiły. To dość powszechny wśród nieletnich problem - "Pójdziemy wczoraj" czy "Byliśmy jutro" to wypowiedzi na porządku dziennym, u nas także, choć się po wielokroć poprawiało dziewczyny i tłumaczyło im, że jutro to będzie, a wczoraj było - do znudzenia i na razie mało skutecznie. Zwłaszcza Młodsza celuje w tych przeinaczeniach - dziś pytała Starszą "Pobawimy się jak jutro w chowanego?" - siostra zgodziła się, a potem był żal wielki, bo pytanie miało brzmieć "jak wczoraj", a Starsza uznała, że to plany na jutro, była zmęczona i trochę nam te określenia popsuły humor...;)

Zatem temat ważny i nomen omen - na czasie;), warto posługiwać się tymi słowami trafnie, bo nieporozumienia frustrują. A do tego to nie jedyna istotna kwestia poruszona w tej pozycji: chyba każdy młody człowiek odnajdzie w zachowaniu głównej bohaterki podobieństwo do własnego sposobu postępowania - chodzi mianowicie o bolesną i uciążliwą sprawę porządków... Dorośli chyba mają na tym punkcie bzika!;) Ale z drugiej strony i nieletni często stwierdzają, że byłoby fajniej, gdyby bałagan zniknął, można byłoby znaleźć wszystkie rzeczy, przypomnielibyśmy sobie, jaki deseń ma dywan;) Tylko żeby porządek chciał "zrobić się" sam! 

Bohaterce nowej książki Grzegorza Kasdepke odkładanie "na później" wszelkich mało przyjemnych zadań weszło w krew. Choć nie do końca z jej winy - wszak obiecała, że posprząta Jutro, a Jutro nie pojawia się, zawsze w zastępstwie przysyła Dzisiaj, a potem okazuje się, że zawiniło Wczoraj, które sprytnie wymigało się od zobowiązań... Słowa te nie przypadkiem zapisane są w taki właśnie sposób, bo to jednocześnie imiona bohaterów, z którymi dyskutuje dziewczynka negocjując dotrzymanie obietnic o sprzątaniu. Najmłodszym trochę trudno na początku ten fakt uchwycić, ale kolejne zdarzenia pomagają zrozumieć zastosowany pomysł..

Jak się skończą dociekania, kto ma zaprowadzić porządek? I czy rzeczywiście poukładanie wszystkiego jak "od linijki" to klucz do bycia zadowolonym? Warto przeczytać tę książkę i dowiedzieć się, jaki patent wymyśliła niezwykle kreatywna bohaterka. O tym, że to twórcza osóbka, świadczą też niezwykłe portrety, które wykonała chcąc zobrazować Wczoraj, Dziś i Jutro oraz Pojutrze, a do tego oddając w nich ich charakter. Starszą zafascynowały użyte materiały i twórcze techniki (a do tego ten inspirujące prace zachęcają i czytelników do kreatywnych poszukiwań i działań - podobnie zresztą jak ilustracje Diany Karpowicz - łączące realizm i fantastykę, przenikające się barwy i wyraźną kreskę konturów).

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki


 









"Wczoraj, dzisiaj, jutro"
Autor: Grzegorz Kasdepke
Ilustrator: Diana Karpowicz
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
Format: 27 x 23 cm
ISBN: 978-83-10-13035-8




Read On 0 komentarze

"Dzikie widoki" - odwiedzamy zwierzęta w ich "domu"

23:25


Taka lekcja przyrody niejako "mimochodem" to przemiła propozycja - dla małych fanów fauny, dla ciekawych świata, wielbicieli wyszukiwanek, no i rzecz jasna dla tych, którzy lubią podziałać kredkami;) 

Autorska książka Andrzeja Wieteszki w niebanalny sposób łączy treści geograficzne i przyrodnicze, bo "Dzikie widoki" przybliżają nam nie tylko wizerunki zwierząt - zostały one umieszczone w przestrzeni typowej dla danego gatunku, widzimy też koegzystencję różnych przedstawicieli fauny. 

Możemy zarówno pokusić się o identyfikację zobrazowanych okazów, ale też spodziewajmy się niespodzianek;), które autor zapowiada już we wstępie - pangolin i rokselana na pewno staną się nam bliższe, podobnie jak wiosłonóg czy fulmar (i sporo innych zwierzaków;)). Który to egzemplarz? Na odwrotnej stronie kolorowanki mamy podpowiedź - krótki komentarz, ale jeśli sama nazwa niewiele nam mówi, czujmy się zachęceni do zajrzenia do wszelakich źródeł, by ustalić, które to kredki będą nam potrzebne - jeśli rzecz jasna mamy ochotę na werystyczne odtworzenie przyrodniczej scenki;) 

Nieco grubszy papier pozwala na użycie wszelkiego rodzaju narzędzi kolorujących;) - sprawdzą się doskonale kredki, ale też i mazaki, a nawet możemy pokusić się o sięgnięcie po farby (akwarele będą na pewno dobrym wyborem!). 

Wielu fanów mają książki typu wyszukiwanki - a "Dzikie widoki" i taką zabawę nam proponują. Na każdej karcie ukryty został element "obcy", dość dobrze identyfikowalny, zatem najmłodsi z satysfakcją będą go wskazywali. 

Na pewno docenimy grubszą tekturę, która umożliwia korzystanie z książki nawet w mniej sprzyjających warunkach. Jednostronnie zadrukowane kartki pozwalają na naśladowanie lub twórcze przetransponowanie wizerunków. Autor zachęca do dzielenia się tą pozycją, bo kartki można bardzo łatwo wyjąć z bloku. Zatem dzielmy się, bawmy i uczymy - razem z "Dzikimi widokami"!

Polecam
Katarzyna










Autor, ilustrator: Andrzej Wieteszka 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 64
Format: 21x29,7 cm
ISBN: 978-83-10-13022-8

Read On 0 komentarze

"Podróż dookoła świata" - wmarzone dwa lata wakacji;)

23:30


Popularność pozycji z mapami nie słabnie, a wręcz przeciwnie - pojawiają się kolejne publikacje, coraz bardziej ciekawe, zaskakujące treścią, ale i formą - z taką sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku, bo nie tylko zaintryguje nas potencjalny rozmiar książki, gdy rozłożymy cała harmonijkę w dogodnym miejscu. Poza tym stworzyła ją jedna osoba - Nikola Kucharska, zatem to spójna wizja, doskonale skomponowana i zaplanowana całość. A treść to nie tylko geograficzne ciekawostki - w "Podróży dookoła świata" znajdziemy mnóstwo wiadomości z rozmaitych dziedzin, a do tego zabawne rozmowy toczone między członkami danej rodziny, a także dialogi z tubylcami.

Kluczem do tej toczącej się po obu stronach leporella opowieści jest motyw podróży. Taka wyprawa odbywa się zwykle zgodnie z planem, od jednego miejsca do drugiego, więc obserwujemy rodziny przemieszczające się z miejsca na miejsce, kilkakrotnie widoczne na stronach rozkładówki lub po wielekroć na całej trasie. Kolejne etapy to okazja do rozmowy, wymiany zdań, dzielenia się wrażeniami, zabawnych dyskusji i ciętych ripost. 

Ale "pozostała" część mapy, czyli kraje nieodwiedzone tym razem przez podróżników, nie zieją pustką: umieszczone tak niewielkie ilustracje przybliżają ciekawostki dotyczące przyrody, historii, kultury, poznajemy zwyczaje i potrawy, mamy okazje zobaczyć najsłynniejsze zabytki. Bardzo sympatyczny akcent to wizerunki twórców - pisarzy kierujących swe dzieła przede wszystkim do młodych odbiorców, a prócz tego - wiele postaci z książek dziecięcych i młodzieżowym, a także z filmów i innych tekstów kultury. 

Podróż na osi północ-południe jest niejako "podwójna", bo rodzina globtroterów zmierza do bieguna południowego, a potem "wraca", ale już inną drogą. Sympatyczna i nieco bardziej liczna druga familia rozpoczyna swą peregrynację i kończy w Europie. Prześledzenie obu tych wypraw zabiera naprawdę niemało czasu, a od razu trzeba uprzedzić, że przy pierwszym studiowaniu/towarzyszeniu bohaterom z całą pewnością nie zobaczymy wszystkiego - kolejne seanse lekturowo-podróżnicze dostarczą nowych emocji, nowych wrażeń i kolejnej, sporej porcji wiedzy i to zarówno dzięki podpisom, jak i poprzez rozbudzenie naszej ciekawości, która każe nam szukać wiadomości, poszerzać zdobyte informacje. A do tego - gdy już uda nam się prześledzić wątki, napatrzeć na trasę podróży i okolice, możemy pokusić się o odnalezienie zaproponowanych przez autorkę elementów rozmaitej maści;) - nie lada to sztuka, ale najmłodsi na pewno sobie poradzą (a rodzice mogą poprosić pociechy o pomoc:)).

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki









"Podróż dookoła świata"
Autor, ilustrator: Nikola Kucharska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
Format: 23,5 x 32,5 cm
ISBN: 978-83-10-12984-0

Read On 0 komentarze

"Wakacje z krową, czołgiem i przestępcą" - kolejna zwycięska próba przyjaźni:)

23:00


Proponowanie lektury o wakacjach pod koniec pierwszego miesiąca nauki wydaje się być wymyślną torturą... Jednak - nic bardziej mylnego! Po pierwsze plany dobrze znanego niektórym bohatera - to znaczy wyjazd na kolonie, emocje, przygody, coś niecodziennego, nie spełniają się ani na jotę. Jego udziałem staje się pobyt na wsi z dziadkiem, którym Kuba ma się opiekować. Pociechą jest towarzystwo najlepszego przyjaciela - Wojtka, ale jak się pewnie domyślają ci, którzy przeczytali pierwszą część, siostra-bliźniaczka kolegi również z nimi będzie spędzać letni czas. Zatem to nie wakacje życia, ale mały dramat - albo nawet wielki, więc przyjaciele pragną uniknąć "zsyłki";) I tu pojawia się powód drugi: pomysły chłopców są tak niesamowite, ich przygody jak zabawne i zaskakujące, że nie będziecie mogli się oderwać od tej pozycji!

Podobnie jak w przypadku pierwszej części przygód, tak i tym razem chłopcy wyszukują "sensacyjną" sprawę, tajemniczego "przestępcę" i próbują dociec prawdy. Nie jest to jednak detektywistyczna opowieść udowadniająca, że dzieci są genialnymi śledczymi, a dorośli nieporadnie błądzą w gąszczu oczywistych znaków - Małgorzata Strękowska-Zaremba tworzy historię pełną zbiegów okoliczności, nieco gmatwa zdarzenia, mnoży przeciwności, ale z drugiej strony ma to znamiona prawdopodobieństwa, mali bohaterowie zachowują się w sposób typowy dla swego wieku, a cała akcja nie sprawia wrażenia sztucznej i wysilonej. 

W "Wakacje z krową, czołgiem i przestępcą" poruszonych zostało sporo tematów: więzy rodzinne, odpowiedzialność za inną osobę, dbanie o zdrowie, rozmaite pasje i traktowanie ich z szacunkiem (nawet takich nietypowych jak... szukanie diabłów!), a nawet pierwsze uczucia. Wszystkie te kwestie poznajemy w pierwszoosobowej narracji, a przekazuje je nam Kuba, który sam miewa mnóstwo ciekawych pomysłów, a do tego ochoczo realizuje propozycje Wojtka, pasjonata programów telewizyjnych, z nich to czerpiącego wiedzę o świecie i dopasowującego to, co się przyjaciołom przydarza, do schematów znanych z seriali czy sensacyjnych audycji. Jest to więc swego rodzaju przestroga przed uzależnieniem od telewizji - na pewno o wiele lepiej czas poświęcić lekturze, a zwłaszcza tak wciągającej i zabawnej jak ta!

Warto dodać, że to kolejne wydanie tej powieści, ale z nowymi ilustracjami - humorystycznymi, świetnie oddającymi zdarzenia i emocje. Jest ich bardzo wiele, niemal na każdej stronie je znajdziemy, co w połączeniu z zabawnymi perypetiami i zakończeniami rozdziałów, w których Kuba zapowiada, jakie emocje nas jeszcze czekają, sprawia, że przeczytanie całej ponaddwustustronicowej książki nie zabierze Wam wiele czas, ba - ostrzegamy, by przed sięgnięciem po lekturę odrobić lekcje, bo obowiązki mogą ucierpieć!;)

Polecam
Katarzyna







"Wakacje z krową, czołgiem i przestępcą"
Autor: Małgorzata Strękowska-Zaremba
Ilustrator: Monika Pollak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda
Liczba stron: 208
Format: 14 x 19,2 cm
ISBN: 978-83-10-12985-7

Read On 1 komentarze

"Rok w przedszkolu" - dwanaście miesięcy pełnych radosnych chwil

23:30


Drugi rok w przedszkolu powinien rozpocząć się gładko i bezproblemowo - no i zapowiadało się, że tak będzie: Młodsza deklarowała już od połowy sierpnia - "Nie mogę się doczekać września, bo poznam nowe koleżanki i kolegów" - bo starszaki z jej grupy trafiły do innego oddziału. Ale tak gładko się wszystko jednak nie potoczyło... Inne panie, koleżanki jakoś się podobierały w pary, inna niż spodziewana sala (taka mini-mikro, i cóż z tego, że starsza siostra dwa lata tam miała zajęcia, skoro wymarzyło się inną...) Parę rozczarowań nas spotkało, na szczęście teraz, pod koniec września, możemy powiedzieć, że wychodzimy na prostą, udało się nam pogodzić z pewnymi sprawami, coś się pozmieniało:) (w ubiegły piątek w szatni Lenka pokazała paluszkiem Młodszą i powiedziała swojej mamie: "To jest moja nowa przyjaciółka":)). Wiele znaczyła dla nas też ostatnio wydana przez Naszą Księgarnię pozycja - "Rok w przedszkolu".

Gdy się ma za sobą pewien bagaż doświadczeń w placówce, to wie się, co nas czeka - Dzień Przedszkolaka, kolejne uroczystości, bal karnawałowy, bardzo radosny Dzień Babci i Dziadka, Święto Rodziny, wycieczki, wyprawy do kina, przedstawienia, koncerty, spacery, codzienne zabawy i nauka, mnóstwo radosnych, zapadających w pamięć chwil. Ale wrzesień ma to do siebie, że najmłodsi chyba najlepiej pamiętają beztroskę wolnych dni, rodzinne wyjazdy, wolny czas spędzany w ulubiony sposób - warto zatem przypomnieć, że choć czeka nas poranne wstawanie i konieczność rozstania z bliskimi na parę godzin, to niejako "w zamian" otrzymuje się mnóstwo ciekawych doświadczeń, przyjemnych wrażeń, cudownych, wesołych momentów, nowe przyjaźnie, emocje i możliwość rozwijania się, zdobywania wiedzy i nabywania umiejętności. 

Autorska publikacja Przemysława Liputa to książka, która w magiczny wręcz sposób oswaja to, co może budzić niepokój czy obawy. Wszak istotą pobytu w przedszkolu jest miłe spędzanie czasu w gronie rówieśników. Dzieciaki razem bawią się, uczą, zawierają przyjaźnie, dowiadują się mnóstwa rzeczy potrzebnych na co dzień, mają okazję znaleźć bratnią duszę, a nawet odnaleźć jakąś pasję (Starsza pokochała szachy właśnie dzięki przedszkolnym zajęciom!). Co czeka maluchy po przekroczeniu drzwi przedszkola? Mnóstwo wrażeń, doznań, emocji, uczuć, przygód - i radości! Wprawdzie kolejne plansze są podporządkowane rytmowi przyrody począwszy od jesiennych akcentów września zakończywszy na upalnych, letnich miesiącach kanikuły, ale nie tylko charakterystyczne zjawiska w przyrodzie zostały zobrazowane: widzimy uroczyste momenty, przygotowania do szczególnych dni świętowania razem z rodziną czy uczczenia ważnych rocznic, towarzyszymy dzieciom ze "Słonecznego przedszkola" w zabawach, w nauce, w codziennych czynnościach. Obserwujemy rozmaite zachowania, widzimy różne emocje dzieci, ich odmienne reakcje, inne nastawienie. Każdy jest sobą, zachowuje w sposób, który leży w jego naturze, rzecz jasna z poszanowaniem drugiego człowieka - lecz nie ma tu przymusu, nakazów, jest przyzwolenie na to, by wyrażać siebie, pielęgnować swoje pasje. 

Przedszkole jest przedstawione w pewnym sensie symbolicznie, bo mamy tu jedną grupę oraz jedną panią, ale idea książki - przybliżenia najmłodszym, zwłaszcza tym debiutującym w roli przedszkolaków zasad tam panujących, rytmu dnia, miłych zdarzeń, które czekają ich na przestrzeni kolejnych miesięcy - doskonale się broni w takim właśnie ujęciu. Aby z kolei nie znużyć jednostajnością "dekoracji", mamy możliwość oglądania wnętrza z różnych punktów widzenia, rozmaite fragmenty wysuwają się na plan pierwszy, "wychodzimy" także "na zewnątrz", poznajemy otoczenie placówki, zmiany w salach widzimy przez okna. 

Nie można rzecz jasna nie wspomnieć o bohaterach tej pozycji: grono dzieci uczęszczających do "Słonecznego przedszkola" to bardzo barwa grupka: pierwsza rozkładówka przybliża nam te postacie - ich sympatie, pasje, ulubione zajęcia. Przedszkolacy są przeróżni - jest chłopczyk na wózku, dziewczynka o nieco ciemniejszym kolorze skóry, chłopcy i dziewczynki przyjaźnią się, pojawiają się pierwsze sympatie, niektórzy mają bardzo poważne zainteresowania (kosmos, książki), inni uwielbiają twórcze działania, zabawę klockami czy robienie śmiesznych żartów. 

Tak samo jak w przypadku poprzednich pozycji z tej serii, mamy do czynienia z książką starannie wydaną, bardzo trwałą, odporną na wielokrotne studiowanie;) - wszak najmłodsi bardzo lubią opowieści o rówieśnikach, ich przygody to najchętniej słuchane historie, zatem te, w nieco odmiennej, bo obrazkowej wersji, z pewnością także przypadną do gustu, a książka po wielokroć zajmie przedszkolaków na długi czas.

Polecamy
Katarzyna i Młodsza 











Autor, ilustrator: Przemysław Liput
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
Format: 23,1 x 31 cm
ISBN: 978-83-10-13022-8

Read On 1 komentarze

"Zamki w Polsce do kolorowania" - wciągająca lekcja historii dla najmłodszych

23:30



Słowo "zamek" ma dla młodszej młodzieży płci żeńskiej przemiłe konotacje - a to dlatego, że bardzo często utożsamiany jest z pałacem. I choćby z tego powodu warto sięgnąć po tę pozycję, by mieć jasność w kwestii, czym się te budowle różnią - na pierwszy rzut oka, ale i po głębszym poznaniu. 

Ale rzecz jasna zagłębiając się w treści zawarte w tej książce zyskamy o wiele więcej! Poprzednie pozycje tego typu sygnowane przez Wydawnictwo Olesiejuk były pozbawione komentarza czy też był on bardzo lakoniczny, ograniczał się w zasadzie do podpisów - mam na myśli kolorowanki o tematyce geograficznej. Jednak w przypadku historii trudno byłoby nie dodać paru słów wyjaśnienia: sama bryła zamku czy ciekawe elementy z jego wnętrza, postaci związane z jego przeszłością to zbyt mało. Dlatego też "Zamki w Polsce" to kolejna publikacja, która nie tylko zachęca do sięgnięcia po kredki - dzięki niej także historyczna wiedza najmłodszych zostanie pogłębiona i uzupełniona.

Być może niektórym wydaje się, że to może mało porywające tematy dla młodych odbiorców, jednak doświadczenia naszej przyjaciółki, która z synem (rówieśnikiem Starszej) w te wakacje zwiedzała przez blisko dwa tygodnie zamki na południu naszego kraju, dowodzą, że tego typu obiekty, jak i nasza historia potrafią zaintrygować nawet bardzo nieletnich;) 

Na pewno dobrym pomysłem jest połączenie poważnych treści z zajmującym zajęciem - kolorowanie to fajna sprawa, a gdy jeszcze mamy dobre kredki, to w ogóle - prawdziwa przyjemność!:) Warto dodać, że grubszy papier pozwala i na użycie pisaków, a fakt, iż ilustracje są wydrukowane jednostronnie pozwala nam nie martwić się o pojawiające się czasem niechciane ślady po użyciu flamastrów. 

Nasze panny lubią niekiedy z wielką dokładnością dobierać kolory i rozpaczają nad brakiem stosownych odcieni kredek;) Tę pieczołowitość warto wykorzystać przy tej właśnie pozycji: zajrzeć do albumów czy znaleźć zdjęcia w sieci, tak aby piękne zabytki z naszej przeszłości nabrały dzięki małym rączkom właściwych barw. 

"Zamki w Polsce do kolorowania" będą świetnym uzupełnieniem do przedstawianej już na blogu pozycji - "Historia Polski do kolorowania". Zawarte tu treści są napisane prosto, klarownie, przekazują istotne wiadomości, zaciekawiają tematem, prezentują dzieła sztuki i osoby, dokładną lokalizację danego obiektu i jego znaczenie. Trzeba się liczyć z tym, że tak pasjonująco przekazany temat sprawi, iż rozbudzą się apetyty, by zobaczyć owe budowle na własne oczy, zwiedzić je, poznać inne ich tajemnice...:)

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki











"Zamki w Polsce do kolorowania"
Autor: Krzysztof Wiśniewski
Ilustrator: Joanna Babula
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: zintegrowana
Liczba stron: 48
Format: 28,5x40 cm
ISBN: 978-83-274-4885-9






 Książkę można kupić w sklepie internetowym www.swiatksiazki.pl. Znajduje się tam cała, dostępna aktualnie oferta Wydawnictwa Olesiejuk, a rabaty bardzo często osiągają 30%. Książki zamówione przez sklep internetowy można bezpłatnie odbierać w sieci sklepów Księgarnie Świat Książki na terenie całej Polski.


Wpis w ramach projektu Przygody z książką.
Sprawdźcie, co się tam dzieje!:)  


Read On 1 komentarze

"Stłuc świnkę" - o przyjaźni - nieoczekiwanym efekcie lekcji oszczędzania

18:20


Dziecięce sympatie nieraz wprowadzają dorosłych w stan osłupienia;) Dla piszącej te słowa największym skarbem wśród dziecięcych zabawek była czerwona ciężarówka z niebieską paką, całkiem słusznych rozmiarów, która pełniła rolę podręcznej przytulanki i pluszaka do spania;) Uczucie do niej trwało bardzo długo, ale równie często bywa i tak, że wymarzona, wyproszona zabawka cieszę parę godziny (lub nawet krócej...) i ląduje zapomniana w kącie... By uniknąć takiej sytuacji, warto uczyć najmłodszych wartości rzeczy. Dobrze jest wspólnie zastanowić się nad niezbędnością zakupu, rozważyć konieczność dokonania go "tu i teraz". Kwestie finansowe to wprawdzie trudne tematy dla maluchów, ale z drugiej strony dobrze jest - nawet w przypadku posiadania środków na wszystkie zachcianki - trochę je temperować: z różnych powodów - to oczywiste, że taka lekcja się przydaje. 

Do takiego wniosku dochodzi tata głównego bohatera, wyprowadzony z równowagi z jakiegoś powodu, odmawia synowi nabycia wypatrzonej figurki. Jego wypowiedź pewnie czasem przywoła u dorosłych czytelników pewne skojarzenia, może i sami takie kierują do pociech: racja, niegdyś nie śniło się dzieciom o tylu zabawkach, atrakcjach, ale mityczne kiedyś to czas tak różny od realiów, w których przyszło żyć potomkom. Dlatego też pomysł ojca, by syn zbierał drobne do skarbonki, a potem nabył upragnioną rzecz, nie do końca przebiega zgodnie z planem pomysłodawcy...

Sympatyczna świnka rzeczywiście napełnia się brzęcząca zawartością, a wiąże się to z niemałymi wyrzeczeniami i sporym wysiłkiem. Zostało to bardzo obrazowo opisane i zilustrowana, zatem dziewczyny bardzo poruszone były tymi nieszczęsnymi kożuchami na kakao, za wypicie którego chłopczyk dostawał szekla. Skarbonka o poczciwej facjacie jest tuż obok, wspiera niejako swego właściciela, rodzi się przywiązanie, tworzą się więzy. I tak niepostrzeżenie środek staje się celem - cenna jest już nie zawartość, ale sama świnka, której wybaczyć można nawet to, że gdy dorośnie, będzie "okradać kioski";) (to też echa rodzicielskich napomnień - dzieci wiele zapamiętują z naszych słów, choć ich rozumienie pewnych spraw bywa bardzo oryginalne;)).

Niedługa opowieść Etgara Kereta ma w sobie magnetyczną moc skupiania uwagi. Przedstawiony problem jest bliski najmłodszym - wszak znają gorycz odmowy, gdy rodzice nie chcą z jakichś powodów nabyć tego, co wydaje się tak potrzebne... A z drugiej strony obdarzają uczuciami swoje wytarte misie, dziwaczną figurkę wypatrzoną w kiosku, coś nie do końca już sprawnego czy nieco uszkodzonego. W oczach dzieci te rzeczy mają szczególną wartość, nieprzeliczalną na żadną sumę.

Wielkim atutem tej historii są ilustracje, które w przejmujący sposób wciągają nas w głąb opowieści, oddają doskonale emocje małego bohatera, są idealnym uzupełnieniem tekstu. 

A bonusem dla rodziców jest posłowie wyjaśniające, skąd wziął się pomysł na przyjaźni chłopca i świnki-skarbonki, ale też zdradzające decyzję pisarza o wyborze takiej właśnie drogi życiowej, która stała się jego udziałem. Podobnie jak poprzednia lektura autorstwa Etgara Kereta wydana przez Wilgę - "Kocioludek długowłosy", tak i ta książka to pozycja wieloznaczna, dla najmłodszych, ale i dla starszych odbiorców, rzecz piękna edytorsko i zapadająca w pamięć. 

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki







"Stłuc świnkę"
Autor: Etgar Keret
Ilustrator: David Polonsky
Wydawnictwo: Wilga
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Format: 22,5 x 22,8 cm
ISBN: 978-83-280-3947-6

Read On 0 komentarze

"Historia Polski do kolorowania" - barwna przeszłość staje się nam bliższa!

23:57


"Moja" pierwsza pani od historii, z którą rzecz jasna spotkałam się w czwartej klasie szkoły podstawowej, miała zawsze pięknie pomalowane na czerwono paznokcie i oblizywała palce z kredy;) Jakoś mniej ważne było, to co mówiła, zatem na pierwszej klasówce intensywnie uprawiałam lanie wody, a wśród moich odpowiedzi znalazła się informacja, że dzieci "były bose, czyli nie miały butów" - pani nie omieszkała powiedzieć, że wie, co to znaczy bosy...;) Jakoś wówczas nie pokochałam historii i niewiele rzecz z tej materii zainteresowało. Może to po części wina metod nauczania, które wówczas obowiązywały w szkole. Zresztą wiele ważnych tematów z naszą przyszłością związanych jest poruszanych i wcześniej, w klasach I-III, a nawet w przedszkolu, zainteresowanie tymi sprawami można podsycać u najmłodszych ciekawą lekturą, bogato ilustrowanymi pozycjami czy tak zwanymi "książkami aktywizującymi".

Do tych ostatnich zaliczyć można nową propozycję Wydawnictwa Olesiejuk. Od pewnego czasu takie wielkoformatowe kolorowanki pojawiają się w księgarniach czy marketach, zatem to bardzo dostępne pozycje - i świetnie! Zamiast kolorować banalne książeczki ze sztampowymi rysunkami, dzieci mogą jednocześnie bawić się, kształcić małą motorykę - i uczyć. To oczywiście wymaga od nas nieco wkładu własnego: bo tradycyjna oferta nieco nas - rodziców - zwalniała z aktywności;) Wystarczyło wręczyć kolorowankę, naostrzyć kredki i już mamy na czas jakiś pociechę "z głowy"."Historia Polski do kolorowania" angażuje nas, bo i tekstu to sporo, i wiele rzeczy warto wyjaśnić, wskazać na ilustracji, podpowiedzieć czasem dobór kolorów, a bardzo często - dopowiedzieć parę słów, odgrzebać w pamięci swą historyczną wiedzę i rozwiać wątpliwości, zaspokoić ciekawość małych pasjonatów naszych dziejów. 

Czy warto? Na pewno! Taka wiedza poszerza świadomość dziecka, pozwala wyrobić mu pewne poglądy, zrozumieć więcej z tego, co słyszy na lekcjach, z rozmaitych lektur. Do tego to bardzo pomysłowo przedstawiony kurs historii. Często tłumaczymy coś dzieciom mówiąc o tym mitycznym "kiedyś", jednak bez usystematyzowania tej wiedzy może się im wydawać, że jednocześnie miały miejsce zdarzenia, które dzieli w rzeczywistości kilka wieków!

Nasze dzieje zostały przedstawione od panowania Piastów aż do współczesności - kolejne plansze pokazują wielkie dynastie i królów elekcyjnych, rozbiory i powstania, Wielką Emigrację, walkę o niepodległość, wojny dwudziestego wieku, powojenne realia, walkę opozycji o prawa, narodziny demokratycznej Polski... Jedną ze stron poświęcono polskim noblistom (a wśród nich znajdziemy także Józefa Rotblata, o którym na ogół nieco zapominamy...), następna to bardzo ciekawe, obrazowe przedstawienie tego, jak się zmieniały granice naszego państwa na przestrzeni wieków - na ówczesny ich kształt nałożony został kontur współczesnej Rzeczpospolitej. Najbardziej zainteresowani przeszłością z pewnością nie będą mieli problemów z uszeregowaniem według kolejności portretów władców  przedstawionych w tej pozycji - takie zadanie kończy niniejszą publikację. 

Do tego rzecz jasna książka pozwala zmierzyć się z zadaniem pokolorowania niebanalnych rysunków. Mali pasjonaci historii pragnący wiernie oddać barwy tamtych epok pewnie namówią rodziców na odnalezienie informacji czy zdjęć w Internecie, nierzadko kolorowanie przerodzi się w studiowanie tematu, długie rozmowy, odświeżenie wiedzy u starszych;), a także nową pasję u tych najmłodszych!

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki







"Historia Polski do kolorowania"
Autor: Krzysztof Wiśniewski
Ilustrator: Barbara Kuropiejska
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: zintegrowana
Liczba stron: 48
Format: 28,5x40 cm
ISBN: 978-83-274-4886-6






 Książkę można kupić w sklepie internetowym www.swiatksiazki.pl. Znajduje się tam cała, dostępna aktualnie oferta Wydawnictwa Olesiejuk, a rabaty bardzo często osiągają 30%. Książki zamówione przez sklep internetowy można bezpłatnie odbierać w sieci sklepów Księgarnie Świat Książki na terenie całej Polski.

Read On 0 komentarze

"Superzwierzaki" - poczet nie lada zwierząt!;)

23:40


Niektóre zasady pisowni sprawiają nam sporo kłopotów, ale po samodzielnej lekturze niniejszej pozycji nikt nie będzie miał wątpliwości w jaki sposób napisać wyrazy z przedrostkiem "super";) Choć to rzecz jasna - wartość dodana, a sprawa najistotniejsza to okazja do poznania zwierząt wyjątkowych, o szczególnych umiejętnościach i możliwościach, niezwykłych pod różnymi względami, o imponujących osiągnięciach. 

Książki "o zwierzętach" mają u nas bogatą reprezentację, są ulubionymi pozycjami, po które sięga Młodsza, to zawsze trafiony prezent i wielka radość. Potem przychodzi weryfikacja - i choć córce większość podoba się bardzo - można nawet zaryzykować twierdzenie, że wszystkie z aprobatą się spotykają, to już u nieco krytycznie nastawionej matki część łapie sporo minusów. To oczywiste, że takie pozycje są przeróżne - czasem wydaje się, że najistotniejsze jest zdjęcie i ono ma za zadanie udźwignąć wartość książki, bywa tak, że informacje to dosłownie parę ogólnie znanych faktów, niekiedy nieco więcej, podawanych jak w encyklopedii, w formie suchej i mało atrakcyjnej. 

I tu dochodzimy do sedna - czemu "Superzwierzaki" tak bardzo przypadały nam do gustu, dlaczego awansowały do miana ulubionej lektury na dobranoc (choć szczerze mówiąc, to nie było dobre posunięcie, bo emocjonujące i wciągające portrety zwierząt nie do końca sprawdzały się jako wyciszenie przed snem;)). Otóż największą zaletą jest niewątpliwie sposób przekazu - zamiast równoważników i wyliczeń mamy krótkie, pasjonujące opowieści o rozmaitych aspektach życia rozmaitych zwierząt. Pisane prosto, ale jednocześnie wnikliwie, do tego bardzo ciekawie, tworzą pewien obraz życia danego zwierzęcia. Autor pisze barwnie, stosuje porównania i analogie bliskie najmłodszych, intryguje, pokazuje nawet te na pozór dość dobrze znane zwierzęta od nieco innej strony. Wiadomości zapadają w pamięć, a czasem są tak zaskakujące, że zdarza nam się szukać potwierdzenia tych zdumiewających faktów!;) Co zresztą przydaje się, gdy chcemy upewnić się, jak też dane zwierzę wygląda w naturze. 

Książka została ciekawie zilustrowana - dziewczyny zastanawiały się, czy zwierzęta noszą takie maski, zatem odbyłyśmy dyskusję na temat superbohaterów, ich cech, podobieństwa do opisywanych przedstawicieli fauny. Spodobał się nam także patent z graficzną prezentacją podstawowych wiadomości o długości życia, wadze, wielkości, prędkości poruszania się. 

Opisane gatunki uczą nas także tego, że bycie super wiąże się z rozmaitymi aspektami: zwierzęta wykorzystują swoje umiejętności i możliwości do zdobycia pożywnie, ale i do ochrony własnego życia, ucieczki przed przeciwnikiem, walki z nim. Przyroda wymyśliła przeróżne patenty, by zachować pewną równowagę między gatunkami - jakie sekretne zdolności mają superbohaterowie świata fauny? Przekonajcie się sami! 

Polecamy
Katarzyna i dziewczynki










"Super zwierzaki"
Autor: Raphael Martin
Ilustrator: Guillaume Planevin
Wydawnictwo: Babaryba
Oprawa: twarda
Liczba stron: 60
Format: 24cm x 31,5cm
ISBN: 978-83-62965-39-7



Read On 1 komentarze

Niebawem:

- "Pupy, ogonki i kuperki. Audiobook" (Babaryba)
- "Królewna z wieży" (Prószyński i S-ka)
- "Dwór" (Widnokrąg)
- "Proszę słonia" (Wilga)




Archiwum bloga

Translate

Obserwuj Inną Bajkę

Subskrybuj nowe teksty przez Email

Odwiedzono nas:

Pani Zorro radzi i podpowiada;)

Festina Lente - do słuchania, do czytania...

Duże Ka

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *